W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata na temat współczynnika korygującego do płatności bezpośrednich w odniesieniu do 2015 roku i rezerwy kryzysowej. Europosłowie PiS wyrazili nadzieję, że środki, które zostaną w ten sposób wygenerowane, będą wykorzystywane na wsparcie tych rolników i rynków rolnych, gdzie sytuacja będzie najtrudniejsza.
Zbigniew Kuźmiuk podczas debaty wskazywał, iż ustalenie tego współczynnika a także rezerwy kryzysowej w roku 2016 na poziomie 441,6 mln euro w cenach bieżących oznacza, że ta rezerwa może być wykorzystana na sytuacje kryzysowe w rolnictwie. Europoseł PiS przypomniał, że będzie ona tworzona z płatności bezpośrednich powyżej 2 tys. euro na gospodarstwo a także nie obejmie 3 krajów, gdzie płatności są niepełne a więc Bułgarii, Rumunii i Chorwacji. “Mimo że utworzenie współczynnika korygującego i tworzenie rezerwy kryzysowej oznacza odpowiednie pomniejszenie kopert narodowych płatności bezpośrednich przypadających na poszczególne kraje unijne to tworzenie tej rezerwy w tak niepewnych warunkach gospodarowania w rolnictwie jest naszym zdaniem celowe i konieczne. Trwa bowiem rosyjskie embargo na produkty żywnościowe pochodzące z krajów UE, pogarsza się sytuacja na wielu rynkach rolnych, choćby na rynku mleka, spadają ceny skupu wielu płodów rolnych, wreszcie postępuje otwarcie rynków unijnych na import żywności z krajów trzecich poprzez redukcję unijnych ceł” – mówił Kuźmiuk.
Janusz Wojciechowski podkreślił, że zwłaszcza rolnicy w Polsce bardzo dotkliwie odczuli skutki rosyjskiego embarga. “Wcześniej 1 mln ton polskich jabłek szło na eksport do Rosji. To zostało wstrzymane. Także rolnicy z Francji czy Niemiec ponosili duże straty. To były straty liczone w kilku miliardach euro a pomoc, którą otrzymali rolnicy to były setki milionów euro i to jeszcze nierównomiernie podzielone. Szkoda, że ten fundusz na wypadek kryzysu tworzony co rok w dość znacznej kwocie nie został w tym celu wykorzystany. Rodzi się pytanie, po co ten fundusz jest” – mówił Wojciechowski.
W poniedziałek europosłowie PiS wzywali także Komisję Europejską do interwencji w związku z bardzo trudną sytuacją producentów mleka w Polsce.
“Na skutek rosyjskiego embarga, a także zniesienia limitów produkcji mleka, ceny skupu tego surowca spadły już o około 20%, natomiast jednocześnie rolnicy będą obciążani karami za przekroczenie limitów produkcyjnych w roku kwotowym 2014/2015 już drugi rok z rzędu. Kary te wyniosą około 150 mln euro (około 700 mln zł) i będą pobrane z wypłat dla rolników za bieżące dostawy mleka do września tego roku, a więc przy jednoczesnym gwałtownym spadku cen za dostarczony surowiec do punktów skupu” – mówił Zbigniew Kuźmiuk.
“W związku z tym jeszcze raz proszę Komisję o zainteresowanie się sytuacją gospodarstw mleczarskich w Polsce i przygotowanie rozwiązań wspierających tę produkcję w całej UE w tym bardzo trudnym okresie dla producentów mleka” – apelował europoseł PiS.
