- Mamy poważny powód do zmartwienia. Wolność akademicka, artystyczna i kulturalna, ale przede wszystkim wolność i pluralizm mediów są w Polsce narażone na ataki ze strony rządu. Czasem bardziej subtelne, czasem bardziej otwarte. Dzieje się to wbrew najbardziej podstawowym europejskim wartościom i Unia Europejska nie może tego zaakceptować – powiedziała podczas dzisiejszej konferencji prasowej Sabine Verheyen (EPL, Niemcy).

20230517_131549

S. Verheyen Fot. R. Gutkowski

Stała ona na czele delegacji Parlamentu Europejskiego, która w tym tygodniu spotkała się z przedstawicielami polskiego rządu i mediów, a także przemysłu kulturalnego i środowisk akademickich. Delegacja odwiedziła również Lublin, pierwsze polskie miasto, któremu przyznano tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży w 2023 roku.

O sprawach związanych z polityką edukacyjną eurodeputowani rozmawiali z ministrem edukacji i nauki, Przemysławem Czarnkiem. – Z góry wiedzieliśmy, że będzie to trudne spotkanie. Minister nie był zainteresowany prawdziwą rozmową i nie udzielał konkretnych odpowiedzi. Spotkanie nie wniosło niczego nowego – powiedziała Verheyen.

Jak podkreśliła, edukacja w szkołach i kultura wykorzystywane są w Polsce do celów politycznych. – Jesteśmy wstrząśnięci otwartością, z jaką mówili o tym przedstawiciele rządu. Przekaz był jasny, co nastawiło nas negatywnie – dodała.

- Polski rząd, zamiast podminowywać wolność i demokrację w Polsce, powinien brać przykład z otwartości i życzliwości polskich obywateli, tak jak z ich odwiecznego zamiłowania do wolności – podkreśliła Sabine Verheyen.

Z kolei Ilana Cicurel (Odnowić Europę, Francja), podkreśliła, że środki publiczne trafiają w Polsce tylko do publicznych mediów, które nie krytykują rządu.

Roman Gutkowski