- Nie chcę należeć do pokolenia lunatyków, nie chcę być częścią pokolenia, która zapomina o swojej przeszłości – podkreślił prezydent Francji Emmanuel Macron, który dyskutował dziś z europosłami w Strasburgu o swojej wizji przyszłości Unii Europejskiej.
- Parlament Europejski to dla mnie miejsce uprawomocnienia integracji europejskiej, europejskiej odpowiedzialności, a zatem i żywotności. To od niego zależy w dużej mierze przyszłości Europy, to tu musimy zacząć odrodzenie Europy w zgodzie z duchem jej obywateli. Życzyłbym sobie, abyśmy przezwyciężyli podział między Północą a Południem, Wschodem a Zachodem, dużymi i małymi państwami, ten powrót nacjonalizmów – powiedział Emmanuel Macron.
- Francja jest gotowa zwiększyć swój wkład w przyszły budżet UE, ale najpierw trzeba go zreformować, tworząc zasoby własne na bazie na przykład opodatkowania firm internetowych, poprzez finansowanie kwestii obronności i ochrony klimatu, w kwestii warunkowości, w kwestii stosowania kryteriów spójności w polityce budżetowej i socjalnej – mówił Macron. Dodał, że UE „nie powinna uchylać się przed żadną ambicją obecnej polityki.” – Powinniśmy przyjmować nowe, ambitne cele. W tym duchu Francja będzie działać w ciągu najbliższych miesięcy – podkreślił.
Wezwał także do odnowienia „europejskiej suwerenności”, która jest niezbędna „w obliczu wzrostu tendencji autorytarnych w niektórych państwach członkowskich”. – Odpowiedzią na autorytaryzm nie powinien być autorytaryzm liberalny, ale autorytet demokracji – oświadczył Macron. Nie wymienił jednak z nazwy żadnych konkretnych krajów. W czasie debaty po jego wystąpieniu wymieniano w tym kontekście Polskę i Węgry.
Zdaniem Macrona, Europa musi twardo stać na straży takich wartości jak wolność, równość i różnorodność. Zaproponował też utworzenie specjalnego unijnego funduszu, który wspierałby społeczności, jakie zgodzą się przyjąć do siebie uchodźców.
Emmanuel Macron wezwał także do uzgodnienia „mapy drogowej” dla reform w funkcjonowaniu strefy euro, wdrożenia podatku węglowego, który miałby pomóc w walce ze zmianami klimatycznymi czy zwiększenia unijnego wsparcia dla cyfrowej gospodarki. Podkreślił także konieczność prowadzenia „dalszej, krytycznej, ale demokratycznej debaty na temat tego, czym powinna być Europa”. Dodał, że przed przyszłorocznymi wyborami do Parlamentu Europejskiego należy przedstawić „nowy projekt integracji, którego chcą unijni obywatele”.
- Naszym obowiązkiem w nadchodzących miesiącach jest zorganizowanie prawdziwej debaty europejskiej, ustalenie prawdziwego europejskiego kalendarza, które umożliwią naszym obywatelom dokonanie wyboru. W obliczu wielkich wstrząsów na świecie potrzebujemy większej suwerenności niż nasza, stanowiącej jej uzupełnienie, suwerenności europejskiej- podkreślił Macron.
Prezydent Francji był czwartym europejskim przywódcą, który zabrał głos podczas debaty plenarnej na temat przyszłości Unii. Wcześniej głos w tej sprawie zabrali premierzy Irlandii, Chorwacji i Portugalii. Kolejnym przywódcą europejskim, który wygłosi przemówienie w Parlamencie Europejskim podczas sesji plenarnej, będzie belgijski premier Charles Michel. Następni będą: premierzy Luksemburga, Xavier Bettel, Polski, Mateusz Morawiecki, Grecji, Aleksis Tsipras i Estonii, Jüri Ratas. Następnymi będą prezydent Rumunii, Klaus Iohannis i niemiecka kanclerz, Angela Merkel.
Tekst i zdjęcia: Roman Gutkowski, Strasburg
- Musimy zacząć odrodzenie Europy – mówił Macron.
Emmanuel Macron po wystąpieniu.
W debacie zabrał głos szef KE, Jean-Claude Juncker.
Szef liberałów, Guy Verhofstadt, poparł francuską interwencję w Syrii.




