﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Eurowybory &#124; Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</title>
	<atom:link href="http://eurowybory.com.pl/category/kulisy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://eurowybory.com.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Jan 2025 12:53:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5.2</generator>
		<item>
		<title>Wykorzystaj swój głos. Biorąc udział w wyborach chronimy demokrację</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/wykorzystaj-swoj-glos-biorac-udzial-w-wyborach-chronimy-demokracje/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/wykorzystaj-swoj-glos-biorac-udzial-w-wyborach-chronimy-demokracje/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Apr 2024 09:43:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[eurowybory]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament Europejsk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3445</guid>
		<description><![CDATA[<p>W dniach 6–9 czerwca 2024 roku ponad 370 milionów osób z 27 państw członkowskich Unii będzie mogło oddać głos w wyborach europejskich. Aby przekazać im wszystkie niezbędne informacje i zachęcić do udziału w wyborach, Parlament Europejski rozpoczyna drugi etap kampanii informacyjnej. Hasłem „Wykorzystaj swój głos. Inaczej inni zadecydują za ciebie” Parlament chce zwrócić uwagę obywateli &#8230;</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/wykorzystaj-swoj-glos-biorac-udzial-w-wyborach-chronimy-demokracje/">Wykorzystaj swój głos. Biorąc udział w wyborach chronimy demokrację</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W dniach 6–9 czerwca 2024 roku ponad 370 milionów osób z 27 państw członkowskich Unii będzie mogło oddać głos w wyborach europejskich. Aby przekazać im wszystkie niezbędne informacje i zachęcić do udziału w wyborach, Parlament Europejski rozpoczyna drugi etap kampanii informacyjnej. </p>
<p><iframe allowfullscreen frameborder="0" src="https://multimedia.europarl.europa.eu/pl/share/EP167992_PL?autoplay=off&#038;controls=on" title="Obejrzyj cały film"></iframe></p>
<p>Hasłem „Wykorzystaj swój głos. Inaczej inni zadecydują za ciebie” Parlament chce zwrócić uwagę obywateli na to, jak ważna jest demokracja. Kampania składa się z wielu elementów, np. wydarzeń medialnych czy wydarzeń online. Będą w nią zaangażowani partnerzy publiczni i prywatni, będą też inicjatywy, które zaowocują zaangażowaniem społeczności lokalnych. Służby Parlamentu opracowały również materiały edukacyjne specjalnie dostosowane do obywateli z różnych rejonów Unii Europejskiej.</p>
<p>Wśród materiałów wyborczych jest między innymi czterominutowy filmik „Wykorzystaj swój głos”. Występują w nim starsze osoby z różnych państw Unii. Opowiadają swoim wnukom o doświadczeniach z demokracją. Podkreślają, że praw demokratycznych nie można uważać za oczywistość.</p>
<p>„Demokracja w Unii Europejskiej jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Twój głos zadecyduje o tym, w jakim kierunku Europa pójdzie w ciągu następnych pięciu lat. Przesądzi o tym, w jakiej Europie będziemy żyć”, mówi przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola. „Nie pozwól, by ktoś decydował za ciebie. Zagłosuj 6–9 czerwca 2024 roku. Każdy głos się liczy”.</p>
<p>Zbiorowa odpowiedzialność</p>
<p>Unia Europejska stoi w obliczu wyzwań, które stale się zmieniają. W przededniu czerwcowych wyborów europejskich Parlament chce potwierdzić swoje zaangażowanie w dialog, jedność i aktywne obywatelstwo. Hasło „Wykorzystaj swój głos. Inaczej inni zadecydują za ciebie” przypomina, że demokracja to cenne dziedzictwo, o które trzeba dbać i którego należy bronić. </p>
<p>„Demokracja do zbiorowa odpowiedzialność nie wobec ideałów politycznych lub konkretnych kwestii, ale wobec nas samych”, powiedział rzecznik Parlamentu Jaume Duch. „Demokracja europejska jednoczy nas bardziej niż przypuszczamy – jednoczy narody, pokolenia i różne frakcje polityczne. W dzisiejszych spolaryzowanych czasach łatwo o tym zapomnieć. Dlatego nasza kampania przypomina o tym, co nas jednoczy”.</p>
<p>W filmiku, który jest centralnym elementem kampanii, mowa także o burzliwej historii wielu krajów Europy. Kraje te doświadczyły konfliktów zbrojnych i ograniczeń swobód indywidualnych. Przekonały się, jak krucha jest demokracja, jeżeli nie będziemy jej umacniać. </p>
<p>Wzrost zainteresowania wyborami europejskimi</p>
<p>W 2019 roku do urn poszła ponad połowa uprawnionych wyborców w Europie (50,6%). Wiosną tego roku Parlament zlecił sondaż Eurobarometru we wszystkich państwach członkowskich Unii. Wzięło w nim udział ponad 26 tysięcy respondentów. Z sondażu wynika, że czerwcowymi wyborami jest zainteresowanych 60% Europejczyków. To o 11 punktów procentowych więcej niż wiosną 2019 roku (na trzy miesiące przed poprzednimi wyborami). Ponadto 71% respondentów twierdzi, że odda głos w wyborach. To 10 punktów procentowych więcej niż ostatnio. </p>
<p>Wyniki sondażu sugerują, że 80% Europejczyków zgadza się z twierdzeniami, że „trzeba głosować, aby utrzymać demokrację” (81%) oraz „trzeba głosować, by zapewnić następnym pokoleniom lepszą przyszłość” (84%). Ponad 81% Europejczyków uważa, że udział w wyborach jest ważny ze względu na aktualną sytuację geopolityczną. </p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/wykorzystaj-swoj-glos-biorac-udzial-w-wyborach-chronimy-demokracje/">Wykorzystaj swój głos. Biorąc udział w wyborach chronimy demokrację</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/wykorzystaj-swoj-glos-biorac-udzial-w-wyborach-chronimy-demokracje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakończył się V Międzynarodowy Szczyt Klimatyczny TOGETAIR 2024</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/zakonczyl-sie-v-miedzynarodowy-szczyt-klimatyczny-togetair-2024/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/zakonczyl-sie-v-miedzynarodowy-szczyt-klimatyczny-togetair-2024/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Apr 2024 12:06:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[klimat]]></category>
		<category><![CDATA[KONFERERNCJA KLIMATYCZNA]]></category>
		<category><![CDATA[polityka klimatyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Roberta Metsola]]></category>
		<category><![CDATA[TOGETAIR]]></category>
		<category><![CDATA[Zielony Ład]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3441</guid>
		<description><![CDATA[<p>W dniach 22 i 23 kwietnia stolica Polski po raz kolejny stała się centralnym punktem globalnej dyskusji o klimacie. Eksperci z różnych dziedzin, reprezentujący świat biznesu, administracji, nauki, organizacje pozarządowe oraz media, zbierają się, by wspólnie poszukiwać rozwiązań na rzecz ochrony naszej planety. W uroczystej inauguracji TOGETAIR 2024 wzięli udział Roberta Metsola, Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego, &#8230;</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/zakonczyl-sie-v-miedzynarodowy-szczyt-klimatyczny-togetair-2024/">Zakończył się V Międzynarodowy Szczyt Klimatyczny TOGETAIR 2024</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2024/04/fot.-TOGETAIR-1.jpg"><img src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2024/04/fot.-TOGETAIR-1-150x150.jpg" alt="fot. TOGETAIR 1" width="150" height="150" class="alignnone size-thumbnail wp-image-3442" /></a></p>
<p><strong>W dniach 22 i 23 kwietnia stolica Polski po raz kolejny stała się centralnym punktem globalnej dyskusji o klimacie. Eksperci z różnych dziedzin, reprezentujący świat biznesu, administracji, nauki, organizacje pozarządowe oraz media, zbierają się, by wspólnie poszukiwać rozwiązań na rzecz ochrony naszej planety. W uroczystej inauguracji TOGETAIR 2024 wzięli udział Roberta Metsola, Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego, oraz Mark Brzeziński, Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce.</strong></p>
<p>W prestiżowej przestrzeni Varso Place w Warszawie, najwyższym budynku Unii Europejskiej, rozbrzmiały głosy zaangażowanych w walkę o klimat. Uroczysta inauguracja, w której udział wzięli Roberta Metsola, Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego, oraz Mark Brzeziński, Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, stała się preludium do intensywnych, dwudniowych dyskusji i debat.</p>
<p>– Zbudowanie zrównoważonej przyszłości wymaga komunikacji, integracji oraz konstruktywnej dyplomacji. Wymaga skupienia, nie na tym, co nas dzieli, ale na rzeczach, które nas łączą, jako sąsiadów i obywateli świata, bo największe zagrożenie dla nas nie zna granic – podkreślił ideę wydarzenia Mark Brzeziński.<br />
– Wierzę, że Europa może zrobić jeszcze więcej, jeśli nadal będziemy działać razem – zaznaczyła Roberta Metsola.</p>
<p>Międzynarodowy Szczyt Klimatyczny TOGETAIR to cykliczne wydarzenie, którego celem jest zbudowanie przestrzeni służącej wymianie idei, współpracy na rzecz ochrony środowiska, osiągnięciu celów klimatycznych oraz wspieraniu ambitnych, racjonalnych ekonomicznie i społecznie inicjatyw polskiej polityki klimatycznej. Dwudniowe wydarzenie, którego organizatorami są Fundacja Czyste Powietrze oraz Fundacja Pozytywnych Idei, realizowane jest w formule hybrydowej, w trzech studiach telewizyjnych. </p>
<p>TOGETAIR 2024 ma na celu budowanie zrównoważonej przyszłości poprzez innowacje, współpracę i odpowiedzialność, poprzez omawianie go w różnych aspektach na trzech scenach: CLIMATE CARE, BUSINESS CONNECT i FUTURE COOPERATION.</p>
<p>Każda scena to miejsce intensywnych dyskusji, które mają na celu zidentyfikowanie kluczowych wyzwań związanych ze zmianami klimatycznymi i środowiskowymi oraz poszukiwanie skutecznych rozwiązań. Poprzez wymianę wiedzy, inspirujące prelekcje i panelowe debaty, uczestnicy TOGETAIR 2024 wspólnie dążą do wypracowania strategii, które pozwolą nam zachować równowagę między rozwojem a ochroną naszej planety dla przyszłych pokoleń.</p>
<p>CLIMATE CARE<br />
Czas dynamicznych zmian niesie ze sobą konieczność wypracowania odpowiednich rozwiązań. Istotna jest nie tylko ewaluacja skutków podejmowanych w tym zakresie inicjatyw, ale także umiejętne kształtowanie polityki ochrony środowiska przy wsparciu innowacyjnych metod i przemyślanych strategii. To właśnie ten aspekt stał się tematem przewodnim CLIMATE CARE – jednej z trzech scen utworzonych w ramach Międzynarodowego Szczytu Klimatycznego TOGETAIR 2024. Na tej scenie podjęto również między innymi takie tematy, jak dekarbonizacja, zrównoważone budownictwo, Gospodarka Obiegu Zamkniętego czy troska o jakość powietrza, zasoby wody i bioróżnorodność. Eksperci dotknęli także szeregu kwestii, w tym przyszłości polskiej gospodarki w kontekście redukcji CO2 oraz neutralności klimatycznej. Został również poruszony temat polskiego atomu,  NexGenerationEU i zmiany w branży budowlanej.</p>
<p>BUSINESS CONNECT<br />
Na tej scenie eksperci podjęli tematy związane m.in. z odpowiedzialnością przedsiębiorców wobec działań wpływających na środowisko, rynkami energii czy finansowaniem zrównoważonego rozwoju i rolą automatyzacji procesów. Eksperci skupiali się również na strategiach gospodarczych, zdrowiu publicznym oraz neutralnych klimatycznie usługach i budynkach. Perspektywa smart city i wyzwania związane z zasobami były także omawiane. </p>
<p>Scenę BUSINESS CONNECT zamknął temat związany z zasobami. W ramach panelu poświęconego pierwiastkom ziem rzadkich, eksperci dyskutowali na temat tego, jak dostęp do surowców krytycznych wypływa na aspekty gospodarcze. Dyskusję moderowała Agata Śmieja, prezeska Fundacji Czyste Powietrze.</p>
<p>FUTURE COOPERATION<br />
Trzecia scena skupiła się na wykorzystaniu innowacyjnych technologii i przemyślanych rozwiązań wobec zmian klimatycznych, a także roli innowacji i globalnych trendów w przyszłości naszej planety. Dyskusje koncentrowały się na technologiach wspierających ESG, wodorze, OZE oraz zmianach w modelu inwestycji, z myślą o działaniach na rzecz środowiska i klimatu. Panel pt. „O co walczą rolnicy? Nowy Zielony Ład w rolnictwie i przetwórstwie żywności?” rozbudził gorące emocje, stając się miejscem wymiany zdań i cennych spostrzeżeń.<br />
