Były szef MON i MSZ Radosław Sikorski został wybrany przewodniczącym delegacji Parlamentu Europejskiego ds. stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. To jedna z największych i najważniejszych delegacji w Parlamencie Europejskim.

Podczas wtorkowego posiedzenia w Brukseli Sikorski został wybrany przez aklamację. “Jako przewodniczący będę starał się wykorzystać doświadczenie zdobyte m.in. jako szef polskiej dyplomacji”, mówił tuż po wyborze.

Radosław Sikorski, którego jeszcze niedawno partnerem rozmów byli sekretarze Stanu USA, Condoleeza Rice, John Kerry czy Hilary Clinton, rozpocznie teraz współpracę z Kongresem Stanów Zjednoczonym w imieniu Parlamentu Europejskiego. Siedem lat na stanowisku szefa polskiej dyplomacji oraz szerokie doświadczenie w relacjach z USA, sprawiły, że był naturalnym kandydatem Grupy EPL na stanowisko szefa tej strategicznej delegacji Parlamentu Europejskiego.

Po wyborze nowy przewodniczący delegacji podkreślił, że USA są kluczowym partnerem Unii Europejskiej. “Wiem, że relacje transatlantyckie mogą być lepsze. Obecnie największym wyzwaniem jest uniknięcie wojny handlowej z naszym amerykańskim partnerem, której konsekwencje mogą uderzyć w miliony obywateli po obydwu stronach Atlantyku, w tym w miliony Polaków”, mówił. Podkreślał liczne wzajemne zobowiązania obu stron. “Dyplomacja parlamentarna różni się od tej rządowej, ale jest tym potrzebniejsza gdy rządowa kuleje. Podczas mojej kadencji na tym stanowisku zamierzam nawiązać również relację z naszą Polonią w USA, by przybliżyć im Unię Europejską”, ocenił Sikorski.

W tej kadencji Parlamentu Europejskiego, podobnie jak w poprzedniej, pracować będą 44 delegacje międzyparlamentarne. Zajmują się promocją podstawowych wartości UE: demokracji, poszanowania praw człowieka i podstawowych wolności oraz praworządności. Podczas posiedzeń w Brukseli i Strasburgu członkowie delegacji dyskutują na temat sytuacji w krajach partnerskich.