
Posłowie Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) przyjęli dziś zmiany w dyrektywie w sprawie charakterystyki energetycznej budynków, która w dużej mierze reguluje także elektromobilność w Europie. Przyjęte propozycje wprowadzają między innymi obowiązek instalacji jednej stacji ładowania dla aut elektrycznych w budynkach niemieszkalnych, głównie usługowych. Mimo, że zmiany do dyrektywy wpisują się idealnie w rządowy plan elektromobilności, europosłowie PiS zagłosowali przeciwko kompromisowi na ten temat i wstrzymali się w ostatecznym głosowaniu nad dokumentem.
“Po raz kolejny czyny przeczą słowom. Lansowany na poziomie krajowym program elektromobilności jest przez PiS sabotowany na poziomie europejskim. Obecnie w Polsce mamy tylko kilkadziesiąt stacji do ładowania samochodów, a rządowy plan zakłada wprowadzenie na polskie drogi miliona samochodów elektrycznych do 2025 roku. Jest to więc kolejny przykład działań propagandowych na użytek wewnętrzny” – powiedział po głosowaniu Janusz Lewandowski, Przewodniczący Delegacji PO-PSL w Parlamencie Europejskim.
Rządowy plan zakłada dodatkowo, że większość samochodów elektrycznych w Polsce miałaby być rodzimej produkcji. Plan jest o tyle ambitny, że ostatnio wprowadzony na drogi, seryjnie produkowany polski samochód osobowy to Polonez, było to w 1978 r.
Proponowany przez nowe zapisy unijnej dyrektywy obowiązek instalacji stacji ładowania dla aut elektrycznych, obejmie około 25% nowych budynków. Państwa członkowskie będą mogły wykluczyć z tych obowiązków małe i średnie przedsiębiorstwa. Dokument nakłada również obowiązek instalacji przynajmniej jednego miejsca parkingowego dla samochodów elektrycznych w przypadku remontu istniejących budynków niemieszkalnych posiadających przestrzeń parkingową oraz dla co najmniej 10 samochodów, o ile remont obejmuje instalację elektryczną lub teren parkingu. Państwa członkowskie miałyby czas do 1 stycznia 2025 na zapewnienie minimalnej liczby stacji doładowania
