Dobiegają końca prace nad nowym składem PE w związku z Brexitem i zwolnieniem miejsc przez 73 posłów reprezentujących Zjednoczone Królestwo.

W tej sprawie decyzje podejmują Państwa Członkowskie (Rada Europejska) na podstawie przedłożenia Parlamentu Europejskiego. Przypomnieć wypada, że w rezolucji z 2013 r. PE opowiedział się za wypracowaniem stałego mechanizmu dystrybucji mandatów, który przez zastosowanie formuły matematycznej będzie mógł być stosowany przed każdą kolejną kadencją.

Autorzy projektu raportu proponują dystrybucję 22 miejsc nie przedstawiając jednak klarownej
i precyzyjnej podstawy podziału. Ponadto zakładają, że kolejne miejsca będą w przyszłości przypisane do transnarodowego okręgu wyborczego.

Przedłożone propozycje uważam za błędne i niesprzyjające odbudowaniu zaufania obywateli do UE. Opowiadam się przeciw dzieleniu miejsc przyznanych Zjednoczonemu Królestwu. Parlament Europejski w zmniejszonym składzie liczącym 678 posłów będzie bardziej efektywny i wiarygodny w oczach obywateli. Trzeba tez zwrócić uwagę na oszczędności i zmniejszenie wydatków budżetowych.

Dystrybucję mandatów po Zjednoczonym Królestwie uzasadniać może jedynie akcesja nowych państw do UE. Jestem przeciwny ustanawianiu okręgu transnarodowego. Wbrew intencjom zwolenników tego rozwiązania nie zbuduje ono silnych więzi z obywatelami. Wybór posłów w Państwach Członkowskich ustanowiony przez traktaty i zgodny z tradycją konstytucyjną wielu państw gwarantuje odpowiedzialność PE przed obywatelami.

Kazimierz M. Ujazdowski

                                                                                                                                                                                                                                                                                    Poseł do Parlamentu Europejskiego