Różne perspektywy – jeden cel: wspólne działanie na rzecz środowiska i klimatu. Trzy sceny tematyczne, dwa dni intensywnych rozmów, ponad 30 paneli dyskusyjnych, które stały się areną wymiany międzynarodowych idei, a także szkolenia, okrągłe stoły i gorące krzesła – tegoroczna edycja TOGETAIR 2024 z pewnością rzuciła nowe światło na kluczowe i najbardziej aktualne kwestie dotyczące zrównoważonej przyszłości.</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/zakonczyl-sie-v-miedzynarodowy-szczyt-klimatyczny-togetair-2024/">Zakończył się V Międzynarodowy Szczyt Klimatyczny TOGETAIR 2024</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/zakonczyl-sie-v-miedzynarodowy-szczyt-klimatyczny-togetair-2024/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ursula von der Leyen oraz Donald Tusk gośćmi XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/ursula-von-der-leyen-oraz-donald-tusk-goscmi-xvi-europejskiego-kongresu-gospodarczego-w-katowicach/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/ursula-von-der-leyen-oraz-donald-tusk-goscmi-xvi-europejskiego-kongresu-gospodarczego-w-katowicach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Apr 2024 15:34:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tuski]]></category>
		<category><![CDATA[EKG]]></category>
		<category><![CDATA[Europejski Kongres Gospodarczy]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Buzek]]></category>
		<category><![CDATA[Katowice]]></category>
		<category><![CDATA[Ursula von der Leyen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3438</guid>
		<description><![CDATA[<p>Otwarcie XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach uświetnią swoją obecnością Ursula von der Leyen, kandydatka EPL na stanowisko Przewodniczącej Komisji Europejskiej oraz Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej. – Od 15 lat na Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach – oprócz tysięcy przedsiębiorców z Polski i Europy – zapraszamy także najważniejsze osoby decydujące o polityce &#8230;</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/ursula-von-der-leyen-oraz-donald-tusk-goscmi-xvi-europejskiego-kongresu-gospodarczego-w-katowicach/">Ursula von der Leyen oraz Donald Tusk gośćmi XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2024/04/Ursula-von-der-Leyen-oraz-Donald-Tusk-gośćmi-XVI-EKG-w-Katowicach-1.png"><img src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2024/04/Ursula-von-der-Leyen-oraz-Donald-Tusk-gośćmi-XVI-EKG-w-Katowicach-1-150x150.png" alt="Ursula von der Leyen oraz Donald Tusk gośćmi XVI EKG w Katowicach (1)" width="150" height="150" class="alignnone size-thumbnail wp-image-3439" /></a></p>
<p><strong>Otwarcie XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach uświetnią swoją obecnością Ursula von der Leyen, kandydatka EPL na stanowisko Przewodniczącej Komisji Europejskiej oraz Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.</strong></p>
<p>– Od 15 lat na Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach – oprócz tysięcy przedsiębiorców z Polski i Europy – zapraszamy także najważniejsze osoby decydujące o polityce gospodarczej i społecznej, ale także o bezpieczeństwie, zarówno w naszym kraju, jak i na całym kontynencie. Wyrażam ogromną radość i satysfakcję, że w 2024 roku nasze zaproszenie przyjęli Ursula von der Leyen, kandydatka Europejskiej Partii Ludowej na szefową Komisji Europejskiej oraz premier polskiego rządu, Donald Tusk. Zapraszam więc serdecznie do Katowic, zaczynamy 7 maja – mówi Jerzy Buzek, poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący Rady Europejskiego Kongresu Gospodarczego.<br />
– Cieszymy się i jesteśmy dumni z zapowiadanej obecności gości specjalnych podczas tegorocznej edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego, zwłaszcza w tak szczególnym momencie. Kongres zbiega się z 20-leciem członkostwa Polski w Unii Europejskiej, a to doskonała okazja do podsumowań i zaprojektowania przyszłego kształtu współpracy i dyskusji o naszej roli we wspólnocie europejskiej – mówi Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, inicjator i organizator kongresu. – Przed nami wyjątkowa edycja, z mocną reprezentacją przedstawicieli instytucji unijnych, polityków zagranicznych i polskich, szefów wiodących firm, ekspertów i naukowców. Spodziewamy się bardzo owocnych dyskusji i ważnych rekomendacji na przyszłość – dodaje.<br />
W terminie 7-9 maja 2024 r. podczas XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach w ramach ponad 180 sesji, szeroko dyskutowane będą europejska i światowa gospodarka, przemiany społeczne i trendy cywilizacyjne oraz wyzwania współczesności. Hasło przewodnie tegorocznej edycji to Transform today, change tomorrow. Transformacja dla przyszłości.<br />
Sesja inauguracyjna Europejskiego Kongresu Gospodarczego będzie okazją do podsumowania bilansu 20 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Zaproszeni goście będą rozmawiać o priorytetach polskiej prezydencji i nowej architekturze europejskiego bezpieczeństwa. Paneliści odpowiedzą na kluczowe pytanie – jakiej Europy chcemy Europy i jak to osiągnąć? O globalnej konkurencyjności polskiej gospodarki mówić będą przedstawiciele biznesu: Rafał Brzoska, założyciel InPostu; Andrew Bester, Member Management Board Banking, Head of Wholesale Banking ING oraz Anna Pruska, prezes zarządu Comarchu.</p>
<p>Oprócz Ursuli von der Leyen swoj udział w wydarzeniu potwierdziło również wielu znamienitych gości zza granicy. Są to m.in.: Kadri Simson, komisarz UE ds. energii, Rashed Abdulkarim Al Blooshi, podsekretarz w Departamencie Rozwoju Gospodarczego Abu Zabi (ADDED) Zjednoczonych Emiratów Arabskich; Ewelina Dobrowolska, minister sprawiedliwości Litwy; Tobias Gotthardt, sekretarz stanu Bawarskiego Ministerstwa Gospodarki, Rozwoju Regionalnego i Energii; Amit Joshi, profesor IMD, ekspert w zakresie AI, analityki i strategii marketingowej; Iveta Radičová, premier Słowacji w latach 2010-2012; Albinas Zananavičius, wiceminister energetyki Litwy czy Karolis Žemaitis, wiceminister w Ministerstwie Gospodarki i Innowacji Litwy.</p>
<p>W gronie uczestników kongresu poza premierem, znajdą się również inni przedstawiciele polskiego rządu. Będą to m.in.: Maciej Bando, podsekretarz stanu, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska; Jacek Bartmiński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych; Krzysztof Bolesta, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska; Borys Budka, minister aktywów państwowych; Marzena Czarnecka, minister przemysłu; Jurand Drop, podsekretarz stanu Ministerstwa Finansów; Maciej Duszczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji; Paweł Gancarz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury; Krzysztof Galos, Główny Geolog Kraju, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska; Michał Gramatyka, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji; Marek Gzik, sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego; Katarzyna Anna Kacperczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia; Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej; Izabela Leszczyna, minister zdrowia; Miłosz Motyka, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska; Maria Mrówczyńska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego; Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej; Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odpowiedzialna za pion ds. Unii Europejskiej; Anita Sowińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska; Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji oraz Dariusz Wieczorek, minister nauki i szkolnictwa wyższego.</p>
<p>W kongresowych sesjach udział wezmą także przedstawiciele zarządów największych firm i instytucji w Polsce, m.in. Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego; Dominika Bettman, dyrektor generalna Microsoft; Tomasz Domogała, przewodniczący Rady Nadzorczej TDJ; Przemek Gdański, prezes BNP Paribas Bank Polska; Sebastian Jabłoński, prezes Grupy Kapitałowej Respect Energy; Dawid Jakubowicz, prezes Kulczyk Investments; Wiktor Janicki, prezes AstraZeneca Pharma Poland; Paweł Jarski, CEO Grupy Elemental; Agnieszka Kubera, prezeska Accenture Poland; Grzegorz Lot, prezes TAURON Polska Energia; Dariusz Marzec, prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej; Szymon Midera, wiceprezes PKO Banku Polskiego; Artur Popko, prezes Budimeksu; Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex; Anna Rulkiewicz, prezeska Grupy LUX MED; Sanjay Samaddar, prezes ArcelorMittal Poland; Michał Sołowow, właściciel Synthos czy Przemysław Sztuczkowski, prezes firmy Cognor Holding.</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/ursula-von-der-leyen-oraz-donald-tusk-goscmi-xvi-europejskiego-kongresu-gospodarczego-w-katowicach/">Ursula von der Leyen oraz Donald Tusk gośćmi XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/ursula-von-der-leyen-oraz-donald-tusk-goscmi-xvi-europejskiego-kongresu-gospodarczego-w-katowicach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Europejczycy cenią sobie członkostwo w UE i są zainteresowani eurowyborami</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/europejczycy-cenia-sobie-czlonkostwo-w-ue-i-sa-zainteresowani-eurowyborami/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/europejczycy-cenia-sobie-czlonkostwo-w-ue-i-sa-zainteresowani-eurowyborami/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Dec 2023 10:06:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Posłowie do PE]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[eurowybory]]></category>
		<category><![CDATA[PE]]></category>
		<category><![CDATA[Roberta Metsola]]></category>
		<category><![CDATA[UE]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3424</guid>
		<description><![CDATA[<p>Parlament Europejski opublikował się wyniki badania Parlemeter 2023, którego badania wykazują stałe poparcie obywateli dla UE i zwiększone zainteresowanie nadchodzącymi wyborami europejskimi.</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/europejczycy-cenia-sobie-czlonkostwo-w-ue-i-sa-zainteresowani-eurowyborami/">Europejczycy cenią sobie członkostwo w UE i są zainteresowani eurowyborami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><b>Parlament Europejski opublikował się wyniki badania Parlemeter 2023, którego badania wykazują stałe poparcie obywateli dla UE i zwiększone zainteresowanie nadchodzącymi eurowyborami.</b></p>
<p>Ponad 7 na 10 obywateli uważa, że ich kraj zyskał na członkostwie w UE. Głównymi powodami, które wskazali obywatele, są wkład UE w utrzymanie pokoju oraz wzmacnianie bezpieczeństwa (34%) oraz lepsza współpraca między krajami członkowskimi UE (34%). Ponadto, Unia Europejska cieszy się stabilnym wizerunkiem od marca 2023: pozytywnie ocenia ją 45% respondentów, 38% badanych uważa, że wizerunek UE jest neutralny, a 16% obywateli postrzega UE negatywnie.</p>
<p>Wśród Polaków, 75% uważa, że członkostwo Polski w UE jest ważne, 82% respondentów twierdzi, że Polska zyskuje na obecności w Unii. Do najważniejszych powodów, z których czerpiemy korzyści, jako kraj członkowski UE, należą poprawa jakości życia i tworzenie nowych możliwości zawodowych (po 31%) oraz wkład UE w utrzymanie pokoju i wzmacnianie bezpieczeństwa oraz w rozwój gospodarczy Polski (po 29%). 53% Polaków ocenia Unię Europejską pozytywnie, 37% uważa, że jej wizerunek jest neutralny, a 10% badanych postrzega UE w sposób negatywny. Najbardziej pozytywne konotacje z UE mają badani w wieku 15-24 &#8211; 65% respondentów z tej grupy wskazało na pozytywny wizerunek Unii, a 35% postrzega ją neutralnie.</p>
<p>Komentując wyniki badania, Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola powiedziała: &#8220;To badanie Eurobarometru pokazuje, że Europa ma znaczenie. W tym trudnym kontekście geopolitycznym i społeczno-gospodarczym obywatele ufają, że Unia Europejska znajdzie rozwiązania. Zdecydowana większość Europejczyków uważa, że działania UE miały pozytywny wpływ na ich codzienne życie&#8221;.</p>
<p>W opinii obywateli, Unia Europejska nie jest im odległa &#8211; 68% respondentów uważa, że działania podejmowane przez Unię Europejską mają pozytywny wpływ na codzienne życie obywateli. Ponad 1/3 obywateli UE uważa, że walka z ubóstwem i wykluczeniem społecznym (36%) oraz zdrowie publiczne (34%) powinny być dla UE sprawami priorytetowymi. Badani wskazali również, że istotne są dla nich działania przeciwko zmianom klimatycznym, a także wsparcie dla gospodarki i tworzenie nowych miejsc pracy (obie kwestie wskazało 29% respondentów), natomiast migracja i azyl (18%), obecnie zajmujące dziewiąte miejsce, zyskały siedem punktów procentowych od jesieni ubiegłego roku.</p>
<p>Wśród Polaków, 61% obywateli uważa, że UE pozytywnie wpływa na ich codzienne życie. Polscy respondenci wskazali, że ich zdaniem, priorytetem UE powinno być zdrowie publiczne (35%), polityka obronna i bezpieczeństwa, w tym ochrona granic zewnętrznych (29%) oraz demokracja i rządy prawa (28%).<br />
