
Europosłowie z Komisji Transportu i Turystyki rozpoczęli w tym tygodniu prace nad tzw. Pakietem Mobilności 1 – regulującym kwestie dostępu do infrastruktury oraz sprawom socjalnym w transporcie. Oprócz spraw delegowania kierowców oraz organizacji ich czasu pracy, posłowie debatowali również nad rozporządzeniami dotyczącymi dostępu do rynku transportowego, do zawodu kierowcy oraz przepisy mówiące o kabotażu. Dokumenty te były również przedmiotem wymiany poglądów w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych.
„W Europie już teraz rysuje się podział na Wschód i Zachód w rozmowach i opiniach dotyczących rynku transportowego. Zgadzam się, że należy walczyć z nadużyciami ze strony rożnych podmiotów gospodarczych, m.in. z przypadkami zakładania fikcyjnych firm tzw. “firm skrzynek” na terenie krajów o niższych kosztach zatrudnienia czy ze zmuszaniem kierowców do pracy w państwach Europy Zachodniej za wynagrodzenie obowiązujące w Europie Wschodniej. Z drugiej jednak strony wszelka konkurencyjność na rynku transportowym uważana jest obecnie za dumping społeczny. To, co dla jednych jest zwykłą pracą dla innych jest nadużyciem”, powiedziała europosłanka Elżbieta Łukacijewska, która z ramienia Grupy EPL koordynuje prace nad dokumentami dotyczącymi dostępu do rynku transportowego, do zawodu kierowcy oraz określającym zasady kabotażu.
W dokumencie na temat kabotażu, sprawozdawca Jens Nilsson – Szwed z grupy Socjalistów i Demokratów proponuje szereg zapisów mających na celu ograniczenie możliwości wykonywania operacji kabotażowych przez przewoźników z innych krajów członkowskich. Pierwszym z nich jest ograniczenie do dwóch dni czasu przeprowadzenia operacji kabotażowych (Komisja Europejska proponowała pięć dni), które mogą zostać przeprowadzone na terenie przyjmującego kraju członkowskiego tylko w następstwie międzynarodowej operacji transportowej. Ponadto wartość umowy na wszystkie wykonane przeładunki kabotażowe nie może być większa niż wartość umowy międzynarodowej operacji transportowej. Oprócz tego, każdy pojazd będzie musiał być wyposażony w inteligentny tachograf, nawet te o masie powyżej 2,4 tony, które dodatkowo mogę zostać objęte takim samym przepisom jak duże ciężarówki.
„Te rozwiązania są zbyt daleko idące w porównaniu do tego, co zaproponowała Komisja Europejska. Nie powinniśmy bowiem zapominać istoty wprowadzenia operacji kabotażowych jaką było wyeliminowanie pustych przebiegów, tak aby przyczynić się do zmniejszenia emisji CO2 z transportu” – uważa poseł Łukacijewska. „Zapisy, które proponuje poseł Nilsson zaburzą funkcjonowanie jednolitego rynku, na pewno nie wyeliminują przypadków samochodów ciężarowych wracających na pusto, wręcz przeciwnie, a przede wszystkim narzucą ogromne koszty na małe i średnie przedsiębiorstwa, które w swojej flocie mają najwięcej pojazdów poniżej 3,5 t” – podkreśla.
Europosłanka Danuta Jazłowiecka również odniosła się krytycznie do zapisów zawartych w Pakiecie Mobilności, a dokładnie do propozycji dotyczących delegowania kierowców. Całkowite stosowanie zasad delegowania, przygotowanych dla pracowników stacjonarnych np. w sektorze budownictwa, jest niemożliwe w przypadku transportu uważa europosłanka, która z ramienia Grupy EPL koordynuje prace nad opinią ws. delegowania w transporcie w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych.
„Transport nie powinien podlegać zasadom dotyczącym „długoterminowego delegowania” oraz układom zbiorowych zawieranym na poziomie lokalnym czy regionalnym. W samej tylko Austrii firmy transportowe zidentyfikowały 50 różnych stawek dla kierowców. Nałoży to na firmy transportowe nadmierne obciążenia bez znaczących korzyści dla pracowników” – wyjaśnia posłanka Jazłowiecka. „Potrzebujemy zasad, które będą jasne i przejrzyste. Muszą być to także zasady, które zapewnią sprawiedliwe traktowanie pracowników a jednocześnie nie doprowadzą do sytuacji, w której kierowca będzie objęty kilkoma reżimami prawnymi jednocześnie. Z tego też powodu okres 3 dni, po których firma musiałaby stosować minimalne wynagrodzenie kraju przyjmującego, jest zbyt krótki i nie definiuje odpowiednio „wystarczającego związku” z państwem przyjmującym” – podkreśla. Zdaniem europosłanki stosując metodologię zaproponowaną przez Komisję, 3 dni w rzeczywistości mogłyby się równać 18 godzinom pracy w kraju przyjmującym. „Okres ten wymaga znacznego wydłużenia. Kolejna ważna sprawa to ograniczenie ilości dokumentów, jakie kierowca musi mieć przy sobie podczas kontroli. Są to kwestie, o które z pewnością będziemy walczyli w Parlamencie Europejskim” – dodała Danuta Jazłowiecka.
Termin na składanie poprawek do Pakietu Mobilności w kwestiach socjalnych w Komisji Transportu i Turystyki to 21 lutego, a w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych poprawki można składać do 30 stycznia.
