Dzisiaj w Parlamencie Europejskim w Strasburgu europosłowie debatowali o przypadkach łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa. W dyskusji na temat Rwandy i sprawy Victoire Ingabire Umuhoza, więzionej od 2010 roku pod zarzutem terroryzmu i zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego działaczki Zjednoczonych Demokratycznych Sił Rwandy (koalicji partii opozycyjnych), głos zabrał wiceprzewodniczący PE i europoseł PiS, Ryszard Czarnecki.

 “Ja byłem w Rwandzie, i muszę powiedzieć, że jednym z bardziej przejmujących doświadczeń w mojej karierze politycznej była wizyta w muzeum ludobójstwa w stolicy Rwandy, Kigali”mówił wiceprzewodniczący PE.

W opinii Czarneckiego kraj o tak tragicznej historii, a mowa tu o ludobójstwie, które nastąpiło w wyniku wojny między plemionami Hutu i Tutsi, musi, a przynajmniej powinien szczególnie przestrzegać praw człowieka, także praw opozycji.

“Dobrze, że dziś jest ta debata, że bronimy ludzi niesłusznie więzionych, a to jest nasz moralny obowiązek, ale też pokazanie Rwandzie, że nasza wieloletnia pomoc humanitarna dla tego kraju powinna skutkować oczekiwaniem respektowania pewnych standardów”zakończył europoseł PiS.