Dziś podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego, w debacie na temat Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (FST), głos zabrali europosłowie PiS Anna Zalewska oraz Bogdan Rzońca.
Anna Zalewska przypomniała o czerwcowym głosowaniu w sprawie prawa klimatycznego, które przewiduje zeroemisyjność do 2050 roku na poziomie Unii Europejskiej. Eurodeputowana PiS podkreśliła, że Fundusz Sprawiedliwej Transformacji jest pierwszym narzędziem, a zarazem pierwszym sprawdzianem tego, w jaki sposób będzie wdrażane prawo klimatyczne.
“Pamiętajmy jednocześnie o solidarności, współodpowiedzialności i o tym, że każdy region powinien być traktowany indywidualnie” – dodała. Bo niestety, jak zauważyła Anna Zalewska, Fundusz Sprawiedliwej Transformacji wyklucza wiele regionów z Polski. “Komisja upiera się i nie chce zaakceptować negocjacji i dyskusji m.in nad dużym kompleksem kopalń w Turowie, który zapewnia 80 tysięcy miejsc pracy” – wskazała. Polska europosłanka stwierdziła, że KE nie tylko nie chce zaakceptować planów i harmonogramów, ale również – wspólnie z wieloma parlamentarzystami – skutecznie upowszechnia nieprawdę na temat tego kompleksu. “Niech Fundusz Sprawiedliwej Transformacji będzie rzeczywiście sprawiedliwy, a Turów niech będzie tego przykładem” – powiedziała.
Bogdan Rzońca stwierdził, że oczywistym jest, iż Fundusz Sprawiedliwej Transformacji jest ważnym narzędziem transformacji energetycznej. “Koszty tej transformacji będą jednak bardzo dokuczliwe dla państw, dla firm, dla pracowników i o tym musimy pamiętać” – podkreślił. Eurodeputowany zauważył również, że biedniejsze, postkomunistyczne kraje będą miały bardzo kosztowną i długą drogę do transformacji energetycznej. “Ktoś za to będzie musiał zapłacić” – stwierdził Rzońca. Jak tłumaczył, koszty tej transformacji oznaczają utratę miejsc pracy, bezrobocie, konieczną pomoc społeczną. W opinii polskiego polityka ogromnym błędem jest ignorowanie tego problemu. “Stawianie szlachetnych celów, pomijając problemy społeczne jest pomyłką” - dodał. Rzońca mówił, że rolą polityków jest dbanie o to, żeby w konsekwencji takich inicjatyw nie było wykluczenia społecznego.
“Polska w ostatnich 5 latach zadedykowała ponad 40 proc. więcej środków na ochronę środowiska niż w poprzednich latach” – przypomniał europoseł PiS. Jak mówił, oznacza to więc bardzo dużo wydatków, a transformacja energetyczna Polski wyniesie 240 mld euro przy zaledwie 4 mld euro z FST.
Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji to nowy instrument z łącznym budżetem 17,5 mld euro, z czego 7,5 mld euro pochodzi z wieloletnich ram finansowych (WRF), a 10 mld euro z nowej generacji UE. FST jest kluczowym elementem Europejskiego Zielonego Ładu i pierwszym filarem mechanizmu sprawiedliwej transformacji (JTM). Ma na celu złagodzenie kosztów społecznych i ekonomicznych wynikających z przejścia na gospodarkę neutralną dla klimatu, poprzez szeroki wachlarz działań nakierowanych głównie na dywersyfikację działalności gospodarczej i pomoc ludziom w adaptacji na zmieniającym się rynku pracy.
