Nasze badania dowiodły pewnego paradoksu: wysokie zaufanie do UE nie przekłada się na wiedzę Polaków o samej UE i jej instytucjachpowiedział dr Jacek Kucharczyk, dyrektor Instytutu Spraw Publicznych, prezentując najnowszy raport, zatytułowanyParlament Europejski - społeczne zaufanie i (nie)wiedza.

Jak podkreślił J. Kucharczyk, polskie społeczeństwo popiera członkostwo w UE i pozytywnie ocenia jego bilans. Podobnie jest z zaufaniem do unijnych instytucji. Z drugiej jednak strony, badanie wykazało brak elementarnych informacji i wiedzy na temat Parlamentu Europejskiego i działalności naszych europosłów.

Z raportu ISP, przedstawionego 30 października w siedzibie Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie, wynika, że tylko 40 procent Polaków wie, że PE jest jedyną europejską instytucją, wybieraną w wyborach. 27 procent uważa, że europosłów wybierają ze swojego grona posłowie i senatorowie, 14 procent, że wyznacza ich rząd, 1 procent, że prezydent, a ok. 19 procent nie ma na ten temat zdania.

Najlepiej rozpoznawalnym polskim europosłem jest były przewodniczący PE, Jerzy Buzek. Aż 70% Polaków nie potrafi wymienić ani jednego z nich!

W jaki sposób zwiększyć frekwencję w eurowyborach, która nie przekracza w Polsce 25%? Zdaniem dr Agnieszki Łady z ISP, kampanię, zachęcającą do głosowania w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w Polsce 25 maja 2014 r., należy połączyć z podsumowaniem 10-lecia naszej obecności w UE. Jak podkreśliła, informacje na ten temat powinny być napisane przystępnym językiem i dotyczyć działania PE w najbardziej istotnych dla obywateli dziedzinach, takich jak walka z bezrobociem, bezpieczeństwo żywności, ochrona konsumentów oraz bezpieczeństwo energetyczne. Jej zdaniem, o swojej działalności powinni również częściej informować sami europosłowie.

Roman Gutkowski

P1090115