W Parlamencie Europejskim w Strasburgu miała miejsce debata na temat weterynaryjnych produktów leczniczych, w ramach której omawiane były trzy sprawozdania:  nt. wydawania pozwoleń dla weterynaryjnych produktów leczniczych i nadzoru nad nimi, weterynaryjnych produktów leczniczych oraz wytwarzania, wprowadzania na rynek i stosowania paszy leczniczej. W imieniu delegacji PiS głos zabrali Bolesław Piecha oraz Beata Gosiewska.

Bolesław Piecha mówił, że popiera stanowisko sprawozdawcy w sprawie weterynaryjnych produktów leczniczych. “Cieszę się, że Komisja, a w następstwie Parlament podjął pracę nad tym istotnym tematem, a jeszcze bardziej, że je zakończył. To wielki sukces” – podkreślał eurodeputowany.

“Jako lekarz uważam, iż jest niezwykle istotne, że regulacje dotyczące leków weterynaryjnych zostały w sposób jednoznaczny oddzielone od przepisów dotyczących produktów leczniczych stosowanych u ludzi” – mówił polski polityk.

Zdaniem Bolesława Piechy wynegocjowane rozporządzenia są dobre, ponieważ cechuje je odpowiednia równowaga między potrzebą zwiększania wysiłków na rzecz zwalczania oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe a jednocześnie unikaniem nadmiernych obciążeń administracyjnych. “Jestem pewny, że Parlament Europejski znalazł też równowagę pomiędzy zastosowaniem odpowiednich zachęt nad badaniami i rozwojem leków innowacyjnych a jednocześnie zagwarantowaniem, poprzez odpowiednie regulacje ochronne czy patentowe swobodnego dostępu do leków generycznych, co ma ogromne znaczenie chociażby dla rolnictwa” – mówił europoseł PiS.

Jak mówił Bolesław Piecha w raporcie stosownie podkreślono rolę profilaktyki i metafilaktyki oraz wykazano odpowiednią kaskadę możliwego stosowania zwłaszcza środków przeciwustrojowych u zwierząt, a także określono kwestię dotyczącą przeciwustrojowych produktów leczniczych, za które bierze się swego rodzaju odpowiedzialność poprzez gromadzenie danych, monitoring sprzedaży a również uzasadnionego stosowania tych środków przy przepisie lekarza lub osób upoważnionych.

Beata Gosiewska zauważyła wiele pozytywnych kwestii zawartych w rozporządzeniu Komisji Europejskiej w sprawie wprowadzania na rynek i stosowania paszy leczniczej. Wśród nich wymieniła gwarancję szczegółowej kontroli wytwarzania pasz leczniczych, zakaz profilaktycznego stosowania antybiotyków, określenie wymogów dotyczących etykietowania, a także zbadanie zjawiska oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe i uregulowanie poziomu zanieczyszczeń krzyżowych tymi środkami.

 

“W pełni popieram rozszerzenie powyższych zapisów na zwierzęta hodowane w gospodarstwach domowych” – mówiła europoseł PiS.

 

W jej ocenie rozporządzenie to może stanowić jedynie rozwiązanie przejściowe, a celem powinno  być opracowanie nowoczesnych zasad hodowli zwierząt karmionych paszami opartymi na składnikach naturalnych, niemodyfikowanych. “Zapewnienie  dobrostanu zwierząt i pełnowartościowych pasz organicznych przyczyni się do dobrej kondycji zwierząt, czyli produkcji zdrowej żywności, co ma nieoceniony wpływ na zdrowie ludzi. Szanowni Państwo, promujmy ideę odchodzenia od antybiotykoterapii w hodowli zwierząt przeznaczonych do produkcji żywności” – apelowała Beata Gosiewska.