Wspólny rynek jest warunkiem wzrostu gospodarczego w Europie, podkreślił w debacie o Semestrze Europejskim – cyklu pozwalającym na koordynację polityk gospodarczych i budżetowych państw UE -  poseł Adam Szejnfeld. Poseł PO koordynował  z ramienia Grupy EPL stanowisko Parlamentu Europejskiego w kwestii zarządzania  wspólnym rynkiem.  Dokument jest jednym ze sprawozdań dot. Europejskiego Semestru, które PE ma przyjąć w ten czwartek.  

Semestr europejski składa się z czterech filarów: pobudzenie inwestycji, reformy strukturalne i zwiększenie odpowiedzialności budżetowej, zatrudnienie i sprawy społeczne. Trudno jednak oceniać europejski semestr w abstrakcji od oceny stanu zarządzania jednolitym rynkiem – uważa poseł Adam Szejnfeld.

Żyjemy w dobie XXI wieku charakteryzującej się skokowym postępem cyfrowym i technologicznym, powszechną globalizacją rynków i międzynarodowej konkurencji, a zarazem zmieniającą się mentalnością społeczeństw, w tym wzorców konsumenckich; powstają też zupełnie nowe formy działalności gospodarczej. W tym kontekście oczywistą jest potrzeba zasadniczej zmiany w podejściu do wspólnego rynku.

Aby unijna gospodarka była konkurencyjna wewnętrznie, ale i zdobywała przewagi na runku globalnym, potrzebna jest deregulacja warunków prowadzenia działalności gospodarczej, wzmocnienie pozycji małych i średnich przedsiębiorstw, w tym start-upów, rozwój innowacyjności, postęp technologiczny, upowszechnienie w państwach członkowskich e-administracji, a także likwidacja barier pozataryfowych oraz krajowych protekcjonizmów. To tylko niektóre warunki konieczne do spełnienia, by uwolnić przedsiębiorczą energię obywateli Unii Europejskiej. Ta natomiast jest potrzebna, aby utrzymać konkurencyjność gospodarki europejskiej na światowym rynku. Od tego też będzie zależała liczba stabilnie tworzonych nowych miejsc pracy oraz przyszła zamożność obywateli Wspólnoty – mówi europoseł PO.