Przewodnicząca Roberta Metsola dodała: &#8220;Przez ostatnie pięć lat słuchaliśmy. A Parlament Europejski spełnił nasze oczekiwania. Walczymy z ubóstwem, wykluczeniem społecznym i zmianami klimatycznymi, aby tworzyć miejsca pracy i bronić wartości UE, takich jak demokracja, prawa człowieka i wolność słowa&#8221;.<br />
Jak odzwierciedlają również priorytety polityczne, trudności społeczno-ekonomiczne nadal dotykają wielu Europejczyków, nawet jeśli wskaźniki nieznacznie poprawiły się w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. 73% (o 6 p.p. mniej niż wiosną 2023 r.) respondentów uważa, że ich standard życia obniży się w ciągu najbliższego roku. Ponad jedna trzecia Europejczyków (37%) ma czasami lub przez większość czasu trudności z opłacaniem rachunków.</p>
<p>W Polsce 68% badanych jest zdania, że ich standard życia obniży się w ciągu najbliższego roku (o 14 p.p mniej niż w marcu 2023 r.). Z kolei trudności z opłacaniem rachunków (czasami lub przez większość czasu) ma 24% respondentów.</p>
<p>W obliczu zbliżających się wyborów europejskich w 2024 r. większość Europejczyków (53%) chce, aby PE odgrywał ważniejszą rolę – pogląd ten podziela większość obywateli w w 21 państwach członkowskich. Większość Europejczyków (57%) jest zainteresowana nadchodzącymi wyborami do Parlamentu Europejskiego, co jest wynikiem stabilnym w porównaniu z wiosną 2023 r. (+1 punkt procentowy), ale o 6 punktów procentowych wyższym niż jesienią 2018 r., w podobnym momencie przed ostatnimi wyborami europejskimi. 68% respondentów twierdzi, że prawdopodobnie wzięłoby udział w głosowaniu, gdyby wybory europejskie odbyły się za tydzień &#8211; o dziewięć punktów procentowych więcej niż jesienią 2018 r.</p>
<p>Zdecydowana większość Polek i Polaków (68%) jest zainteresowana zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego (o 16 p.p. więcej niż we wrześniu 2018 r.).  W Polsce 76% ankietowanych twierdzi, że prawdopodobnie wzięłoby udział w głosowaniu, gdyby wybory europejskie odbyły się za tydzień &#8211; o 10 p.p. więcej niż w marcu 2023 r. 49% Polek i Polaków chce, aby PE odgrywał ważniejszą rolę niż dotychczas.</p>
<p>&#8220;Ale demokracja nigdy nie może być brana za pewnik. Musimy ją chronić i pielęgnować, oddając na nią swój głos. Każdy głos w nadchodzących wyborach europejskich ma znaczenie&#8221; – podsumowała Przewodnicząca Roberta Metsola podsumowała.</p>
<p>Pełne wyniki można znaleźć <a href="https://europa.eu/eurobarometer/surveys/detail/3152">tutaj.</a></p>
<p><b>Kontekst</b></p>
<p>Eurobarometr Parlamentu Europejskiego z jesieni 2023 r. został przeprowadzony przez agencję badawczą Verian (dawniej Kantar Public) w okresie od 25 września do 19 października 2023 r. we wszystkich 27 państwach członkowskich UE. Badanie przeprowadzono osobiście, a wywiady wideo (CAVI) wykorzystano dodatkowo w Czechach, Danii, Finlandii i na Malcie. Łącznie przeprowadzono 26 523 wywiady. Wyniki UE zostały zważone zgodnie z wielkością populacji w każdym kraju.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/europejczycy-cenia-sobie-czlonkostwo-w-ue-i-sa-zainteresowani-eurowyborami/">Europejczycy cenią sobie członkostwo w UE i są zainteresowani eurowyborami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/europejczycy-cenia-sobie-czlonkostwo-w-ue-i-sa-zainteresowani-eurowyborami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rok przed wyborami do PE, obywatele są świadomi wpływu Unii na ich życie</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/rok-przed-wyborami-do-pe-obywatele-sa-swiadomi-wplywu-unii-na-ich-zycie/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/rok-przed-wyborami-do-pe-obywatele-sa-swiadomi-wplywu-unii-na-ich-zycie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jun 2023 15:03:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Posłowie do PE]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[eurowybory]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament Europejski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3417</guid>
		<description><![CDATA[<p>Parlament Europejski opublikował dziś wyniki wiosennego sondażu Eurobarometr 2023, z którego wynika, że obywatele popierają demokrację oraz wiedzą o zbliżających się wyborach do PE.</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/rok-przed-wyborami-do-pe-obywatele-sa-swiadomi-wplywu-unii-na-ich-zycie/">Rok przed wyborami do PE, obywatele są świadomi wpływu Unii na ich życie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Parlament Europejski opublikował dziś wyniki wiosennego sondażu Eurobarometr 2023, z którego wynika, że obywatele popierają demokrację oraz wiedzą o zbliżających się wyborach do PE.</strong></p>
<p>Na rok przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, zwanymi także wyborami europejskimi, zainteresowanie nimi obywateli znacznie wzrosło. Wyborami interesuje się zdecydowana większość obywateli (56%). To wzrost o 6 punktów procentowych w porównaniu analogicznym okresem rok przed poprzednimi wyborami europejskimi, w 2018.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Około dwie trzecie respondentów (67%) deklaruje, że zagłosowałoby w wyborach europejskich, gdyby odbyły się one w przyszłym tygodniu. Podobne pytanie zadano w sondażu Eurobarometr w kwietniu 2018 roku. Wtedy to 58% obywateli zadeklarowało gotowość do udziału w wyborach. Oznacza to, że obywatele są obecnie bardziej zainteresowani głosowaniem w wyborach europejskich w 2024 roku niż w tym samym czasie przed wyborami w 2019 roku.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W przypadku Polski zainteresowanie wyborami wyraża 62% respondentów, to wzrost aż o 21% w porównaniu do analogicznego okresu w 2018 roku, kiedy było to jedynie 41% respondentów. Gotowość do udziału w wyborach, gdyby miały odbyć się w przyszłym tygodniu, zadeklarowało 66% polskich respondentów. Na podobne pytanie z roku 2018 twierdząco odpowiedziało jedynie 39%, co oznacza wzrost zainteresowania głosowaniem o około 27%.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://the-president.europarl.europa.eu/en/" target="_blank" rel="noopener">Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola</a> tak skomentowała wyniki sondażu: „Wybory mają znaczenie. Głosowanie daje wam możliwość wypowiedzi w sprawach dla was istotnych. Apeluję do wszystkich, a w szczególności do ludzi młodych, aby wzięli udział w wyborach, a tym samym zdecydowali, o kształcie Unii Europejskiej, w jakiej chcą żyć”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wybory parlamentarne to podstawa każdej demokracji, a dla Europejczyków demokracja jest najważniejszą wartością, jakiej ma bronić Parlament Europejski: 37% respondentów uważa obronę demokracji za priorytet. Następnie w hierarchii wartości wymieniają obronę praw człowieka w Unii Europejskiej i na świecie (28%), a także wolność słowa i myśli (27%).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>54% uczestników sondażu jest zadowolonych z funkcjonowania demokracji w Unii. Jeżeli chodzi o poszczególne elementy demokracji w Unii, obywatele są najbardziej zadowoleni z wolnych i uczciwych wyborów (70%), wolności słowa (70%) i poszanowania praw podstawowych (66%). Mniejszy poziom satysfakcji odnotowano natomiast w dziedzinie walki z dezinformacją i korupcją.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Demokracja okazała się również najważniejszą wartością w kontekście Polski. 29% respondentów uznało, że to właśnie obrona ustroju demokratycznego jest dla nich najważniejsza.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Drugie miejsce przypadło ochronie praworządności z 26% odpowiedzi, a na miejscu trzecim uplasowały się wolność przemieszczania się, ochrona praw człowieka w Unii Europejskiej i na świecie oraz solidarność państw członkowskich (22%).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>53% respondentów krajowych jest zadowolonych z tego jak funkcjonuje demokracja w Polsce. Podobnie jak na poziomie europejskim, Polacy jako pierwszy powód zadowolenia z demokracji wskazują wolność słowa i myśli (77%), na drugim miejscu ex aequo uplasowały się wolne i uczciwe wybory oraz możliwość uczestnictwa w życiu politycznym każdego obywatela (75%).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W czwartym roku obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego obywatele doceniają rolę Unii podczas kolejnych kryzysów, które dotknęły nas w tym okresie. Zdecydowana większość obywateli jest świadoma wpływu, jaki Unia wywiera na ich codzienne życie. Tego zdania jest około siedmiu na dziesięciu obywateli (71%), natomiast około jedna piąta z nich (18%) uważa, że Unia ma bardzo duży wpływ na ich codzienne życie. Obywatele dostrzegają też rolę Parlamentu Europejskiego – 62% respondentów czytało niedawno informacje na jego temat.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Polacy cechują się większą świadomością niż średnia europejska, jeżeli chodzi o wpływ jaki na ich życie wywiera Unia Europejska. 79% respondentów uznało, że ma ona wpływ na ich życie, w tym 19% uważa, że ma ona bardzo duży wpływ na ich życie codzienne. Rola Parlamentu Europejskiego została dostrzeżona przez ponad połowę respondentów, 60% z nich czytało, oglądało lub słuchało ostatnio informacji na jego temat.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wydaje się, że najbardziej obywatele zadowoleni są ze wsparcia Ukrainy przez Unię. Zadeklarowało to 69% respondentów. Najwyższy poziom zadowolenia odnotowano w Holandii (90%), Szwecji (87%), Finlandii (87%) oraz Irlandii (87%). Najmniej zadowoleni byli respondenci ze Słowacji (45%) i Grecji (48%). Obywatele są też stosunkowo zadowoleni z działalności Unii Europejskiej w dziedzinie ochrony praw demokratycznych, poszanowania praworządności (64%) oraz polityki zagranicznej (54%).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W przypadku Polski, aż 83% respondentów wyraziło zadowolenie z działania Unii Europejskiej w kontekście wsparcia Ukrainy w wojnie z Rosją. Polacy są również zadowoleni z działań podejmowanych przez UE w kontekście walki o prawa demokratyczne i zasady praworządności (77%).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kryzysy ostatnich lat bardzo głęboko odbiły się na stanie gospodarki i sytuacji finansowej obywateli. Połowa uczestników sondażu dostrzega spadek standardu życia. Obywatele ci spodziewają się, że tendencja ta utrzyma się też w następnym roku. 29% respondentów nie odczuwa jeszcze takiego spadku, ale spodziewa się go w nadchodzącym roku. W związku z tym obywatele oczekują konkretnych rozwiązań: około dwie trzecie z nich (65%) nie są zadowolone ze środków, jakie podjęło ich państwo, aby rozwiązać problem rosnących kosztów życia. 57% nie jest zadowolone z działań, jakie podjęła w tym względzie Unia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W Polsce 47% zadeklarowało, że ich standard życia wyraźnie spadł i spodziewają się oni, że stan ten utrzyma się kolejny przez kolejny rok. Kolejne 35% nie odczuło znaczącego spadku standardu życia, ale spodziewa się, że nastąpi on w nadchodzącym roku. Około połowa (51%) respondentów nie jest zadowolonych z działań podejmowanych przez polskie władze w celu rozwiązania problemu rosnących kosztów życia, a 41% nie jest zadowolonych z działań podejmowanych przez Unię Europejską w tym kontekście.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W związku z tym obywatele oczekują, że Parlament Europejski będzie w pierwszym rzędzie walczył z ubóstwem i marginalizacją społeczną (38%). Kolejnymi priorytetami są zdrowie publiczne (33%), walka ze zmianą klimatu (31%), wspieranie gospodarki i tworzenie nowych miejsc pracy (31%).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dla Polaków najważniejszymi zagadnieniami, którymi powinien zająć się Parlament Europejski wymienione zostały: zdrowie publiczne (34%), ochrona i bezpieczeństwo UE, w tym ochrona granic Unii Europejskiej (33%), wsparcie gospodarki i tworzenie nowych miejsc pracy (30%) oraz demokracja i praworządność (28%).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pełne wyniki sondażu można znaleźć <a href="https://europa.eu/eurobarometer/surveys/detail/3093" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/rok-przed-wyborami-do-pe-obywatele-sa-swiadomi-wplywu-unii-na-ich-zycie/">Rok przed wyborami do PE, obywatele są świadomi wpływu Unii na ich życie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/rok-przed-wyborami-do-pe-obywatele-sa-swiadomi-wplywu-unii-na-ich-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wolność akademicka i pluralizm mediów są w Polsce narażone na ataki ze strony rządu – mówi przewodnicząca Komisji Kultury i Edukacji Parlamentu Europejskiego, Sabine Verheyen</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/wolnosc-akademicka-i-pluralizm-mediow-sa-w-polsce-narazone-na-ataki-ze-strony-rzadu-mowi-przewodniczaca-komisji-kultury-i-edukacji-parlamentu-europejskiego-sabine-verheyen/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/wolnosc-akademicka-i-pluralizm-mediow-sa-w-polsce-narazone-na-ataki-ze-strony-rzadu-mowi-przewodniczaca-komisji-kultury-i-edukacji-parlamentu-europejskiego-sabine-verheyen/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 May 2023 16:44:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Posłowie do PE]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3409</guid>
