Podczas sesji plenarnej w Brukseli odbyła się debata na temat sytuacji w Kongo. W imieniu delegacji PiS w debacie głos zabrali Anna Fotyga i Ryszard Czarnecki.
Szacuje się, że w okresie od października 2014 r. do maja 2016 r., akty przemocy we wschodnim Kongo pochłonęły życie 1116 ofiar, 1470 osób zostało uprowadzonych, a 34 297 rodziny zostały przymusowo wysiedlone lub rozłączone. Masowe mordy we wschodnim Kongo są wynikiem skomplikowanych powiązań między sferą polityki, podziałami etnicznymi i konfliktami o wydobycie surowców naturalnych. W kraju rośnie napięcie polityczne związane z dążeniem prezydenta Kabili do utrzymania się przy władzy wbrew zapisom konstytucji. Rządzący Kongiem od 2001 roku Kabila oskarżany jest o opóźnianie wyborów prezydenckich wypadających w listopadzie br. Kongijska opozycja 9 czerwca przyjęła wspólną deklarację o braku zgody na przedłużenie kadencji prezydenta.
Anna Fotyga, przewodnicząca Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony PE, podkreśliła, że obywatele Konga po raz kolejny znoszą niebywałe akty okrucieństwa, których dopuszczają się uzbrojone oddziały milicji we wschodniej części tego kraju. Spowodowane jest to brakiem stabilności politycznej w okresie przekazywania władzy. Fotyga zaznaczyła, że konstytucja DRK musi być przestrzegana w celu terminowego przeprowadzenia wyborów pod koniec 2016 roku. „Konieczne jest wprowadzenie w życie marcowej rezolucji ONZ i wznowienie wspólnych działań w ramach rozszerzonego mandatu misji MONUSCO”– przekonywała minister spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Anna Fotyga podkreśliła również rolę społeczności międzynarodowej w walce z bezkarnością oraz znaczenie Międzynarodowego Trybunału Karnego.
Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, również wskazywał na konieczność stosowania się do zaleceń rezolucji ONZ. „Nie może być tak, że organizacja, która skupia wszystkie państwa na świecie wydaje rezolucję a potem ona w praktyce zostaje takim świstkiem papieru. ONZ ma spokojne sumienie, ale nic się nie dzieje” – mówił Czarnecki.
Wiceprzewodniczący PE podkreślił, że należy zrobić wszystko, aby Międzynarodowy Trybunał Karny w sposób przykładny osądzał sprawców tych zbrodni. Czarnecki mówił: „Europa w tej sprawie nie może milczeć. To kwestia naszego honoru. To kwestia naszych powinności. Zwłaszcza tych państw, które kiedyś miały kolonie na terenach objętych dzisiejszymi zbrodniami i okropieństwami”.
