Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Brukseli odbyła się debata nad ogłoszonym niedawno przez Komisję Europejską “letnim pakietem energetycznym”, czyli pakietem reform m.in. systemu handlu emisjami, oznaczeń efektywności energetycznej dla urządzeń AGD, w kierunku “większej elastyczności rynku energii, bardziej otwartego na potrzeby konsumentów”. Pakiet ma być pomocą dla szerszego projektu budowy Europejskiej Unii Energetycznej. Z ramienia PiS głos w debacie zabrali eurodeputowani Marek Gróbarczyk i Dawid Jackiewicz.

Gróbarczyk, koordynator Grupy EKR w Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii w swoim wystąpieniu obnażył rażący brak konsekwencji w kształtowaniu polityki energetycznej przez unijnych decydentów: z jednej strony Komisja Europejska przedstawia propozycję letniego pakietu energetycznego, z założenia wspomagającego budowę wspólnej polityki energetycznej na rzecz “równego traktowania, solidarności i bezpieczeństwa” państw członkowskich w zakresie dostaw energii – z drugiej strony, pozwala na realizację projektu Nord Stream 2. Druga magistrala rosyjskiego Gazociągu Północnego planowo dostarczać ma kolejne 55 mld m3 rosyjskiego gazu do Niemiec. “Zadziwiającym jest fakt, że w projekcie uczestniczą największe firmy Unii Europejskiej a inwestycja jest finansowana przez Deutsche Bank” – stwierdził. “Działanie to godzi całkowicie w dywersyfikację dostaw gazu oraz całkowicie przeczy idei unii energetycznej” – ocenił. Dodajmy, że tranzyt rosyjskiego gazu przez Nord Stream 2 godzi najbardziej w interesy gospodarcze Ukrainy, znacznie podważając wiarygodność deklaracji Berlina o “solidarności” i “ciągłym wsparciu” dla tego kraju.

Z kolei Dawid Jackiewicz ocenił najnowsze propozycje transformacji europejskiego rynku energii elektrycznej, zaprezentowane przez Komisję, jako “dowód na brak dalekowzrocznego spojrzenia na kondycję całej gospodarki unijnej”. Ocenił, że nowe rozwiązania godzą w znacznej mierze w energetykę węglową, faworyzując źródła energii odnawialnej i że są one dużym zagrożeniem m.in. dla Polski. “Przyjęcie zaproponowanych przez Komisję przepisów wzmocni jedynie różnice w cywilizacyjnym rozwoju poszczególnych państw europejskich. Nie zgadzam się na obecny kształt unii energetycznej i mówię to w trosce o stan gospodarki wielu państw europejskich” – powiedział. Zaznaczył również, że ewentualnych strat dla gospodarki opartej na węglu nie są w stanie zrekompensować planowane Środki Funduszu Inwestycyjnego i zaapelował, by potężniejsze gospodarki UE nie nadużywały swojej pozycji w negocjacjach. “Skoro jesteśmy europejską “unią” i “wspólnotą” – to przestrzegajmy zasad równego traktowania i szacunku także dla państw o słabszej pozycji w tej Wspólnocie” – stwierdził Jackiewicz.