
„Przyjęliśmy pierwszy akt prawny tworzący Unię Energetyczną. Bardzo mnie to cieszy – jako wieloletniego promotora wspólnej polityki energetycznej UE oraz szefa komisji przemysłu, badań naukowych i energii (ITRE), który przewodniczył tym negocjacjom” – powiedział Jerzy Buzek po głosowaniu w PE w sprawie przepisów o przejrzystości międzynarodowych umów energetycznych.
Do tej pory państwa członkowskie mogły zgłaszać Brukseli porozumienia, jednak robiły to dopiero po ich zawarciu. Na mocy nowych przepisów, umowy międzyrządowe (IGA – ang. intergovernmental agreements) będą sprawdzane przez KE pod kątem klauzul sprzecznych z prawem UE jeszcze przed ich podpisaniem. Na takim rozwiązaniu szczególnie zależało Polsce.
„Udało się wywalczyć kwestie kluczowe dla PE, m.in. zakres oceny ex ante i wzmocnienie roli opiniodawczej KE. Nowy mechanizm utrudni zawieranie szkodliwych umów i ułatwi wczesną interwencję. Dotyczy porozumień międzyrządowych – ważnych dla bezpieczeństwa na wspólnym rynku energii, zwłaszcza gazu. Krok ten ma wzmocnić kraje UE w negocjacjach z takimi dostawcami jak rosyjski Gazprom” – ocenił Jerzy Buzek.
Czwartkowe głosowanie w PE praktycznie kończy proces legislacyjny. Do opublikowania przepisów potrzebna będzie jeszcze zgoda państw członkowskich, co na tym etapie jest formalnością. Jednak jak zauważa negocjator PE – „uchwalanie prawa to nie wszystko – ważna jest kwestia jego stosowania i egzekwowania co wciąż jest dużym wyzwaniem”.
Przewodniczący ITRE odniósł się przez to do wciąż nierozwiązanej kwestii rozbudowy gazociągu Nord Stream 2. „KE musi niezwłocznie przygotować ocenę stosowalności prawa UE do tej inwestycji i jej wpływu na bezpieczeństwo energetyczne państw Europy Środkowo-Wschodniej i całej Unii” – zaapelował Buzek.
