W przeddzień szczytu Partnerstwa Wschodniego, który odbędzie się w Rydze, w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata plenarna dotycząca tego wydarzenia. W dyskusji wzięli udział europosłowie Prawa i Sprawiedliwości Karol Karski i Kosma Złotowski oraz europoseł Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek.

Prof. Karol Karski podkreślał w swoim wystąpieniu szczególne znaczenie szczytu w Rydze, który może być najważniejszym wydarzeniem od momentu powstania Partnerstwa Wschodniego. „Z jednej strony mamy do czynienia z państwami, które zawarły umowy stowarzyszeniowe z UE i teraz znalazły się w ciężkiej sytuacji. A z drugiej strony mamy do czynienia z samą Unią, która próbuje pogodzić przeciwstawne interesy” - mówił europoseł PiS. Prof. Karski apelował w swoim wystąpieniu o sformułowanie konkretnych i zdecydowanych konkluzji na zakończenie tego szczytu. „Tekst, który zostanie przyjęty w Rydze powinien być twardy i zdecydowany. Powinniśmy potwierdzić w nim europejską perspektywę Ukrainy, Gruzji i Mołdawii. Powinniśmy nazwać także stanowczo działania Rosji: rosyjską agresję na Ukrainę, aneksję Krymu. Jeśli ten tekst będzie słabszy, zostanie odebrany przez Rosję, jako przyzwolenie do działania” – apelował Karski. Prof. Karski wezwał także do zniesienia obowiązku wizowego dla obywateli Gruzji i Ukrainy od roku 2016.

Kosma Złotowski apelował o wykorzystanie szczytu w Rydze to zdecydowanego zwrotu w unijnej polityce wobec państw Partnerstwa Wschodniego. „Ten szczyt to kolejna okazja, aby Unia Europejska przestała symulować aktywną politykę wobec swoich wschodnich sąsiadów i zaczęła prowadzić ją naprawdę” – mówił europoseł PiS. „Jeśli to, co dzieje się obecnie na Ukrainie, jeśli rosyjskie zbrojenia i groźby nie są wystarczającą motywacją, aby nakreślić konkretny plan wsparcia naszych partnerów na wschodzie Europy, to chyba nic już nie będzie w stanie nas do tego zmusić” – kontynuował Złotowski. Bydgoski europoseł PiS podkreślał szczególne znaczenie Ukrainy i dotykających ten kraj problemów dla architektury bezpieczeństwa w najbliższym sąsiedztwie UE i Polski. „Czy naprawdę w tak dramatycznej sytuacji stać nas tylko na kolejne ogólniki? Realne warunki i perspektywa członkostwa w UE, wsparcie gospodarcze i skuteczna pomoc w modernizacji instytucji publicznych oraz stworzenie przyjaznego programu wizowego – te kwestie muszą znaleźć się w konkluzjach szczytu” – mówił Złotowski. „Siłą Rosji jest nasza bezsilność i niezdecydowanie. Szczyt w Rydze może pokazać, że stać na stanowczość i musimy tą okazję wykorzystać” – zakończył swoje wystąpienie europoseł PiS.

Marek Jurek przypomniał, że „umacnianie niepodległości państw powstałych na wschodzie po rozpadzie Związku Sowieckiego stanowi o samym sensie współpracy europejskiej” oraz Partnerstwa Wschodniego. „Poseł EFDD – Bill Etheridge – mówił, że realizm nakazuje respektować rosyjską strefę wpływów. Jeśli będziemy mówili takim językiem to przekreślimy nie tylko polityczny, ale także moralny sens Europy” – mówił Jurek. Przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej podkreślił, że w relacjach z naszymi wschodnimi sąsiadami oprócz wymiaru politycznego ważne są również wartości. „Może zamiast powtarzać w kółko «nasze wartości, nasze wartości» przyszedł czas abyśmy zauważyli, że solidarne z nami narody na wschodzie Europy – Ukraińcy, Gruzini – chcą nam przynieść również swoje wartości, z których możemy wiele skorzystać. Ale czy tak je traktowaliśmy w naszych rezolucjach, na przykład Marsz Rodziny w Tbilisi?” – pyta. Marek Jurek zaapelował o pamięć o prześladowaniach, jakich doświadczyli chrześcijanie w Związku Sowieckim i szacunek dla milionów ludzi, którzy je duchowo przetrwali.