Parlament Europejski debatował dziś nad sytuacją w Tajlandii. Występując w imieniu Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Ryszard Czarnecki podkreślił, że Unia Europejska powinna zdecydowanie opowiedzieć się za działaniami na rzecz demokracji w tym kraju.
“Tajlandia jest znana nam Europejczykom przede wszystkim z bardzo miłych wczasów spędzanych w tym państwie, jednakże w sensie politycznym Tajlandia kojarzy się mniej miło” – powiedział wiceprzewodniczący PE, przypominając o trudnej sytuacji politycznej.
“Wydaje się, że Tajlandia, jeden z tygrysów swego czasu Azji Południowo-Wschodniej, dzisiaj musi usłyszeć bardzo wyraźnie ze strony naszego Parlamentu, Unii Europejskiej domaganie się realnej demokracji, bo na to ten naród zasługuje” – mówił Ryszard Czarnecki.
Wiceprzewodniczący PE podkreślił, że w opinii Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, należy nie tylko monitorować sytuację w tym kraju, ale także wskazywać, że współpraca ekonomiczna UE i Tajlandii powinna być uzależniona od tego, czy w tym kraju będą przestrzegane prawa człowieka, czy nie.
