
„Zasady są proste: będziemy przede wszystkim bronić interesów 445 milionów mieszkańców UE i działać na rzecz zachowania integralności i spójności Europy. Naszym obowiązkiem jest bronić wartości, które są podstawą UE, zapewnić, iż Wielka Brytania wywiąże się ze swoich zobowiązań finansowych oraz wypracować odpowiednie rozwiązania dla Irlandii Północnej” – podkreśliła Profesor Danuta Hübner komentując przyjętą dziś rezolucję Parlamentu Europejskiego nt. negocjacji z Wielką Brytanią w związku ze złożoną przez nią notyfikacją o zamiarze wystąpienia z Unii Europejskiej.
„To są dla nas nieprzekraczalne granice w negocjacjach, na podstawie których będziemy oceniać postęp procesu wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej” – powiedziała.
Przewodnicząca Komisji Spraw Konstytucyjnych (AFCO) zaznaczyła, iż Parlament Europejski będzie miał decydujące słowo w sprawie wynegocjowanego między państwami UE i Londynem porozumienia kończącego członkostwo Wielkiej Brytanii w UE. Dodała, że komisja, której przewodniczy, jest odpowiedzialna za przygotowanie stanowiska Parlamentu na temat wynegocjowanego z Wielką Brytanią porozumienia. Zgodnie z procedurą zgody Parlament Europejski może odrzucić lub przyjąć wynegocjowany tekst, na podstawie rekomendacji komisji. Dlatego AFCO będzie obiektywnym ale i zarazem wymagającym arbitrem.
„W Wielkiej Brytanii mieszka obecnie ponad 3,1 miliona obywateli innych państw UE. Ponad 1,2 miliona Brytyjczyków mieszka z kolei w państwach Europy kontynentalnej. Naszym obowiązkiem jest zagwarantować stabilność oraz jasność prawną zarówno dla biznesu jak i mieszkańców UE. Musimy zapewnić stopniowy i uporządkowany proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii, w oparciu o unijne prawo i interesy obu stron” – podkreśliła.
„Nie postrzegamy opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię jako odrzucenie łączących nas wartości. Opuszczenie UE pociąga za sobą jednakże wyjście Wielkiej Brytanii z wypracowanych ram solidarności i współpracy pielęgnowanych przez ostatnie cztery dekady. Rząd Teresy May podkreślał, że chce nadal brać czynny udział w realizowaniu silnej Europy. Cieszy nas to, ale musimy mieć na uwadze, że przyszłe relacje UE z Wielką Brytanią nie będą już tak samo głębokie, jak były w przypadku członkostwa Wielkiej Brytanii w UE” – dodała.
