
„Jesteśmy głosem milionów ludzi, którzy wiedzą, że zasady, które są wpisane w traktaty i w naszą Konstytucję są po to, żeby chronić wolności obywatelskie, zdrowe zasady gospodarowania, dobry ład publiczny i społeczny. Jesteśmy głosem milionów ludzi, którzy dobrze czują się w Unii Europejskiej, czują się u siebie, rozumieją Unię Europejską, jako gwarancję naszego bezpieczeństwa i szans rozwojowych” – mówił Janusz Lewandowski, przewodniczący delegacji Platformy Obywatelskiej w Parlamencie Europejskim, w trakcie debaty nt. sytuacji państwa prawa i praworządności w Polsce.
Europoseł PO zdecydowanie skrytykował działania obecnego rządu, wskazując, że cenę za nie ponosi cała Polska.
„Ta władza wzięła się z demokratycznego mandatu, ale mandat mniej niż 20% uprawnionych do głosowania nie usprawiedliwia kroczącego zamachu na instytucje państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego. Nie usprawiedliwia rujnowania pozycji Polski w świecie” – mówił Janusz Lewandowski.
Zaznaczył, iż przyjęta przez Sejm – w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego – nowa ustawa o zgromadzeniach „dławi wolność zgromadzeń - fundamentalne prawo, o które walczyła Solidarność”.
Lista nadużyć obecnego rządu jest coraz dłuższa. „Można wskazać kolejne cele rozprawy ze społeczeństwem: samorząd terytorialny, niezawisłe sądownictwo. To wszystko jest doskonale widoczne dla demokratycznego świata po obu stronach Atlantyku” – mówił szef polskiej delegacji w Grupie EPL. „Nie spuści się nowej, żelaznej kurtyny. Misja prania mózgów, która jest misją niektórych mediów publicznych w Polsce, nie dociera do Strasburga i Brukseli. Każdy, kto tutaj zakłamuje obraz polskiej rzeczywistości traci wiarygodność, również na tym forum” – dodał.
Posłanka Elżbieta Łukacijewska podkreśliła z kolei, iż celem debaty nie jest atak na Polskę, ani na Polaków.
„Nie słyszałam, aby w tej izbie ktokolwiek skrytykował Polskę i Polaków. Zawsze z dumą mówi się o naszych osiągnięciach. Krytykuje się rząd Prawa i Sprawiedliwości!” – powiedziała.