		<description><![CDATA[<p>- Mamy poważny powód do zmartwienia. Wolność akademicka, artystyczna i kulturalna, ale przede wszystkim wolność i pluralizm mediów są w Polsce narażone na ataki ze strony rządu. Czasem bardziej subtelne, czasem bardziej otwarte. Dzieje się to wbrew najbardziej podstawowym europejskim wartościom i Unia Europejska nie może tego zaakceptować - powiedziała podczas dzisiejszej konferencji prasowej Sabine Verheyen (EPL, Niemcy).</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/wolnosc-akademicka-i-pluralizm-mediow-sa-w-polsce-narazone-na-ataki-ze-strony-rzadu-mowi-przewodniczaca-komisji-kultury-i-edukacji-parlamentu-europejskiego-sabine-verheyen/">Wolność akademicka i pluralizm mediów są w Polsce narażone na ataki ze strony rządu – mówi przewodnicząca Komisji Kultury i Edukacji Parlamentu Europejskiego, Sabine Verheyen</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>- Mamy poważny powód do zmartwienia. Wolność akademicka, artystyczna i kulturalna, ale przede wszystkim wolność i pluralizm mediów są w Polsce narażone na ataki ze strony rządu. Czasem bardziej subtelne, czasem bardziej otwarte. Dzieje się to wbrew najbardziej podstawowym europejskim wartościom i Unia Europejska nie może tego zaakceptować &#8211; powiedziała podczas dzisiejszej konferencji prasowej Sabine Verheyen (EPL, Niemcy).</strong></p>
<p><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2023/05/20230517_1315491.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-3414" alt="20230517_131549" src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2023/05/20230517_1315491-150x150.jpg" width="150" height="150" /></a></p>
<p><em>S. Verheyen Fot. R. Gutkowsk</em>i</p>
<p>Stała ona na czele delegacji Parlamentu Europejskiego, która w tym tygodniu spotkała się z przedstawicielami polskiego rządu i mediów, a także przemysłu kulturalnego i środowisk akademickich. Delegacja odwiedziła również Lublin, pierwsze polskie miasto, któremu przyznano tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży w 2023 roku.</p>
<p>O sprawach związanych z polityką edukacyjną eurodeputowani rozmawiali z ministrem edukacji i nauki, Przemysławem Czarnkiem. &#8211; Z góry wiedzieliśmy, że będzie to trudne spotkanie. Minister nie był zainteresowany prawdziwą rozmową i nie udzielał konkretnych odpowiedzi. Spotkanie nie wniosło niczego nowego &#8211; powiedziała Verheyen.</p>
<p>Jak podkreśliła, edukacja w szkołach i kultura wykorzystywane są w Polsce do celów politycznych. &#8211; Jesteśmy wstrząśnięci otwartością, z jaką mówili o tym przedstawiciele rządu. Przekaz był jasny, co nastawiło nas negatywnie &#8211; dodała.</p>
<p>- Polski rząd, zamiast podminowywać wolność i demokrację w Polsce, powinien brać przykład z otwartości i życzliwości polskich obywateli, tak jak z ich odwiecznego zamiłowania do wolności – podkreśliła Sabine Verheyen.</p>
<p>Z kolei Ilana Cicurel (Odnowić Europę, Francja), podkreśliła, że środki publiczne trafiają w Polsce tylko do publicznych mediów, które nie krytykują rządu.</p>
<p><strong>Roman Gutkowski</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/wolnosc-akademicka-i-pluralizm-mediow-sa-w-polsce-narazone-na-ataki-ze-strony-rzadu-mowi-przewodniczaca-komisji-kultury-i-edukacji-parlamentu-europejskiego-sabine-verheyen/">Wolność akademicka i pluralizm mediów są w Polsce narażone na ataki ze strony rządu – mówi przewodnicząca Komisji Kultury i Edukacji Parlamentu Europejskiego, Sabine Verheyen</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/wolnosc-akademicka-i-pluralizm-mediow-sa-w-polsce-narazone-na-ataki-ze-strony-rzadu-mowi-przewodniczaca-komisji-kultury-i-edukacji-parlamentu-europejskiego-sabine-verheyen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polexit czy Europa à la carte?</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/polexit-czy-europa-a-la-carte/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/polexit-czy-europa-a-la-carte/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Oct 2021 14:13:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[Europa a la carte]]></category>
		<category><![CDATA[KPO]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Zakrocki]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze za praworządność]]></category>
		<category><![CDATA[polexit]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3312</guid>
		<description><![CDATA[<p>„Trybunał Konstytucyjny, po rozpoznaniu wniosku Prezesa Rady Ministrów, uznał, że próba ingerencji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w polski wymiar sprawiedliwości narusza zasadę praworządności, zasadę nadrzędności Konstytucji oraz zasadę zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej". To kluczowe zdania z wyroku ogłoszonego 7 października w gmachu Trybunału Konstytucyjnego. Dla jednych to dowód na oczywisty Polexit. Mniej radykalni mówią, że PiS wraca do koncepcji Europy à la carte.</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/polexit-czy-europa-a-la-carte/">Polexit czy Europa à la carte?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><b><i><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3075" alt="Maciek" src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1-300x200.jpg" width="300" height="200" /></a></i></b></p>
<p><b><i>„Trybunał Konstytucyjny, po rozpoznaniu wniosku Prezesa Rady Ministrów, uznał, że próba ingerencji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w polski wymiar sprawiedliwości narusza zasadę praworządności, zasadę nadrzędności Konstytucji oraz zasadę zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej</i></b><b>&#8220;</b><b>. To kluczowe zdania z wyroku ogłoszonego 7 października w gmachu Trybunału Konstytucyjnego. Dla jednych to dowód na oczywisty Polexit. Mniej radykalni mówią, że PiS wraca do koncepcji Europy à la carte.</b></p>
<p>Reakcja Komisji Europejskiej była do przewidzenia. W szybko opublikowanym stanowisku przypomniano, że &#8220;prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym&#8221;, a wszystkie decyzje Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości są &#8220;wiążące dla wszystkich organów władzy państw członkowskich, w tym sądów krajowych&#8221;. No i oczywiście &#8220;Komisja nie zawaha się skorzystać z uprawnień przysługujących jej na mocy traktatów w celu ochrony jednolitego stosowania i integralności prawa Unii&#8221;.</p>
<p>To nic nowego, bowiem te oczywistości powtarzają przy każdej debacie o sytuacji w Polsce i <b>Ursula von der Leyen </b>i<b> Věra Jourová </b>czy<b> Didier Reynders</b>.   A jednak premier <b>Mateusz Morawiecki</b> jeszcze w dniu ogłoszenia tego wyroku napisał na FB: &#8220;Wyrok Trybunału Konstytucyjnego potwierdził to, co literalnie wynika z treści Konstytucji RP. To mianowicie, że prawo konstytucyjne ma wyższość nad innymi źródłami prawa”. Tak oczywiście można się przerzucać, tylko niewiele praktycznego z tego wyniknie.</p>
<p>Prawnicy od prawa europejskiego mogą przytaczać dziesiątki argumentów, że polski rząd i jego Trybunał się myli. Np. prof. <b>Jerzy Kranz</b> z Akademii Leona Koźmińskiego w opublikowanym niedawno artykule <i>Krajobraz przed bitwą czyli o pierwszeństwie stosowania prawa Unii Europejskiej </i>wśród wielu innych przykładów sięgnął także po Deklarację państw członkowskich UE nr 17 do Traktatu z Lizbony, w której jest wyraźnie napisane:  „Konferencja przypomina, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Traktaty i prawo przyjęte przez Unię na podstawie Traktatów mają pierwszeństwo przed prawem Państw Członkowskich na warunkach ustanowionych przez wspomniane orzecznictwo”.  I &#8211; jak podkreślił prof. Kranz &#8211; „powyższa deklaracja nie została zanegowana przez żadne państwo członkowskie, poddające Traktat z Lizbony krajowym procedurom akceptacyjnym”. Czyli także przez Polskę.</p>
<p>Nawet jeśli przyjmiemy, że prawnicy zawsze znajdą jakiś przepis, artykuł czy paragraf, który można wykorzystać do potwierdzenia wybranej tezy, to w tym przypadku przecież wystarczy sięgnąć po… zdrowy rozsądek. Jeśli państwa Unii Europejskiej funkcjonują na WSPÓLNYM rynku, jeśli ta organizacja jest wspólnotą prawną, to nie może być tak, że jakieś państwo respektuje jedynie to, co mu się podoba. Tak nie ma Wspólnoty!</p>
<p>Nawet <b>Ralf Dahrendorf</b>, twórca koncepcji Europy à la carte, o której dzisiaj niektórzy mówią w kontekście wyroku TK, nie mówił o odrzuceniu wspólnotowego dorobku prawnego. W swojej koncepcji ogłoszonej na Uniwersytecie we Florencji w 1979 roku ten niemiecko-angielski politolog zakładał, że państwa członkowskie niczym z restauracyjnego menu mogą wybierać, w które obszary działalności Unii chciałyby się zaangażować, czy będzie to polityka pieniężna, polityka socjalna czy polityka bezpieczeństwa i obrony. Jednak &#8211; jak podkreśliła opisująca koncepcję Dahrendorfa <b>Małgorzata Smutek</b> z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego &#8211; „idea Europy à la carte w wizji Dahrendorfa nie podważała działania w ramach jednolitych ram instytucjonalnych i nie dążyła do odrzucenia wspólnotowego dorobku prawnego, przyjmowała jednak mniej ambitną, międzyrządową koncepcję integracji europejskiej”.</p>
<p>Można chyba przyjąć, że obóz rządzący &#8211; mimo zaklinania, że to nieprawda &#8211; prowadzi przynajmniej do przyzwyczajania nas do myśli o wyjściu z Unii Europejskiej. Z jakiegoś powodu, bliski przecież prezesowi <b>Jarosławowi Kaczyńskiemu</b> wicemarszałek <b>Ryszard Terlecki</b> mówił niedawno, że „<i>powinniśmy myśleć nad tym, w jaki sposób możemy jak najbardziej współpracować, żebyśmy wszyscy byli w Unii. Ale żeby ta Unia była taka, jaka jest dla nas do przyjęcia</i>”.  A nawiązując do decyzji KE karach finansowych za kontynuację pracy kopalni w Turowie stwierdził, że &#8220;<i>jeżeli pójdzie tak, jak się zanosi, to musimy szukać drastycznych rozwiązań</i>&#8220;. I bez ogródek już dodał: „<i>Brytyjczycy pokazali, że dyktatura brukselskiej demokracji im nie odpowiada. Odwrócili się i wyszli. My nie chcemy wychodzić, u nas poparcie dla uczestnictwa w UE jest bardzo silne. No, ale nie możemy dać się zapędzić w coś, co ograniczy naszą wolność i nasz rozwój</i>”.</p>
<p>Jego kolega partyjny i klubowy w sejmie <b>Marek Suski</b> najpierw na wiecu w Radomiu, a potem podczas obrad komisji sejmowej przedstawił taką oto tezę: „<i>Polska walczyła w czasie II wojny światowej z jednym okupantem, walczyła z okupantem sowieckim, będziemy walczyć z okupantem brukselskim. Bruksela przysyła nam namiestników, którzy mają doprowadzić Polskę do porządku, rzucić nas na kolana, żebyśmy byli może landem niemieckim, a nie dumnym państwem wolnych Polaków”.</i> Po co to się mówi? Ktoś powie, że to takie polityczne harce, nie ma co się tym przyjmować. Nie podzielam tego lekceważenia, ale nawet gdyby przyjąć założenie, że to takie tylko gadanie, to pojawiły się także inne wypowiedzi, których celem jest swego rodzaju „przyzwyczajaniem nas” do nieobecności w UE.</p>
<p>Dwa dni przed posiedzeniem w gmachu TK prezes NBP prof. <b>Adam Glapiński</b>, polityk z grona tzw. „zakonu PC”, a więc założycieli partii Porozumienie Centrum, które było poprzednikiem PiS-u na Konferencji 590 powiedział: „<i>My bez środków unijnych, którymi teraz się nas szantażuje, jesteśmy w stanie doskonale zapewnić sobie ten dynamiczny rozwój. Tym bardziej, że duża część tych środków to pożyczka, my sami możemy pożyczki brać, jakie chcemy. Każdy nam da”. </i> Dlaczego dzień później –premier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że w nowym wariancie krajowego programu budowy dróg i autostrad, wartego 300 mld zł, 80 proc. środków pochodzi z budżetu państwa. &#8220;<strong><i>Nasz wzrost</i></strong><i> jest coraz mocniej oparty o wewnętrzne czynniki i stabilny system finansów publicznych, ale jednocześnie oczywiście bardzo dobrze jest nam rozwijać w ramach układu globalnego i europejskiego</i>&#8220;. Czyli dobrze, że są pieniądze unijne, ale nie przesadzajmy!</p>
