W trakcie dzisiejszego dnia sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Brukseli miała miejsce debata na temat programu InvestEU. Głos w dyskusji zabrali eurodeputowani PiS Bogdan Rzońca, Zbigniew Kuźmiuk, Andżelika Możdżanowska i Anna Zalewska.

„Wzmocnienie procesów inwestycyjnych to kluczowy cel InvestEU” – mówił Bogdan Rzońca. Eurodeputowany wyraził nadzieję, że ten program się uda i że dzięki InvestEU uruchomione zostanie 400 miliardów euro na inwestycje, dzięki czemu pobudzona zostanie gospodarka, która jest w kryzysie pocovidowym. „Zapewne InvestEU zmobilizuje prywatne i publiczne środki, a powiązanie tego programu z funduszem spójności i  z Planem Odbudowy dla Europy da efekt synergii” – stwierdził.

Polski polityk przekazał, że w Polsce InvestEU będzie wykorzystany dla inwestycji, które wzmocnią nie tylko Polskę, ale i Europę. Za przykład podał konieczność unowocześnienia energetyki w duchu lepszego klimatu. „Chcemy zbudować centralny port komunikacyjny, który będzie służył Polsce i Europie. Musimy przezbroić systemy ciepłownicze. Są przecież w Europie  ludzie, którzy narzekają na to, że nie stać ich na zakup prądu i ciepła. To jest problem Unii Europejskiej” – powiedział europoseł i dodał, że Polska popiera też dedykowanie 30% funduszy na poprawę klimatu. Eurodeputowany wskazał, że potrzebne jest uruchomienie kredytów, lessingów i gwarancji. „Pomóżmy małym i średnim przedsiębiorcom. Pomóżmy tym, którzy chcą prowadzić gospodarkę innowacyjną i dzięki temu skorzysta na tym programie cała Unia Europejska” – podsumował Bogdan Rzońca.

 Zbigniew Kuźmiuk mówił, że mimo iż poprzedni InvestEU, zwany planem Junckera realizowany od sześciu lat, nie zlikwidował w pełni luki inwestycyjnej UE, to jednak wygenerował inwestycję rzędu 450 mld euro i choćby dlatego należy ten program kontynuować. „Podkreślmy, że te  inwestycje były sfinansowane w 70% ze środków prywatnych i jak się szacuje, podwyższą unijne PKB o 1,8%, stworzą 1,7 mln miejsc pracy, więc jest duża szansa, że także InvestEU da podobne rezultaty” - podkreślił.

Eurodeputowany stwierdził, że choć to poważne ograniczenie, to jednak 26 mld euro powinno wygenerować według szacunków inwestycje rzędu 370 mld euro, a połączenie tych środków z funduszami strukturalnymi powinno zwiększyć jeszcze tę efektywność. „Mój kraj, Polska, jest szóstym beneficjentem planu Junckera. Pozyskaliśmy 4 mld euro, zrealizowaliśmy inwestycje za 20 mld euro” – zauważył Zbigniew Kuźmiuk i podsumował, że liczy, że zarówno Komisja jak i EBI będą prowadziły w ramach InvestEU politykę bardziej zrównoważoną, bo w tym programie nie ma kopert narodowych.

Andżelika Możdżanowska stwierdziła: “26 miliardów na wygenerowanie inwestycji wartych 400 miliardów Euro dla Europy!”. Jak mówiła, to dziś wspólny, bardzo ambitny cel. “Ale czy wystarczający?” – zastanawiała się.   Eurodeputowana PiS zaznaczyła, że są to środki zwrotne, lecz będzie można będzie je elastycznie łączyć ze wsparciem bezzwrotnym w ramach Europejskich Funduszy Strukturalnych i Inwestycyjnych. Podkreśliła, że dziś, gospodarki wszystkich krajów Zjednoczonej Europy oczekują ogromnego impulsu ożywienia gospodarczego oraz powrotu do stabilizacji i wyjścia z kryzysu. Dodała, że jest to ogromne wyzwanie dla Europejskiego Banku Inwestycyjnego, ale także sprawdzian dla krajowych banków i instytucji finansujących, które w 25 % mogą wykorzystać ten budżet.

Jak stwierdziła europosłanka, Polska jest do tego dobrze przygotowana. “Polska świetnie wykorzystała poprzedni Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych. 1 euro wygenerowało ponad 4,33 euro inwestycji w Polsce, co dało 19 miliardów złotych” – powiedziała. Eurodeputowana PiS wskazała, że szczególnie ważne, że w osiągniętych priorytetach znalazło się preferencyjne finansowanie od służby zdrowia, infrastruktury, ochrony środowiska, energetyki, transportu po innowacje i technologie cyfrowe. Andżelika Możdżanowska wspomniała również o InvestEU, jako pakiecie odbudowy Europy, mówiąc, że to kolejna szansa dla rodzimych firm, inwestorów, sektora Małych i Średnich Przedsiębiorstw. “Jego pilne uruchomienie jest naszym wyzwaniem” - podkreśliła.

Anna Zalewska wskazała, że dobrze, że program InvestEU jest uzupełnieniem wielkich programów, wielkich funduszy i dobrze że można go łączyć z innymi mechanizmami. “Niestety brakuje w nim jednak jasnych kryteriów i elastyczności. Brakuje analizy tego, co było dobre i złe w planie Junckera” – zauważyła eurodeputowana. Jak wskazała, jest to przełożenie jeden do jednego – InvestEU zawiera taką samą deklarację, wygenerowana zostanie też podobna kwota inwestycji prywatnych.

„To, co należy stwierdzić z przykrością, to ze oprócz wskazania, że mamy do czynienia z podwojonym kryzysem, w kryteriach, w opisie, w pozyskiwaniu pożyczek i gwarancji w InvestEU pandemii w ogóle nie ma” – stwierdziła europosłanka i dodała, że to powinno być podstawowe założenie, aby pomóc małym i średnim przedsiębiorstwom dzisiaj, za tydzień i za miesiąc. „Musimy widzieć to, co dzieje się w tej chwili” – zakończyła Anna Zalewska.