W poniedziałek w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata na temat absolutorium budżetowego dla szeregu instytucji unijnych: Rady i Rady Europejskiej, Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii oraz wspólnych przedsięwzięć Artemis i ENIAC za rok 2013. Sprawozdania w tym zakresie przygotował Ryszard Czarnecki, koordynator Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Komisji Kontroli Budżetowej.

 

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreślił, że Rada – jako instytucja unijna – powinna ponosić demokratyczną odpowiedzialność przed obywatelami Unii Europejskiej w takim stopniu, w jakim są one beneficjentami budżetu Unii. “Niestety, jest tu wciąż niezmiennie wiele kwestii nierozstrzygniętych, gdyż Rada uporczywie nie reaguje na wezwania Parlamentu Europejskiego do regularnego przedkładania odpowiednich dokumentów i wyjaśnień. Stąd propozycja kolejnego odmówienia udzielenia absolutorium ze strony Parlamentu Europejskiego. Myślę, że ten niesympatyczny mecz, niebudujący autorytetu Unii Europejskiej mecz między PE a Radą trzeba zakończyć. Natomiast potrzeba tu dobrej woli ze strony Rady” – wzywał Ryszard Czarnecki.

 

Zdaniem wiceprzewodniczącego PE budżety unijnych instytucji powinny być planowane znacznie bardziej realistycznie, gdyż niegospodarna polityka podważa ich autorytet i zaufanie obywateli UE.  Odnosząc się do sytuacji Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii, europoseł PiS stwierdził, że Instytut wprowadził uzupełniające kontrole ex post transakcji związanych z dotacjami, a także poprawiono jakość świadectw kontroli otrzymanych w odniesieniu do transakcji dotacyjnych poprzez poprawę odpowiednich instrukcji. “Instytut stosuje również obecnie teraz bardziej szczegółową i spójną metodykę certyfikacji, poprawił procedurę udzielania zamówień. Jest na pewno poprawa, poziom pewności odnośnie legalności i prawidłowości transakcji, zwłaszcza tych związanych z dotacjami na pewno wzrósł. Niemniej jednak należy pamiętać, że Trybunał po raz drugi z rzędu wydał Instytutowi opinię kwalifikowaną” – mówił Ryszard Czarnecki.

 

Wiceprzewodniczący PE przypomniał, że jakość świadectw, dotyczących około 87% wydatków na dotacje narażonych zostało na szwank, gdyż zostały one wystawione przez firmy audytorskie, działające na zlecenie beneficjentów dotacji. “To ogromne i niepotrzebne narażenie na ewentualne wystąpienie pewnych nieprawidłowości. Należy się przyjrzeć dalszym działaniom Instytutu, gdyż dwie opinie kwalifikowane wskazują, że jednak Instytut nie funkcjonuje, a przynajmniej – nie funkcjonował – w przeszłości w prawidłowy sposób. W tej chwili należy się skoncentrować na monitorowaniu, czy Instytut postępuje zgodnie ze wprowadzonymi zmianami” - ocenił Ryszard Czarnecki.