<p>Czemu tyle razy odwlekano posiedzenie w gmachu TK w sprawie wniosku pana premiera? Czemu nie został wycofany, o co apelował komisarz Didier Reynders? Czemu &#8211; doskonale wiedząc, że to blokuje wydanie opinii prze Komisję Europejską dla polskiego KPO &#8211; zdecydowano się na ten krok? Nie trzeba być zwolennikiem spiskowej teorii, by nie stawiać tych pytań. Reakcja demokratycznego świata też była dla rządu do przewidzenia. A ta jest jednoznaczna.</p>
<p><b>Lucas Guttenberg</b>, zastępca dyrektora think tanku Delors Center w Berlinie zamieścił taki tweet: „<i>Nie rozumiem, w jaki sposób Komisja i kwalifikowana większość państw członkowskich może zapalić zielone światło dla polskiego planu pozyskania pieniędzy z instrumentu naprawczego, dopóki obowiązuje to orzeczenie”. </i><b>Monika Hohlmeier</b>, posłanka do Parlamentu Europejskiego z niemieckiej chadecji: &#8220;<i>Tym orzeczeniem Polska niestety żegna się z naszym europejskim porządkiem prawnym. Jeśli europejskie akty prawne nie będą już akceptowane, wątpliwe jest, czy Polska będzie mogła nadal korzystać z ogromnych funduszy unijnych, które obecnie otrzymuje”. </i><strong>Juan Fernando López Aguilar, </strong>hiszpański socjalista, przewodniczący parlamentarnej Komisji Wolności Obywatelskich oraz sprawozdawca w sprawie Polski oświadczył: “<i>Ta decyzja Trybunału Konstytucyjnego, który jest podporządkowany rządowi PiS, przekracza ostateczną granicę członkostwa w UE i narusza podstawowe zasady prawa UE. Żądamy, aby Komisja wdrożyła mechanizm warunkowości budżetowej związanej z przestrzeganiem zasad państwa prawa ze skutkiem natychmiastowym i wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przed TSUE przeciwko Polsce za złamanie traktatu i podważenie nadrzędności prawa UE</i>.” Co rząd zrobi z takimi opiniami?</p>
<p>Jeśli Komisja Europejska wstrzyma na nieokreślony czas wydanie opinii do naszego Krajowego Planu Odbudowy, jeśli uruchomi mechanizm pieniądze za praworządność, to przecież ruszy pełną parą kampania wrogości wobec „brukselskich biurokratów”, czy jak woli Marek Suski „brukselskiego okupanta”. Przecież te pieniądze się Polsce należą!</p>
<p>Wystarczyło wsłuchać się w wypowiedzi posłów z obozu władzy podczas debaty w Parlamencie Europejskim właśnie na temat polskiego i węgierskiego KPO, w tym oczywiście o przyczynach braku opinii Komisji Europejskiej. Uczestniczący w niej komisarz ds. gospodarki <b>Paolo Gentiloni</b> od posła <b>Patryka Jakiego</b> usłyszał: „<i>Pan mówi, że Polska otrzyma środki tylko wtedy, gdy Trybunał Konstytucyjny będzie orzekał w sprawie prymatu prawa tak, jak Pan sobie życzy. Innymi słowy, od lat oskarżacie Polskę o rzekomy brak niezależności wymiaru sprawiedliwości, a teraz co robicie? Przykładacie pistolet do głów sędziów i mówicie, że mogą orzekać tylko tak, jak wy chcecie. To nowy europejski standard niezależności”. </i></p>
<p>Łagodniej mówił <b>Zbigniew Kuźmiuk</b>, ale i on na koniec użył słów ważnych dla elektoratu: <i>Komisja przygotowała obszerne rozporządzenie na ponad 30 stron, w którym precyzyjnie opisuje obowiązki kraju członkowskiego i samej Komisji. My wypełniliśmy wszystkie obowiązki wynikające z tego rozporządzenia, od kreski do kreski, wszystko. Wypełniliśmy to do połowy lipca. Komisja do tej pory nie mówi, jakiego rodzaju wątpliwości ma do polskiego planu. Padają tutaj z ust pana komisarza jakieś ogólniki. Panie Komisarzu, Komisja nie może się tak zachowywać. Polska jako suwerenny, 40-milionowy kraj, nie może się poddać takiemu szantażowi</i>.  W podobne tony uderzyli <b>Jadwiga Wiśniewska, Joachim Brudziński, </b>czy była premier<b> Beata Szydło</b>.</p>
<p>Zaprzyjaźnione czy podporządkowane władzy media będą pompowały obronę suwerenności, wrogość mitycznej Unii, łamanie traktatów, poszerzanie kompetencji przez Komisję Europejską, kompletnie pomijając fakt, że wszystko co się dzieje jest skutkiem kilkuletnich działań rządu w Polsce, ale też na unijnym forum! Mówienie, że Komisja działa sprzecznie z prawem jest oczywistą nieprawdą. Sprytnie podsuwa się zapisy traktatowe, siłą rzeczy ogólne, by wykazywać, że „nigdzie w traktatach nie jest napisane…. itd. Tyle, że Unia Europejska działa w myśl zasad traktatowych, ale też całego dorobku prawnego Wspólnoty! W tym dorobku są też przyjęte zgodnie z prawem rozporządzenia. I to w rozporządzeniu o Funduszu Odbudowy i Odporności są kryteria, na podstawie których Komisja wydaje opinię. Jednym z nich jest gwarancja niezawisłości sądów, gdyby doszło do jakichś sporów związanych z wydawanie pieniędzy z Funduszu. Polski rząd to rozporządzenie zaakceptował!!!</p>
<p>Podobnie jest z rozporządzeniem w skrócie określanym: „pieniądze za praworządność”. Na nie co prawda polski i węgierski rząd się nie zgodził, ale zostało ono przyjęte zgodnie z prawem, czyli przez Parlament Europejski i wymaganą większość w Radzie Unii Europejskiej. Można powiedzieć, że rzeczywiście Komisja nieco łamie to prawo, bo postanowiła w geście dobrej woli nie uruchamiać mechanizmu, zanim TSUE wyda wyrok, czy jest on zgodny z prawem UE. Ma to zrobić z powodu zaskarżenia rozporządzenia przez rząd Polski i Węgier. Ale formalnie mechanizm jest, działa od 1 stycznia tego roku. Jeśli dojdzie w końcu do jego uruchomienia, czego coraz mocniej domaga się Parlament Europejki, to nie będzie to skutek intrygi brukselskich biurokratów tylko konieczność wykonania prawa będącego w dorobku prawnym Wspólnoty.</p>
<p>Kto by tam jednak zawracał sobie głowę tymi niuansami! Atakują nas, obrażają, szykanują, bo ta cała lewacka Europa nie lubi prawicowego, konserwatywnego, polskiego rządu, który troszczy się o tradycje narodowe, mając mandat od suwerena. To będzie przekaz na każdy dzień rozsyłany smsami, a potem się zdziwimy, jak &#8211; nawiązując do cytowanych słów marszałka Terleckiego &#8211; władza poszuka<i> „drastycznych rozwiązań”.</i> Obym się mylił.</p>
<p><b>Maciej Zakrocki</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/polexit-czy-europa-a-la-carte/">Polexit czy Europa à la carte?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/polexit-czy-europa-a-la-carte/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Budapeszt i Warszawa na celowniku</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2021 17:13:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[Bruksela]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[LGBT]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Zakrocki]]></category>
		<category><![CDATA[Morawiecki]]></category>
		<category><![CDATA[Orban]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze za praworządność]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Strasburg]]></category>
		<category><![CDATA[Węgry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3300</guid>
		<description><![CDATA[<p>Nie ma dnia, by nie toczył się spór o jakiś kolejny pomysł, który wpadł do głów rządzącym w Polsce i na Węgrzech. W tym sporze ciągle powtarza się schemat: zdecydowana większość europejskich polityków, szefów rządów, komisarzy, posłów do Parlamentu Europejskiego wyraża sprzeciw wobec działań rządów w Warszawie i Budapeszcie, a przedstawiciele tych rządów wyrażają oburzenie, że znowu są atakowani przez liberalno-lewacką Europę, wbrew prawu, unijnym traktatom i kompetencjom, przyznanym instytucjom unijnym przez państwa członkowskie. I tak to trwa od lat. Pytanie, jaki może być finał tego sporu?</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/">Budapeszt i Warszawa na celowniku</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3075" alt="Maciek" src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1-300x200.jpg" width="300" height="200" /></a></p>
<p><b>Nie ma dnia, by nie toczył się spór o jakiś kolejny pomysł, który wpadł do głów rządzącym w Polsce i na Węgrzech. W tym sporze ciągle powtarza się schemat: zdecydowana większość europejskich polityków, szefów rządów, komisarzy, posłów do Parlamentu Europejskiego wyraża sprzeciw wobec działań rządów w Warszawie i Budapeszcie, a przedstawiciele tych rządów wyrażają oburzenie, że znowu są atakowani przez liberalno-lewacką Europę, wbrew prawu, unijnym traktatom i kompetencjom, przyznanym instytucjom unijnym przez państwa członkowskie. I tak to trwa od lat. Pytanie, jaki może być finał tego sporu?</b></p>
<p>22 czerwca w Luksemburgu &#8211; po raz pierwszy od grudnia 2018 roku, jeśli chodzi o Polskę i pierwszy od grudnia 2019 roku w przypadku Węgier &#8211; odbyło się „wysłuchanie” w Radzie ds. Ogólnych w związku z procedurą ze słynnego artykułu 7 TUE. Ministrowie, a także <b>Vera Jourová</b>, komisarz ds. praworządności, rozmawiali o tym, co się wydarzyło w tych państwach od czasu ostatnich „wysłuchań”. Zdaniem pani komisarz: „<i>Od tego czasu wiele się wydarzyło, niestety większość z tych wydarzeń dowodzi, że słusznie zgłaszamy nasze obawy” -</i> mówiła po spotkaniu dziennikarzom. Jeśli chodzi o Polskę to: <i>„W szczególności przedstawiłam obawy dotyczące legitymacji i niezależności Trybunału Konstytucyjnego, co jest jedną z głównych spraw w ostatniej propozycji Komisji i co zostało odnotowane także w 2020 roku w naszym raporcie o rządach prawa. Obawy wobec Trybunału nie zostały rozwiane</i>”.</p>
<p>Ministrowie rozmawiali też o wniosku premiera <b>Mateusza Morawieckiego</b> do Trybunału Konstytucyjnego, by ten zbadał, czy to polskie prawo nie jest czasem nad unijnym, o liście komisarza <b>Reyndersa</b>, by pan premier ten wniosek wycofał, o Izbie dyscyplinarnej, która zdaniem Komisji nie jest niezależnym sądem i o tym, że 15 lipca w tej sprawie wypowie się TSUE. Zdaniem ministra <b>Konrada Szymańskiego</b>, który prezentował tam stanowisko polskiego rządu debata – cytuję: „<i>n<strong>ie miała żadnej istotnej wartości dodanej</strong></i><strong>”.</strong><b>   </b></p>
<p>Więcej emocji wzbudziły Węgry, a to dlatego, że tuż przed spotkaniem w Europę poszedł komunikat o przyjętym przez węgierski parlament nowym prawie dotyczącym edukacji dzieci w takich tematach jak homoseksualizm, możliwość zmiany płci, prawa osób LGBT, etc. Dominował pogląd, że cześć zapisów tej ustawy jest nie do zaakceptowania przez cywilizowany świat, bo sklejono w niej tyle wątków, z których mogło wynikać, że np. homoseksualizm wiąże się z pedofilią. Obecny na Radzie węgierski minister <b>Peter Szijjartó</b> przekonywał, że to nieprawda, że „Trwa globalna kampania zbudowana na fake newsach dotyczących ustawy o ochronie dzieci” &#8211; tymczasem „99% krytykujących nie przeczytało całej ustawy”. Ale nie przekonał zebranych, bo sam przyznał, że nowe prawo zabrania udostępniania jakichkolwiek treści przedstawiających homoseksualizm lub zmianę płci dzieciom poniżej 18 roku życia w szkolnych programach edukacji seksualnej, filmach i reklamach, a to też z punktu widzenia ochrony praw mniejszości w myśl unijnych zasad jest nie do pomyślenia.</p>
<p>Wszystko to było jednak dopiero przygrywką do znacznie ostrzejszej batalii. Dwa dni później miało miejsce spotkanie Rady Europejskiej w Brukseli, oczywiście z udziałem węgierskiego premiera <b>Viktora Orbana</b>. Jeszcze przed posiedzeniem premier Holandii, <b>Mark Rutte</b> wypowiedział zdania, jakich do tej pory jeszcze nie słyszano: „„<i>W tej kwestii (czyli ustawy) mam zamiar rzucić Węgry na kolana. Muszą zdać sobie sprawę, że są członkiem Unii Europejskiej, a więc członkiem wspólnoty wspólnych wartości, którą my jesteśmy, a to znaczy, że na Węgrzech, w Budapeszcie, w tym dumnym, pięknym kraju, nikt nie może być dyskryminowany i musi czuć się wolny bez względu na seksualność, kolor skóry, płeć, cokolwiek. To wynika z artykułu 2 traktatu założycielskiego Unii Europejskiej, który nie podlega negocjacjom &#8211; albo mogą się wynieść</i>”.</p>
<p>Powiedział to, co wielu mówiło po cichu od dawna: Jest artykuł 50, można się z UE wypisać, jak się komuś nie podoba. Problem w tym, że się podoba, szczególnie pieniądze, które w przypadku Węgier nie tylko modernizują kraj i gospodarkę, ale też wspierają znajomych i rodzinę premiera! Szkoda z tego rezygnować, a poza tym Węgrzy jak i Polacy we wszystkich badaniach należą do największych euroentuzjastów i ani rząd w Warszawie ani w Budapeszcie nie sięgnie po artykuł 50, bo tego ludzie nie darują. Przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości, a przecież Orban ma w przyszłym roku wybory, a u nas może i wcześniej, jak tak dalej będzie szło Zjednoczonej Prawicy.</p>
