Parlament Europejski zaapelował dziś do Komisji Europejskiej o przygotowanie rozwiązań prawnych wymagających od producentów odzieży unikania nieetycznych praktyk w przemyśle konfekcyjnym. Posłowie chcą m.in. aby Unia Europejska i państwa członkowskie aktywnie i skutecznie zaangażowały się na rzecz położenia kresu naruszaniu praw człowieka w procesie produkcji i dostaw odzieży, szczególnie w krajach trzecich, a także aby Komisja Europejska przedstawiła wiążącą propozycję legislacyjną w sprawie obowiązkom zachowania należytej staranności w odniesieniu do łańcucha dostaw w przemyśle konfekcyjnym.

- Każdy zakup odzieży, niezależnie od miejsca i sposobu jego produkcji wpływa na ludzi, którzy je stworzyli i środowisko w jakim powstało. Większość ubrań, które na siebie wkładamy ma za sobą długą drogę i są to nie tylko kilometry przemierzone podczas transportu, ale przede wszystkim ludzie i ich praca. Popieramy zmianę, którą należy podjąć, aby poprawić życie pracowników w krajach produkcyjnych. Jestem przeciwny naruszeniom praw człowieka, praw pracowniczych i standardów ochrony środowiska. Dlatego popieram sformułowanie dotyczące “wiążących klauzul praw człowieka oraz klauzul społecznych i środowiskowych” – powiedział poseł Bogdan Wenta, odpowiedzialny za prace nad dokumentem w Komisji Rozwoju.

- W czasach podziału świata na „biedne południe” i „bogatą północ” niezwykle ważne jest dbanie o przestrzeganie cywilizowanych zasad w całym łańcuchu produkcji. Dotyczy to szczególnie przemysłu odzieżowego, gdyż w tej branży większość cyklu produkcyjnego odbywa się w najbiedniejszych krajach świata. Tam często nie przestrzega się praw człowieka, praw pracowniczych, BHP, czy ochrony środowiska. Oczekiwanie więc realizacji tych zasad i przepisów prawa jest obowiązkiem Unii Europejskiej. Konieczne jest też wymaganie inwestycji w nowoczesną infrastrukturę przemysłową. Tylko to może, bowiem znacznie polepszyć sytuację osób zatrudnianych w fabrykach odzieży w krajach, gdzie kultura pracy nie jest najwyższa – powiedział europoseł Adam Szejnfeld, który koordynował pracę nad dokumentem z ramienia Grupy EPL.

- Musimy pamiętać również o konkurencyjności naszych firm. Dzięki dobrowolnym inicjatywom w takich miejscach na świecie jak Bangladesz, możemy zobaczyć realną zmianę w kwestii bezpieczeństwa czy higieny pracy. Oczywiście, działania podejmowane przez firmy oraz państwa produkujące muszą iść dalej, tak, aby pracownicy sektora odzieżowego mieli zapewnione jak najlepsze standardy pracy – dodał poseł Wenta.

- Miejmy jednak na uwadze, że podejmowanie zbyt radykalnych oczekiwań wraz z wprowadzaniem zdecydowanych restrykcji wobec innych państw i działających w nich firm, może mieć efekt odwrotny od zamierzonego. Upadek jakiejś gałęzi przemysłu w bardzo biednym kraju, który w sposób podstawowy, a przynajmniej zasadniczy „żyje” z danej branży, mógłby doprowadzić nie tylko do bankructw firm, ale nawet upadku rządów i powstawania chaosu. Najbardziej na tym mogliby jednak stracić sami pracownicy oraz członkowie ich rodzin – dodał poseł Szejnfeld.

Dokument przyjęto w czwartą rocznicę zawalenia się ośmiopiętrowego budynku Rana Plaza w Savar niedaleko Dhaki, w którym mieściło się kilka fabryk odzieżowych. W wyniku jego zawalanie się zginęło ponad 1,1 tys. osób, a 2 tys. zostało rannych.

Światowa wymiana handlowa związana z przemysłem konfekcyjnym ma wartość przekraczającą 2,86 miliardy euro i zapewnia ona pracę ponad 75 mln osób, z których trzy czwarte to kobiety.