Dzisiaj europosłowie przyjęli rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo i nadzór produktów konsumenckich poprzez zwiększenie współpracy urzędów nadzorujących rynek oraz zaostrzenie kar dla firm sprzedających produkty, które mogą być niebezpieczne. Dodatkowo europosłowie opowiedzieli się za obowiązkową etykietą “Made in” dla towarów sprzedawanych na terenie UE, zastępującą obecny dobrowolny system, który zapewni konsumentom lepszą informacje o pochodzeniu produktów.
- Obecnie publiczna część działającego systemu szybkiego informowania o niebezpiecznych produktach zwanego RAPEX, obejmuje informację o kraju pochodzenia, ale nie o producencie, eksporterze czy importerze i o szczegółach łańcucha dostaw. Dzięki wprowadzeniu obowiązku etykietowania “Made in”, konsument będzie miał lepszą informację skąd pochodzi produkt, a organom nadzoru będzie łatwiej śledzić pochodzenie produktów i walczyć z podróbkami – powiedziała europosłanka Róża Thun, członkini komisji rynku wewnętrznego i ochrony konsumentów.
- Od producentów europejskich wymaga się spełnienia wielu rygorystycznych przepisów dotyczących wytwarzania ich produktów np.normy bezpieczeństwa konsumentów, ochrona środowiska i zdrowia. Produkcja dużej części towarów importowanych do UE nie jest obciążona podobnymi wymogami. Dlatego obowiązkowe oznaczanie “Made in” pozwoli konsumentom na świadomy wybór – dodała europosłanka.
- Dla wielu polskich przedsiębiorców kwestia oznakowania “Made in” była bardzo istotna w kontekście walki z podróbkami. W związku z tym, żeby lepiej zrozumieć ich obawy, komisarz ds. ochrony konsumentów – Neven Mimica, przyjechał na moje zaproszenie do Krakowa pod koniec marca i spotkał się z zainteresowanymi. Przyjęte dzisiaj rozwiązania to krok we właściwym kierunku – powiedziała europosłanka Róża Thun.
Ponadto posłowie wzywają do wysokiej jakości nadzoru gwarantującego, że produkty wprowadzane na rynek UE są bezpieczne i zgodne z przepisami UE, a także do wyeliminowania istniejących niespójności. – Lepszy nadzór rynku jest bardzo istotny i przyczyni się do zwiększenia zaufania konsumentów – podsumowała Róża Thun.
