P1170831

Władysław Kosiniak-Kamysz, Manfred Werner i Grzegorz Schetyna

Fot. Roman Gutkowski

Manfred Weber, kandydat Europejskiej Partii Ludowej (EPL) na stanowisko szefa Komisji Europejskiej, pytany w czasie warszawskiego spotkania kierownictwa tej największej frakcji w Parlamencie Europejskim o kwestię Brexitu powiedział, że nie może zaakceptować jakiegokolwiek przedłużania tego procesu.

- Jeśli jakiś kraj opuszcza Unię Europejską, a taka jest wola Brytyjczyków, to nie może zabierać głosu w sprawie rozwoju tego kontynentu w przyszłości. Przepraszam, ale tak to wygląda. Udział Wielkiej Brytanii w majowych eurowyborach jest dla mnie rzeczą nie do pomyślenia. Czas ucieka, nasi brytyjscy przyjaciele muszą wyjaśnić, jakie jest ich stanowisko – podkreślił Manfred Weber.

Jak dodał, „jako kandydat, jako polityk byłem przeciwny Nord Stream 2. Jest to projekt polityczny, a nie ekonomiczny, który zwiększa zależność Europy od rosyjskiego gazu, a w tej kwestii potrzebujemy większej niezależności”.

- Chcemy powrócić do europejskiego stołu, przy którym podejmowane są najważniejsze decyzje. Dlatego budujemy tak szeroką Koalicję Europejską. Wierzymy, że osiągnie ona lepszy wynik, niż PO i PSL razem do tej pory. Dzięki temu będziemy silniejsi w Unii i będziemy lepiej pilnować polskich interesów w następnej kadencji Parlamentu Europejskiego – powiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Grzegorz Schetyna.

- Wyjście Wielkiej Brytanii z UE nie może być pretekstem do redukcji funduszy na politykę spójności i wspólną politykę rolną. PSL i PO chcą Europy jednej prędkości, bez różnicowania jej na Europę Zachodnią i Wschodnią, Północną i Południową, starą i nową – powiedział przewodniczący PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, politykom PiS odpowiada „rola czarnej owcy, siedzącej w oślej ławce, bo nie mają żadnych ambicji, dotyczących siły Polski w Europie. To jest fundamentalna różnica, bo my te ambicje mamy”.

Na dwudniowe spotkanie w Warszawie zaproszono też m. in. sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga i niemiecką minister obrony Ursulę von der Leyen. Jak powiedział Weber, „w erze globalizacji nie możemy już polegać tym, że zewnętrzni partnerzy zadbają o bezpieczeństwo Europy”. Jego zdaniem kraje Unii muszą „zwiększyć współpracę” w dziedzinie obronności i „wziąć przyszłość swoich sił zbrojnych we własne ręce”.

Spotkanie kierownictwa EPL to ostatnia tak duża konferencja tej frakcji przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Roman Gutkowski

Weber on Brexit