Jakie znaczenie mają dla Ameryki Łacińskiej stosunki z Unią Europejską?
- Trudno jest mówić o Ameryce Łacińskiej jako całości. Są kraje, które mają konkretne interesy i takie, które ich nie mają. Chodzi o więzy historyczne, gospodarcze i kulturalne. Pewne kraje mają np. bardzo liczne społeczności, pochodzące z krajów dzisiejszej Unii Europejskiej, w tym z Polski. W latach 90. ówczesna Wspólnota Europejska wniosła wielki wkład do pomocy rozwojowej dla Ameryki Łacińskiej. Kraje Europy, jako państwa dobrobytu, były też dla Latynosów modelem rozwoju społeczno-gospodarczego. W ciągu ostatnich kilkunastu lat stosunki te zmieniły się, ponieważ zmieniła się sama Unia Europejska, która przyjęła do swojego grona kraje Europy Środkowej i Wschodniej, w tym Polskę. Trwający od kilku lat kryzys gospodarczy w Europie sprawił zaś, że kontynent ten przestał być atrakcyjnym modelem. Sytuację dodatkowo komplikuje coraz silniejsza obecność Chin, które inwestują w latynoską gospodarkę.
Czy można zatem powiedzieć, że poszerzenie UE na Wschód zadało poważny cios stosunkom Europy z Ameryką Łacińską?
- W każdym razie w grupie 10 państw, które przystąpiły do UE w 2004 roku, były takie kraje jak Cypr czy Malta i niektóre kraje Europy Wschodniej, które w ogóle lub prawie w ogóle nie były zainteresowane stosunkami z Ameryką Łacińską. Sprawiło to oczywiście, że stosunki te straciły dawną intensywność. W dodatku z powodu kryzysu Europa nie przykłada już takiego znaczenia do pomocy rozwojowej, jak kiedyś.
Jaką rolę mogłaby odegrać Polska w pobudzeniu tych stosunków?
- Polska mogłaby poprzeć bardziej aktywną politykę Unii Europejskiej w tej dziedzinie. Także polskie władze i przedsiębiorcy powinni być bardziej aktywni w poszukiwaniu możliwości inwestycji w Ameryce Łacińskiej.
Rozmawiał: Roman Gutkowski
Carlos Malamud jest głównym ekspertem ds. Ameryki Łacińskiej w madryckim Real Instituto Elcano. W Warszawie wziął udział w konferencji nt. strategii Polski i UE wobec Ameryki Łacińskiej, zorganizowanej przez demosEUROPA we współpracy z CESLA.

