Wczoraj w Strasburgu podczas debaty na temat europejskiego semestru na rzecz koordynacji polityki gospodarczej głos zabrało dwóch europosłów PiS – Czesław Hoc oraz Zbigniew Kuźmiuk.
Czesław Hoc wskazywał, że w raporcie pojawiły się pewne kwestie problematyczne. Odniósł się tu do zapisów, które jego zdaniem naruszają kompetencje państw członkowskich, jak np. wprowadzenie kwestii równości płci do narodowych programów reform, czy też kwestia równości płci wpisana do raportu w sposób nakazowy. “Gender w programach reform, gender w programach konwergencji, gender w programach na rzecz stabilności” – wymieniał europoseł PiS.
W opinii Hoca problematyczne są również zapisy promujące uchodźstwo jako siłę roboczą i poprawę demografii w państwach Unii. “W mojej ocenie należy nałożyć na każde państwo członkowskie Unii Europejskiej obowiązek aktywnej, kompletnej i kompleksowej polityki prorodzinnej, z tworzeniem nowych miejsc pracy i budowy mieszkań dla młodych ludzi z dewizą dla każdego państwa UE, że ‘dzieci, to nie koszt, lecz radosna inwestycja‘” – zakończył polski polityk.
Zbigniew Kuźmiuk natomiast zwrócił uwagę, że ożywienie gospodarcze większości krajów Unii Europejskiej, w tym w szczególności krajów Południa strefy euro, jest słabe i nierównomierne. Co więcej, jest stymulowanie głównie poluzowaniem polityki monetarnej Europejskiego Banku Centralnego, a także fiskalnej oraz zewnętrznymi czynnikami o charakterze przejściowym, tj. niskie ceny ropy naftowej. “Na tym tle mój kraj – Polska, nie należący do strefy euro – wykazuje stabilny i zrównoważony wzrost gospodarczy, który w roku 2016 wyniósł 2,8% PKB, a w roku 2017 jest zaplanowany na poziomie 3,6% PKB, przy jednoczesnym utrzymywaniu odpowiedzialnej polityki budżetowej, czego wyrazem jest deficyt sektora finansów publicznych, utrzymywany wyraźnie poniżej 3% PKB” – mówił eurodeputowany. Dodał, iż poprawie ulega również wydajność podatkowa z 4 głównych podatków (VAT, akcyza, PIT i CIT), w latach 2016-2017 wzrośnie ona z 13,5% PKB do 15,3% PKB, a więc blisko o dwa punkty procentowe, co oznacza wzrost dochodów podatkowych o przynajmniej ponad kilkanaście miliardów złotych rocznie. Ponadto wskazywał, że na najniższym od 27 lat poziomie jest również bezrobocie, które według klasyfikacji GUS na koniec 2016 roku nieznacznie przekroczyło 8%, a na koniec 2017 roku będzie wyraźnie poniżej tego poziomu. “Na tej podstawie chcę stwierdzić, że stan gospodarek i finansów publicznych krajów UE posługujących się własnymi walutami jest wyraźnie lepszy, niż wielu krajów strefy euro, w tym w szczególności południa tej strefy” – skonkludował Kuźmiuk.