<p><b>Mark Rutte</b> mówił ostro, ale inni, często w przeszłości broniący Orbana także wskazywali, że tym razem poszedł za daleko.  <b>Angela Merkel</b>: „<i>Szesnastu szefów państw, w tym ja, jasno dało do zrozumienia, że tolerancja i szacunek są kamieniami węgielnymi Unii Europejskiej i częścią naszej fundamentalnej karty praw”.</i> A przewodnicząca KE, <b>Ursula von der Leyen</b> obiecała: „<i>Będziemy chronić wszystkich obywateli, gdziekolwiek mieszkają w naszej Unii i kogokolwiek kochają</i>”. Węgierski premier próbował stosować ten sam chwyt, co jego minister spraw zagranicznych i upierał się, że w ustawie nie ma nic takiego, co się sugeruje. Wtedy pani von der Leyen przeczytała po angielsku fragment z przyjętej ustawy, po czym &#8211; jak to później relacjonowano &#8211; zapadła cisza.</p>
<p>Premier Luksemburga, <b>Xavier Bettel</b>, który żyje w związku małżeńskim z mężczyzną mówił: „<i>Nie stałem się gejem. Ja nim po prostu jestem, to nie jest wybór. Widzisz, ile młodych osób LGBTIQ popełnia samobójstwo. To jest bardzo złe. To [prawo] jest stygmatyzujące</i>”. W emocjonalnej mowie mówił, że nigdy nie zapomni słów swojej matki, która na wieść, że jest gejem powiedziała, że oto straciła syna. I dodał: „<i>Szanuję cię, ale to jest czerwona linia. Chodzi o podstawowe prawa, chodzi o prawo do bycia innym</i>”. Niestety niewiele to dało. Węgra bronił <b>Janez Jansa</b>, premier Słowenii i podobno „trochę” <b>Mateusz Morawiecki</b>, a cała sprawa rozgrzała emocje na nowo, gdy 2 lipca w kilku stolicach europejskich podpisana została deklaracja partii prawicowych w odpowiedzi na trwającą Konferencję o Przyszłości Europy. Wśród sygnatariuszy jest PiS, FIDESZ, VOX, Bracia Włosi, Zjednoczenie Narodowe, Liga.</p>
<p>Informując o tym fakcie prezes <b>Jarosław Kaczyński</b> mówił o głębokim kryzysie, jaki trawi Europę. Jego zdaniem: „<i>Doprowadzono do zjawisk, które nie mają nic wspólnego z założeniami Unii Europejskiej</i><i> do superpaństwa, do centralizacji, do przeprowadzenia rewolucji kulturalnej, która ma zniszczyć struktury społeczne, w tym rodzinę</i>”. Mówił o inżynierii społecznej, typowej dla znanych z przeszłości rewolucji, które ograniczały wolność. I teraz w obronie przed czymś podobnym wyjaśniał: „<i>My tej rewolucji nie chcemy. Nie chcemy ograniczenia wolności. Nasz wspólny dokument zawiera akceptację dla Unii Europejskiej, ale przestrzega przed pewnymi zjawiskami i stawia na suwerenność narodów. </i>Komentując to wydarzenie powracający do polskiej polityki <b>Donald Tusk</b> mówił, że &#8220;<i>prezes PiS Jarosław Kaczyński podjął decyzję o zapisaniu PiS &#8211; a to oznacza w jakimś sensie o zapisaniu Polski &#8211; do obozu partii politycznych, które nie ukrywają swojej niechęci do zjednoczonej Europy, które nie ukrywają swoich takich nacjonalistycznych, przeciw wspólnotowych skłonności i tendencji</i>&#8220;. Nie wiadomo, czy po tej deklaracji zrealizowany będzie pomysł zjednoczenia sił i zbudowania w Parlamencie Europejskim jednej grupy politycznej, która dzisiaj mogłaby stać się nawet trzecią siłą. Problem w tym, że tego typu pomysły zaraz po wyborach do PE w 2019 roku spaliły na panewce. Okazało się, że sama prawicowość nie wystarcza, by być w jednej grupie, liczą się jeszcze polityczne interesy, ambicje liderów, stosunek do Rosji Putina i do pieniędzy z rosyjskich banków. Czas pokaże.</p>
<p><b>Viktor Orban</b> dodatkowo opublikował w formie płatnej reklamy swój tekst o Europie w kilku czasopismach. Powtórzył tezy, które głosi od dawna, że Bruksela buduje „superpaństwo”, potępił to, co nazywa „cesarstwem europejskim”, wezwał do wzmocnienia parlamentów narodowych i sprzeciwił się ściślejszej integracji europejskiej. „<i>Parlament Europejski okazał się ślepą uliczką: reprezentuje jedynie własne interesy ideologiczne i instytucjonalne. Należy wzmocnić rolę parlamentów narodowyc</i>h” &#8211; można było przeczytać w ogłoszeniu. Dla porządku trzeba zauważyć, że kilka tytułów odmówiło publikacji oświadczenia premiera mimo opłaty tłumacząc, że nie chcą dać miejsca politykowi, którego oskarżają o naruszanie praw człowieka i wolności mediów. <b>Herman Grech</b>, redaktor naczelny „The Times of Malta”, który nie opublikował ogłoszenia, napisał, że rząd Orbana faktycznie „wypowiedział wojnę wolnej prasie Węgier&#8221;, więc w imię solidarności z kolegami na Węgrzech nie będzie upowszechniał Orbanowej propagandy.</p>
<p>Podczas ostatniej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego znowu na celowniku pojawiły się rządy w Budapeszcie i Warszawie. W czwartek, 8 lipca wieczorem, Parlament Europejski przyjął rezolucję, potępiającą homofobiczną węgierską ustawę 459 głosami za przy 147 głosach przeciwnych i 58 wstrzymujących się. Jednak, na zasadzie, że jak o Węgrzech, to musi być i o Polsce, pojawił się punkt, który brzmi: „<i>mając na uwadze, że w 2018 r. prezydent Polski Andrzej Duda oświadczył, że rozważy inicjatywę tak zwanej ustawy o „propagandzie gejowskiej”, podobnej do przyjętej w Rosji, która zakazuje mediów, literatury i zgromadzeń LGBTIQ, takich jak Pride; mając na uwadze, że w czerwcu 2021 r. wiceminister sprawiedliwości Michał Woś ogłosił, że Polska pracuje obecnie nad ustawą mającą na celu zakaz „propagandy LGBT</i>”… To się źle czyta, ale tak są konstruowane rezolucje, że najpierw jest dużo „mając na uwadze”, a potem „Parlament stwierdza, wzywa, apeluje”, itd.</p>
<p>Dyskusję poprzedziło wystąpienie pani von der Leyen, która powtórzyła, że węgierska ustawa „jest haniebna” i dla takich treści miejsca w UE nie ma. Ze strony zdecydowanej większości posłów padały głosy, że węgierskie prawo antygejowskie „nie jest odosobnionym przykładem, ale raczej stanowi kolejny celowy i zamierzony przykład stopniowego demontażu praw podstawowych na Węgrzech” i że „zorganizowana, sponsorowana przez państwo fobia LGBTIQ i kampanie dezinformacyjne stały się narzędziami cenzury politycznej przez rząd węgierski”. <b>Dacian Cioloş</b>, szef liberałów z grupy Odnowić Europę apelował o zatrzymanie procesu oceny węgierskiego planu odbudowy, bo przecież wiadomo, że pieniądze będą trafiały do kolegów Orbana i jego rodziny. I rzeczywiście, w czwartek pojawiła się informacja, że Komisja nie poprze wniosku Węgier o 7,2 mld euro dotacji w ramach unijnego funduszu naprawczego przed upływem terminu w dniu 12 lipca,<b> </b>ponieważ węgierski plan nie spełnia dwóch kryteriów oceny związanych ze środkami antykorupcyjnymi.</p>
<p>Dodatkowo Parlament przyjął rezolucję 529 głosami do 150, przy 14 wstrzymujących się, w której posłowie wyrazili ubolewanie, że Komisja postanowiła zastosować się do niewiążących konkluzji RE z grudnia 2020 r. i zamierza opóźnić stosowanie rozporządzenia &#8220;pieniądze za praworządność&#8221; poprzez opracowanie wytycznych dotyczących jego stosowania. Posłowie wzywają też Komisję do szybkiego zbadania wszelkich potencjalnych naruszeń zasad praworządności, „które mają lub mogą mieć poważny wpływ na należyte zarządzanie finansami z budżetu Unii”, zaznaczając, że „sytuacja w niektórych państwach członkowskich już teraz uzasadnia podjęcie natychmiastowych działań”.</p>
<p>Chciałoby się napisać: i tak dalej, i tak dalej. Na wszystkie te zdarzenia jedyną odpowiedzią polityków obozów rządzących jest opowiadanie o lewackiej Europie, która nienawidzi konserwatywnych polityków. We wspomnianej debacie o Węgrzech i Polsce poseł <b>Joachim Brudziński</b> mówił: „Ale czy to się wam podoba, czy nie Polska i Węgry są integralną częścią Europy. Jesteśmy i będziemy w Europie. Bo nikt nie dał prawa lewicy, do decydowania, kto jest Europejczykiem a kto nie”. Jak dodał, rządy w Polsce i na Węgrzech mają mocny i demokratyczny mandat, by realizować swój program, w tym również reformę wymiaru sprawiedliwości i chronić prawdziwe wartości. „Te wynikające ze Starego i Nowego Testamentu, prawa rzymskiego, filozofii greckiej, a nie lewackiego bełkotu” - wyjaśnił Brudziński. I na nic się zdają głosy, jak chociażby <b>Philippe Lambertsa</b>, przedstawiciela Zielonych, belgijskiego polityka, który mówił: „Ja też jestem chrześcijaninem, tyle, że dla mnie oznacza to pomoc dla uchodźców, zapisana w Biblii, oznacza szacunek dla wszystkich ludzi”. Na takie słowa poseł <b>Patryk Jaki</b> ma taką odpowiedź: <b>„</b><i>Do śmietnika wyrzucacie naukę, doświadczenie, dorobek pokoleń i zamieniacie je na Wasze polityczne przekonania” -</i> mówił zauważając dodatkowo, że jest to wypełnienie wizji Marksa i Engelsa, zgodnie z którą, by zbudować nową rzeczywistość, trzeba zniszczyć tradycyjne wartości i tradycyjną rodzinę.</p>
<p>Pora wrócić do pytania: co dalej? Jaki może być finał sporu, w którym nie już punktów stycznych, a z drugiej strony jego natężenie staje się nieznośne. Ja go nie widzę: Chętnych do wyjścia z Unii nie ma ani w PiS, ani w FIDESZ. Do zbudowania jej na własną modłę brakuje większości w każdej unijnej instytucji. Do stworzenia od podstaw nowej, alternatywnej Wspólnoty, też chyba nie starczy sił i pieniędzy. Czy „przemówienie do kieszeni”, w postaci blokowania wypłat z unijnego budżetu zachęci Kaczyńskiego i Orbana do zmiany kursu? Wątpię, raczej będą na tym budować kapitał do stopniowego powiększania eurosceptycznej grupy rodaków, aby ewentualne wyjście z UE za wiele lat nie napotykało silnych protestów. Politycy tych partii już obecnie podkreślają, że „te pieniądze po prostu się nam należą”.  A jak nam nie dadzą, to znaczy okradną nasze narody. Jedynie zmiana władzy w procesie demokratycznych wyborów może zakończyć ten konflikt. Problem w tym, że na Węgrzech już o demokratyczne wybory będzie trudno przy takiej omnipotencji partii władzy. A u nas…</p>
<p><b>Maciej Zakrocki, Strasburg</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/">Budapeszt i Warszawa na celowniku</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowa legenda dla Europy czy wielkie Tohuwabohu?</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/nowa-legenda-dla-europy-czy-wielkie-tohuwabohu/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/nowa-legenda-dla-europy-czy-wielkie-tohuwabohu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 May 2021 09:54:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[Emmanuel Macron]]></category>
		<category><![CDATA[Guy Verhofstadt]]></category>
		<category><![CDATA[Iratxe Garcia]]></category>
		<category><![CDATA[konferencja w sprawie przyszłości Europy]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Zakrocki]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Legutko]]></category>
		<category><![CDATA[Ursula von der Leyen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3265</guid>
		<description><![CDATA[<p>9 maja, w Dniu Europy, wystartowała Konferencja o jej przyszłości. Można powiedzieć: w końcu! I jest w tym odrobina uszczypliwości: jeśli bowiem można to opóźnienie częściowo tłumaczyć pandemią, to jednak nie można też zapomnieć o długich sporach między instytucjami UE, jej przedstawicielami, by ustalić, kto będzie w tej Konferencji mniej, a kto bardziej ważny. W każdym razie politycy zrobili wiele, aby pomysł nieco spalić na starcie. Czy teraz obywatele, którzy mieli być esencją w tej debacie, zechcą w niej aktywnie uczestniczyć?  </p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/nowa-legenda-dla-europy-czy-wielkie-tohuwabohu/">Nowa legenda dla Europy czy wielkie Tohuwabohu?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><b>9 maja, w Dniu Europy, wystartowała Konferencja o jej przyszłości. Można powiedzieć: w końcu! I jest w tym odrobina uszczypliwości: jeśli bowiem można to opóźnienie częściowo tłumaczyć pandemią, to jednak nie można też zapomnieć o długich sporach między instytucjami UE, jej przedstawicielami, by ustalić, kto będzie w tej Konferencji mniej, a kto bardziej ważny. W każdym razie politycy zrobili wiele, aby pomysł nieco spalić na starcie. Czy teraz obywatele, którzy mieli być esencją w tej debacie, zechcą w niej aktywnie uczestniczyć? &#8211; pisze specjalnie dla Eurowyborów MACIEJ ZAKROCKI.<br />
</b></p>
<p><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3075" alt="Maciek" src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1-300x200.jpg" width="300" height="200" /></a></p>
