5

Europosłanka Róża Thun i komisarz Viviane Reding

Wywiad z Viviane Reding, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej, komisarz UE ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa oraz Różą Thun, posłanką do Parlamentu Europejskiego (PO, EPL)

 

W jaki sposób Komisja i Parlament Europejski zamierzają przekonać obywateli, że warto jest wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Czy planowana jest kampania informacyjna na ten temat?

Viviane Reding: -Oczywiście, w Komisji planujemy kampanię informacyjną na ten temat. Ale przede wszystkim powinni prowadzić sami europosłowie w swoich krajach. Powinni oni informować wyborców o tym, co robią w PE, za jakimi rezolucjami głosują. Ja po raz pierwszy zostałam wybrana do krajowego parlamentu w Luksemburgu w 1979 roku, więc dobrze wiem, na czym polega kampania. Zawsze powtarzam, że następna kampania wyborcza rozpoczyna się nazajutrz po wyborach. Nie można jej prowadzić jedynie kilka tygodni przed wyborami. Dlatego właśnie ludzie stawiają sobie pytania - podobnie jak dzieje się to w czasie dzisiejszej debaty w Warszawie -o to, czy mają rzeczywisty wpływ na to, co dzieje się w UE. Oczywiście Parlament Europejski również będzie prowadził kampanię informacyjną we wszystkich28.  krajach UE, a Komisja mu w tym pomoże. Ale to sami kandydaci na europosłów powinni tłumaczyć wyborcom, czemu kandydują, o co chcą walczyć w Parlamencie Europejskim i z kim zamierzają to robić. Ludzie muszą też zrozumieć, jeśli pofatygują się do urn wyborczych, ich głos będzie się liczył w Europie.

Róża Thun: - Wszyscy musimy zrozumieć, że nasz głos się liczy, że jesteśmy kluczowi dla demokracji. Ludziom trzeba tłumaczyć, że Europa jest tutaj, że Europa to my jesteśmy. Unia, której ojcami założycielami byli Robert Schuman, Konrad Adenauer i Alcide de Gaspieri, jest zbudowana na pokoju i konkretach, które dotyczą każdego z nas na co dzień, takich jak umożliwianie działalności gospodarczej i usuwanie wszelkich biurokratycznych barier, albo dbanie o prawa konsumenta i prawa autorskie lub dostęp do informacji. Wydaje mi się, że skoro do tej pory nie potrafimy przetłumaczyć tych spraw na język konkretnego obywatela, to coś jest niedobrze. Dlatego właśnie dziś spotkaliśmy się w Centrum Kopernika na debacie ramach „Dialogu obywatelskiego” w Unii Europejskiej. My, posłowie, politycy i urzędnicy UE, powinniśmy tłumaczyć obywatelom, co by było, gdyby Unii nie było. Oczywiście Parlament Europejski zorganizuje kampanię przed eurowyborami, ale muszą w niej wziąć udział również organizacje pozarządowe i obywatele. Inaczej nie uda się zwiększyć frekwencji, która w ostatnich wyborach do PE w Polsce nie przekroczyła 25%.

Czy wyborca w Polsce będzie wiedział, że oddając swój głos w wyborach do Parlamentu Europejskiego na konkretnego kandydata, głosuje również na europejską grupę polityczną, która z kolei będzie miała wpływ na wybór nowego szefa Komisji Europejskiej?

Viviane Reding: - Na razie wyborcy w UE nie mogą wybierać przewodniczącego Komisji Europejskiej w wyborach powszechnych. Do tego potrzebna byłaby zmiana traktatów. Uważam, że tak się właśnie stanie w najbliższych latach. Zmierzamy do zbudowania prawdziwej unii gospodarczej z unijnym ministrem finansów. Musimy też wzmocnić rolę Parlamentu Europejskiego, ponieważ każdy rząd – w tym prawdziwy rząd europejski – musi być objęty silną kontrolą parlamentarną. Jeśli chcemy zbudować silną Unię polityczną, to przewodniczący KE powinien pochodzić z wyborów bezpośrednich. Jeśli chodzi o organizację wyborów do PE w Polsce, to nie leży to w moich kompetencjach. Nie znam polskiej ordynacji wyborczej. Ważne jednak, by partie krajowe, które wystawiają swoich kandydatów, informowały przed wyborami, w której frakcji politycznej w PE zamierzają zasiadać.

Róża Thun: – Oczywiście ordynację ustala w Polsce Państwowa Komisja Wyborcza. Ważne jest jednak, by kandydaci na europosłów od razu mówili, kto jest naszym kandydatem na szefa Komisji Europejskiej. Sprawiłoby to, że wybory do Parlamentu Europejskiego nabrałyby w większym stopniu europejskiego, a nie tylko wewnętrznego charakteru. Na razie tak jeszcze nie jest.

Rozmawiał: Roman Gutkowski

* Debata, która odbyła się 11 lipca 2013 r. w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie z udziałem José Manuela Barroso, przewodniczącego Komisji Europejskiej, komisarz Viviane Reding oraz europosłanki Róży Thun, była  23. „Dialogiem Obywatelskim” w Unii Europejskiej.

bar

Tadeusz Mazowiecki i Jose Manuel Barroso

ucze

 W debacie wzięło udział ponad 300 osób

sondaz

Aż 89% uczestników debaty deklaruje udział w wyborach do PE