<p>Pomysł rzucił prezydent Francji, <strong>Emmanuel Macron</strong> w 2019 roku. Spodobały mu się debaty, jakie organizował we Francji, w różnych regionach i które zostały dobrze odebrane przez Francuzów. Rzeczywiście mieli oni wrażenie, że prezydent stworzył im możliwość prowadzenia z nim szczerej rozmowy, że naprawdę chce ich wysłuchać, a potem wcielać w życie to, czego obywatele od niego oczekują. Wpisywało się to też w trend widoczny także poza Francją: skoro ludzie są nieco zmęczeni „starymi” politykami i dotychczasowymi formami demokracji bezpośredniej, trzeba obok tego stworzyć coś nowego, uzupełniającego demokrację.  Dobrym przykładem nowego trendu było Zgromadzenie Obywatelskie, które powołano w Irlandii, by załatwić sprawę od dekad nie do załatwienia: nowe prawo dotyczące aborcji.</p>
<p>Dla katolickiej Irlandii rekomendacje Zgromadzenia były rewolucyjne, ale też zbawienne: to, czego politykom nie udawało się zrobić, zrobili obywatele w nowej formule demokracji. To duży skrót myślowy, ale z podobnego założenia wyszedł Macron, a za nim kolejni unijni politycy: nie ruszymy z reformą UE z miejsca, jeśli nie oddamy sprawy w ręce ludzi. Dodajmy: przy zachowaniu nad tym kontroli.</p>
<p>Przewodnicząca Komisji Europejskiej<strong> Ursula von der Leyen</strong> złapała piłeczkę rzuconą przez Macrona. 10 lat po przyjęciu traktatu lizbońskiego, po takich doświadczeniach jak kryzys finansowy i obecny kryzys wywołany przez Covid-19 było jasne, że Europa potrzebuje nowej wizji, nowej opowieści, być może nowych kompetencji. Komisja Europejska pani VDL postanowiła przedstawić propozycję.  Zaproponowała Konferencję o przyszłości Europy z udziałem… wszystkich obywateli, by wyglądało, że Europę będzie się zmieniać oddolnie, zgodnie z oczekiwaniami ludzi. Jednocześnie na początku zastrzegano, że o zmianie traktatów mowy nie ma.</p>
<p>Debata z udziałem wszystkich była też odpowiedzią na od lat powtarzany, choć moim zdaniem nieprawdziwy slogan, że w Unii Europejskiej mamy deficyt demokracji, że biurokraci unijni kompletnie oderwani od ludzi narzucają im swoje, urzędnicze wizje. Wystarczy się spokojnie zastanowić, by uznać ten argument za fałszywy: posłowie do Parlamentu Europejskiego wybierani są w demokratycznych wyborach. W Radzie Europejskiej mamy szefów państw i rządów wybieranych w demokratycznych wyborach. W Radzie UE mamy ministrów rządów także z demokratycznego nadania. W Komisji Europejskiej mamy komisarzy, których desygnują demokratyczne rządy. Kandydaci na komisarzy przechodzą wysłuchania w Parlamencie Europejskim (czasem odpadają!) i na końcu skład Komisji musi być zaakceptowany przez większość posłów tego parlamentu (wybranych demokratycznie!). Gdzie tu jest deficyt demokracji? Ale skoro mimo wszystko ludzie tak sądzą, to niech teraz się wypowiedzą podczas Konferencji, jak ta Unia ma wyglądać i będzie demokratycznie.</p>
<p>Już na początku Konferencję opakowano w symbole. Miała wystartować 9 maja 2020 roku, w 70. rocznicę Deklaracji Schumana i 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej. To był czas chorwackiej prezydencji, więc pojawiły się kolejne symbole: Konferencja ruszy w czasie przewodnictwa najmłodszego kraju członkowskiego, z okrutnymi doświadczeniami bałkańskiej tragedii z lat 90. i najlepiej w Dubrowniku, w ładnej scenerii miasta-symbolu nacjonalistycznej wojny. Zakończyć się miała w pierwszym półroczu 2022 roku, kiedy to prezydencję będzie sprawować Francja, co miało być ukłonem w stronę pomysłodawcy, a samemu Macronowi przydać się w kampanii prezydenckiej.</p>
<p>W czasie pracy nad konkretami zaczęły się schody. Każda z instytucji miała ambicję przeforsować swój pomysł, a ponieważ w UE podejmuje się decyzje w dialogu między Komisją, Radą i Parlamentem, to wszystkie przygotowały swoje stanowiska. Parlament przyjął je w rezolucji z 15 stycznia 2020 roku. Co charakterystyczne w pierwszych punktach jest sporo o udziale obywateli, choć z każdym punktem ten udział się komplikuje! W punkcie 2. czytamy, „<i>że celem konferencji powinno być przyjęcie podejścia oddolnego do bezpośredniego angażowania obywateli w konstruktywny dialog</i>”, w 3., że „<i>przed rozpoczęciem konferencji należy rozpocząć etap słuchania, aby obywatele z całej Unii Europejskiej mogli podzielić się swoimi pomysłami, sugestiami i zaproponować własną wizję tego, co oznacza dla nich Europa</i>”. W 4. już pojawiają się drobne problemy: „<i>udział obywateli w konferencji powinien być zorganizowany w taki sposób, aby odzwierciedlać różnorodność naszych społeczeństw</i>”. W dalszych dyskusjach zaczęto tworzyć różne „filtry”, żeby wspomnieć np. o postulacie proporcjonalnego uczestnictwa ludzi poniżej 25. roku życia.</p>
<p>Po podkreśleniu, że to ma być oddolna debata Europejczyków, zaczęła się batalia o udział tych, „którzy muszą przecież być”, o kontrolę instytucjonalną nad Konferencją, o to, kto będzie w jej zarządzie, kto będzie miał status obserwatora przy zarządzie, kto zasiądzie we wspólnym sekretariacie, kto będzie miał swoją reprezentację w sesjach plenarnych, itd. Czyli smutna walka o to, kto jest ważny, a kto mniej i czy na pewno będzie jakieś znaczące stanowisko dla byłego premiera Belgii <strong>Guy Verhofstadta</strong>, od lat posła w Parlamencie Europejskim. I piszę to akurat mając dużo sympatii dla tego polityka! Można z żalem stwierdzić, że te konferencje o Konferencji trwały w sumie tyle, co sama zaplanowana debata.</p>
<p>Wreszcie 10 marca tego roku doszło do &#8211; a jakże &#8211; uroczystego podpisania Wspólnej Deklaracji dotyczącej Konferencji, a podpisy składali <strong>Ursula von der Leyen</strong> w imieniu Komisji, <strong>Antonio Costa</strong> w imieniu Rady i <strong>David Sassoli</strong> w imieniu Parlamentu. Pani przewodnicząca mówiła: „<i>Oczekiwania obywateli są jasne: chcą zabrać głos na temat przyszłości Europy w sprawach, które mają wpływ na ich życie. Nasza obietnica jest równie jasna: wysłuchamy ich. A następnie będziemy działać</i>.” Premier Portugalii z kolei podkreślił, że „<i>zwołanie konferencji w sprawie przyszłości Europy jest sygnałem zaufania i nadziei na przyszłość, jaki wysyłamy Europejczykom. Ufamy, że uda nam się przezwyciężyć pandemię i kryzys; mamy nadzieję, że wspólnie zbudujemy sprawiedliwą, zieloną i cyfrową przyszłość dla Europy.</i>” Także socjalista, tyle że włoski, David Sassoli przekonywał, że „<i>Konferencja w sprawie przyszłości Europy będzie niepowtarzalną okazją dla wszystkich obywateli Unii i naszego społeczeństwa obywatelskiego do kształtowania przyszłości Europy; będzie wspólnym projektem na rzecz funkcjonującej demokracji europejskiej. Apelujemy, aby każdy zabrał głos, by przyczynić się do budowy przyszłości Europy, do budowy „TWOJEJ Europy”.</i></p>
<p>W samej deklaracji warto zwrócić uwagę na równie piękne założenia, by potem skonfrontować je z efektem końcowym. Czytamy w niej między innymi: <i>Konferencja w sprawie przyszłości Europy to ukierunkowane na obywateli, oddolne zadanie, dzięki któremu Europejczycy mogą zabrać głos na temat tego, czego oczekują od Unii Europejskiej. Zapewni obywatelom większą rolę w kształtowaniu przyszłych strategii politycznych i ambicji Unii, zwiększając jej odporność.</i> Co więcej: <i>Niniejszym wspólnie zobowiązujemy się do wysłuchania Europejczyków i podjęcia działań wynikających z zaleceń konferencji, przy pełnym poszanowaniu naszych kompetencji oraz zasad pomocniczości i proporcjonalności zapisanych w traktatach europejskich. Wykorzystamy okazję, by ugruntować demokratyczne umocowanie i funkcjonowanie projektu </i><i>europejskiego, a także utrzymać poparcie obywateli UE dla naszych wspólnych celów i wartości, poprzez zaoferowanie tym obywatelom kolejnych sposobności wyrażenia opinii</i>.</p>
<p>Jeśli ktoś myśli, że z chwilą podpisania Wspólnej Deklaracji zakończyły się przepychanki organizacyjno-formalne, to się myli. Kolejne kłopoty pojawiły się 24 marca, z chwilą rozpoczęcia pracy zarządu i ustalania dalszych kroków.  Kto w nim się znalazł? Może dla historii warto wymienić wszystkich członków: współprzewodniczącymi są wspomniany <strong>Guy Verhofstad</strong>t z grupy Odnowić Europę z Parlamentu, <strong>Ana Paula Zacarias</strong>, minister ds. europejskich Portugalii w imieniu Rady i wiceprzewodnicząca Komisji, <strong>Dubravka Šuica</strong>. Członkami zarządu są: Manfred Weber, szef EPL w Parlamencie oraz <strong>Iratxe García Pérez</strong>, przewodnicząca Grupy Socjalistów w tej izbie. Kolejni to reprezentanci kolejnych prezydencji w Radzie UE, czyli Słoweniec <strong>Gasper Dovzan</strong>, minister ds. europejskich tego kraju i <strong>Clément Beaune</strong>, jego odpowiednik z Francji. Są jeszcze z Komisji Europejskiej <strong>Maroš Šefčovič</strong> i <strong>Věra Jourová</strong>. Szczególnie reprezentacja Parlamentu Europejskiego może budzić pytania i budzi.</p>
<p>Jest bowiem w tej izbie 7 grup politycznych, a tylko trzy, w sumie o podobnej wizji Europy, są reprezentowane w zarządzie. Trudno się dziwić, że np. Konserwatyści i Reformatorzy, w której to grupie jest między innymi PiS, a która dostała jedynie status obserwatora, mają do Konferencji stosunek krytyczny. Profesor <strong>Ryszard Legutko</strong> mówił na ten temat tak: „<i>Obawiamy się, że ten proces celowo ma na celu podważenie demokracji państw narodowych opiniami samozwańczych przywódców i działaczy federalistycznych. W najlepszym przypadku będzie to przypadkowa i niereprezentatywna mieszanka głosów, która nie ma głębszego uzasadnienia ani znaczenia. Istnieje niebezpieczeństwo, że doprowadzi to do wielkiego Tohuwabohu, który pozostawi wszystkich rozczarowanych lub w konflikcie”.</i></p>
<p><i> </i>Pan profesor od lat słynie z szukania intrygujących określeń, więc i teraz sięgnął do słówka, które ma biblijne pochodzenie: <i>Tohuwabohu </i>to po hebrajsku<i> </i>„bezkształtny i pusty” w odniesieniu do stanu Ziemi przed stworzeniem przez Boga światła i porządku. W niemieckim czy angielskim wykształceni ludzie sięgają po niego, by opisać chaos, bo samo brzmienie słowa oddaje wrażenie chaosu… Ale wracając do meritum: zasadne jest pytanie, czy w tej konferencji będzie miejsce dla osób spoza europejskiego mainstreamu, bo przecież tacy w Europie też są! Inaczej zasadne będzie podejrzenie, że cały plan ma na celu skierowanie unijnych reform w stronę, która odpowiada wizji zarządu Konferencji i jej głównego pomysłodawcy, <strong>Emmanuela Macrona</strong>. No i że dzięki niej i dominującej w niej narracji, Macron wygra z <strong>Marine Le Pen</strong>, bo końcówka Konferencji pokrywa się z datą wyborów prezydenckich we Francji.</p>
<p>To wyjdzie w praniu, bo ciągle jesteśmy na etapie przepychanek organizacyjnych. Dość powiedzieć, że jeszcze w czwartek, 6 maja, nie było pewności, czy zaplanowana na 9 maja uroczystość otwarcia Konferencji w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu dojdzie do skutku. Nie było bowiem zgody co do roli instytucji UE w posiedzeniu plenarnym Konferencji. W liście do szefów delegacji Parlamentu Europejskiego <strong>Guy Verhofstadt</strong> pisał, że w tej sprawie stanowiska są „<i>tak jasne, a jednocześnie tak rozbieżne</i>”, że jego zdaniem można wątpić, czy „<i>istnieje realna perspektywa porozumienia przed wydarzeniem inauguracyjnym</i>”. Co się stało? Wróciło pytanie, które wydawało się dawno rozstrzygnięte: czy Konferencja ma prowadzić do zmiany traktatów, czy ma być jedynie wymianą poglądów na przyszłość Europy? Spór nie jest semantyczny, ale wysoce polityczny, bo dla wielu środowisk zaangażowanych w Konferencję kluczowe jest jednak pytanie: czy stanowiska zajęte podczas konferencji przez przedstawicieli rządów państw członkowskich, posłów do Parlamentu Europejskiego, posłów do parlamentów narodowych i obywateli będą miały jakieś realne konsekwencje?</p>
<p>Ponieważ było jasne, że ostateczna odpowiedź na to pytanie nie padnie w dwa dni, Verhofstadt pytał, czy Parlament, w gmachu którego miała się odbyć uroczystość otwarcia Konferencji w Święto Europy, ma odwołać imprezę!?</p>
<p><strong>Iratxe García</strong>, przewodnicząca Grupy S&amp;D odpowiedziała stanowczo: „<i>Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby inauguracja przebiegła zgodnie z planem</i>”. A współprzewodniczący Lewicy, <strong>Helmut Scholz</strong> dodał: „<i>Grupa Lewicy wyraźnie opowiada się za kontynuacją negocjacji, a nie za odwołaniem uroczystości</i>”. Negocjowano więc dalej i dopiero w piątek, 7 maja, uzgodniono, że „<i>w oparciu o dyskusje i propozycje z sesji plenarnych, zarząd Konferencji, działając na zasadzie konsensusu, sporządzi raport, przy pełnej współpracy i pełnej przejrzystości z posiedzeniem plenarnym</i>”. Po ludzku oznacza to, że posiedzenia plenarne Konferencji otrzymały uprawnienie do wyciągania wniosków z debat obywateli, a przygotowany raport nie będzie mógł być ignorowany przez najważniejszych graczy w Unii.</p>
<p>Uroczystość się odbyła, znowu padły wielkie słowa o Europie, która wsłuchuje się w głos obywateli. Może warto przywołać dwa zdania z przemawiającego tam <strong>Emmanuela Macrona</strong>, skoro to „jego” pomysł: „<i>Mam nadzieję, że ta konferencja zaowocuje wieloma dużymi projektami, z wielkimi ambicjami, marzeniami o tym, jakiej Europy chcielibyśmy za 10, 15 lat. Jakie będziemy mieć granice, jakie nowe instytucje powinny się pojawić, jakie projekty kulturalne powinniśmy wspólnie uruchomić, jak możemy z Europy uczynić lidera w polityce redukcji szkodliwych emisji &#8211; mam nadzieję, że neutralność klimatyczną osiągniemy szybciej niż to założyliśmy &#8211; jak możemy uczynić Europę w obszarze edukacji i badań jeszcze bardziej silną, jak możemy zakreślić granice w kosmosie, na naszych ocenach, jak możemy sobie poradzić pisząc dla nas nową legendę</i>.</p>
<p>Za rok zrobimy: sprawdzam!</p>
<p><b>Maciej Zakrocki</b></p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/nowa-legenda-dla-europy-czy-wielkie-tohuwabohu/">Nowa legenda dla Europy czy wielkie Tohuwabohu?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/nowa-legenda-dla-europy-czy-wielkie-tohuwabohu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak Orban z Tuskiem, czyli FIDESZ jedną nogą poza EPL</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/jak-orban-z-tuskiem-czyli-fidesz-jedna-noga-poza-epl/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/jak-orban-z-tuskiem-czyli-fidesz-jedna-noga-poza-epl/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2021 19:05:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[EPL]]></category>
		<category><![CDATA[FIDESZ]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Zakrocki]]></category>
		<category><![CDATA[Manfred Weber]]></category>
		<category><![CDATA[Wiktor Orban]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3239</guid>
		<description><![CDATA[<p>Premier Wiktor Orban wyprowadził posłów swojej partii FIDESZ z grupy chadeckiej w Parlamencie Europejskim, chcąc uniknąć ich wyrzucenia, co stało się jasne po zmianie regulaminu grupy Europejskiej Partii Ludowej (EPL) pozwalającej usunąć pojedynczego posła jak i całą grupę. Tę zmianę poparło 84% członków frakcji, co oznaczało, że europejscy chadecy mają już dość współpracy z partnerem od dawna odchodzącym od wartości głoszonych w tej rodzinie.</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/jak-orban-z-tuskiem-czyli-fidesz-jedna-noga-poza-epl/">Jak Orban z Tuskiem, czyli FIDESZ jedną nogą poza EPL</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><b>Premier Wiktor Orban wyprowadził posłów swojej partii FIDESZ z grupy chadeckiej w Parlamencie Europejskim, chcąc uniknąć ich wyrzucenia, co stało się jasne po zmianie regulaminu grupy Europejskiej Partii Ludowej (EPL) pozwalającej usunąć pojedynczego posła jak i całą grupę. Tę zmianę poparło 84% członków frakcji, co oznaczało, że europejscy chadecy mają już dość współpracy z partnerem od dawna odchodzącym od wartości głoszonych w tej rodzinie</b>.</p>
<p><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3075" alt="Maciek" src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1-300x200.jpg" width="300" height="200" /></a></p>
<p>To wisiało w powietrzu od dawna, bo Wiktor Orban i FIDESZ otwarcie odcinający się od reguł liberalnej demokracji „grabił sobie” od pierwszych miesięcy 2010 roku, kiedy to przejął władzę na Węgrzech. Mając ogromną przewagę w parlamencie, w tym często wystarczającą do zmiany konstytucji zaczął podporządkowywać sobie kolejne elementy trójpodziału władzy wyłączając coś, co z angielska przyjęto nazywać systemem „checks and balances”. FIDESZ przejął kontrolę nad sądami, mediami, gospodarką i de facto nad „duszami”.</p>
<p>Początkowo trochę w Europejskiej Partii Ludowej przymykano na to oczy, bo Wiktor, „nasz dyktator” jak jednak żartobliwie zwracał się do niego Jean-Claude Juncker, był „nasz” i jak – przekonywała Angela Merkel, łatwiej go kontrolować, mitygować, gdy zostaje w rodzinie. Ale z biegiem lat sprawa się komplikowała, bo Orban „szedł po bandzie”. Kazał zlikwidować Uniwersytet Środkowo-Europejski, oskarżył George’a Sorosa o antywęgierskie działania przy okazji wywołując falę antysemityzmu, ostro sprzeciwił się próbom cywilizowanego opanowania kryzysu migracyjnego w 2015 roku. Gdy Parlament Europejski przyjmował kolejną rezolucję krytykująca poczynienia FIDESZ-u z wielu stron padały bardzo mocne słowa i to wprost kierowane do Wiktora Orbana, który na te debaty przyjeżdżał. Ówczesny szef grupy liberałów Guy Verhofstadt pytał, jak daleko jeszcze posunie się rząd węgierski i czy na placu Kossutha przed węgierskim parlamentem dojdzie do palenia książek nielubianych przez Orbána autorów? Zarzucił mu, że cierpi na stalinowską paranoję, a utrzymuje Węgry w Unii tylko dla funduszy europejskich. Przy okazji dostawało się Europejskiej Partii Ludowej, bo posłowie z innych grup politycznych pytali: jak to możliwe, że macie na sztandarach europejskie wartości demokracji i wolności, a w swoich szeregach kogoś, kto je depcze.</p>
<p>Wiktor Orban nie tylko, że się tym wszystkim nie przejmował, ale dalej dokręcał śrubę w kraju, jednocześnie co chwilę plakatował go kolejną kampanią… antyunijną, jak chociażby głośną akcją pod hasłem: „Powstrzymajmy Brukselę”. Coraz więcej pojawiało się też informacji o bogaceniu się zaprzyjaźnionych z nim oligarchów dzięki … unijnym pieniądzom. Do pracy wziął się OLAF, unijna agencja badająca prawidłowość w wydawaniu środków z budżetu UE, który potwierdził, że jest wiele nieprawidłowości, a nawet korupcji, że przetargi mają czasem jednego kandydata, a w jednym przypadku była to firma zięcia pana premiera. Na dodatek rząd węgierski coraz cieplej wypowiadał się o współpracy z Rosją, na którą UE nakładała sankcje po agresji na Krym i w związku z działaniami w Donbasie. I wtedy pierwszy sygnał ostrzegawczy wysłał Wiktorowi Orbanowi Donald Tusk, swego czasu bliski kolega głównie ze względu na wspólną miłość do futbolu.</p>
<p>Na Kongresie EPL w Helsinkach w listopadzie 2018 Tusk wygłosił przemówienie, w którym mówił tak: <i>Chcę powiedzieć jasno: jeśli jesteś przeciwko zasadom państwa prawa i niezależnemu sądownictwu nie jesteś chrześcijańskim demokratą. Jeśli nie podoba ci się wolna prasa, organizacje pozarządowe, jeśli tolerujesz homofobię, ksenofobię, nacjonalizm i antysemityzm to nie jesteś chrześcijańskim demokratą. Jeśli umieszczasz państwo i naród ponad wolność i godność jednostki, to nie jesteś chrześcijańskim demokratą. (…) Jeśli wspierasz Putina i atakujesz Ukrainę, jeśli stoisz za agresorem, a nie po stronie ofiar, nie jesteś chrześcijańskim demokratą”.  </i></p>
<p>Tusk dostał rzęsiste brawa, ale także od… Orbana, który w ten sposób demonstrował, że to nie o nim były te zdania. Podjęto jednak wtedy decyzję, że „coś trzeba w końcu z tym zrobić”.</p>
<p>20 marca 2019 roku w gmachu Parlamentu Europejskiego odbyło się trudne spotkanie całej parlamentarnej grupy z udziałem władz EPL-u i samym Wiktorem Orbanem. Przytłaczającą większością głosów (190 za, 3 przeciw) podjęto decyzję o zawieszeniu FIDESZ-u w prawach członka Europejskiej Partii Ludowej. W związku z postanowieniem, członkowie Fideszu nie mogli brać udziału w jakimkolwiek spotkaniu partii, stracili prawo głosu w EPL oraz możliwość wysuwania kandydatów na europejskie stanowiska. Wszystko to tuż przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Jednocześnie powołano „grupę mędrców” w składzie: Wolfgang Schüssel, były kanclerz Austrii, Herman van Rompuy, były premier Belgii i były szef Rady Europejskiej oraz Hans-Gert Pöttering, były szef Parlamentu Europejskiego. Mędrcy mieli przyjrzeć się wszystkim grzechom Węgrów, opracować raport, a cała partia miała na jego podstawie zdecydować o losie FIDESZ-u w szeregach ludowców.</p>
<p>Wiktor Orban i tym razem nie przejął się tą sytuacją. Ciągle czuł się silny wsparciem od Angeli Merkel, dla której dobry klimat dla niemieckich fabryk samochodów na Węgrzech wydawał się być ważniejszy niż wizerunek chadeckiej rodziny. Robił swoje, dalej otwarcie krytykując UE, która nie tylko przecież uruchomiła wobec jego kraju artykuł 7, ale co chwilę atakowała kolejną rezolucją PE, piętnującą łamanie praworządności i zamykanie nieprzychylnych dla rządów mediów.</p>
<p>Do przesilenia doszło w ubiegłym roku podczas batalii o budżet, a potem o Fundusz Odbudowy, wielki europejski plan naprawy gospodarki mocno uderzonej przez pandemię.  Rząd Polski i Węgier najpierw kontestował mechanizm praworządności, potem zgodził się na jego zapis w konkluzjach lipcowego szczytu, a potem, gdy okazało się, że ten zapis oznacza jednak wprowadzenie zasady „pieniądze za praworządność” zagroził wetem, który oznaczał, że nie będzie nowego budżetu UE na kolejne 7 lat, ani pomocowego Funduszu wartości 750 mld euro. Najbardziej wkurzał fakt, że po raz pierwszy w dziejach Wspólnoty doszło do groźby weta nie dlatego, że komuś się budżet nie podoba, albo że ma dostać za mało. Oba rządy naprawdę w ten sposób wetowały mechanizm praworządności, bo nie miały innego sposobu na jego zablokowanie, gdyż formalną ścieżką jego przyjęcia było głosowanie w Radzie UE kwalifikowaną większością. Natomiast i Wieloletnie Ramy Finansowe i Fundusz wymagały jednomyślności.</p>
<p>Atmosfera w tej bezprecedensowej awanturze była ciężka, a tu w samym jej środku wybuchły dwie afery. Pierwsza jedynie wizerunkowa: szef FIDESZ-u w Parlamencie Europejskim József Szájer, w czasie lockdownu w Brukseli i zakazie organizowania imprez w wieloosobowym składzie, znalazł się na gejowskim party, z którego po interwencji policji uciekał po rynnie niekompletnie ubrany z narkotykami w plecaku. Szybko się podał do dymisji i zrezygnował z mandatu, ale wstyd pozostał, a moralizatorski ton o „prawdziwych wartościach” Orbana brzmiał teraz co najmniej niewiarygodnie. Druga afera była poważniejsza: wywołał ją Tamás Deutsch, poseł FIDESZU, jeden z założycieli tej partii i – co ważne – bardzo bliski przyjaciel Wiktora Orbana. Zwracając się do szefa grupy EPL, Manfreda Webera, który apelował wcześniej, by rządy Polski i Węgier nie blokowały budżetu, pan poseł powiedział: <i>Kiedy </i><i>Weber mówi, że nie mamy się czego obawiać, jeśli niczego nie ukrywamy, przypomina mi się, że gestapo i węgierska tajna policja AVH</i> (węgierski odpowiednik SB- przyp. M.Z.) <i>miały ten sam przekaz.  Historia pokazała jednak, że nawet ci, którzy nie mieli nic do ukrycia, mieli wszelkie powody, by się jednak bać. </i>Taki tekst w stronę kolegi z tej samej grupy, polityka niemieckiej chadecji, która sprawując wtedy prezydencję w Radzie UE dwoiła się i troiła, by doprowadzić do budżetowego kompromisu? To się już nie mieściło w głowie!</p>
<p>W grupie zaczęto domagać się wyrzucenia Deutscha, a najlepiej wszystkich posłów FIDESZ-u. Tu na drodze stanął regulamin: w ogóle nie było paragrafu, by wyrzucić wszystkich en bloc, na dodatek usunięcie posła wymagało zgody 2/3 wszystkich. Tymczasem znaleźli się jednak obrońcy Węgrów, nawet nie tyle sympatyzujący z polityką Orbana i retoryką jego kolegów, ale obawiający się utraty przez grupę pozycji najsilniejszej frakcji. Przekonywali, że choć EPL po wyrzuceniu 11 osób nie spadnie na drugie miejsce, to jednak przewaga ludowców nad socjalistami się zmniejszy, a i tak wyraźnie się zredukowała po ostatnich wyborach. Jednak nacisk na zmianę regulaminu, w tym wprowadzenie zasady zwykłej większości w głosowaniu w sprawie wyrzucenia kogoś z grupy był coraz silniejszy.</p>
<p>Gdy grupa spotkała się w tej sprawie 3 marca, Orban nagle przysłał list do Manfreda Webera z informacją, że to on zabiera swoich posłów. Przy okazji dołożył kilka słów, co o tym myśli. W każdym razie ubiegł dotychczasowych partnerów nie chcąc dopuścić do upokorzenia, gdyby to „inni” ich wyrzucili. Z pewnością tak by się stało, bo gdy w końcu doszło do głosowania w sprawie zmiany regulaminu 148 członków grupy głosowało za, a jedynie 28 przeciw. Jak mówią uczestnicy spotkania „słychać było westchnienie ulgi”, jakby pozbyto się jakiegoś ciężkiego balastu. Tymczasem to jeszcze nie koniec!</p>
<p>Wiktor Orban nie wypisał się z Europejskiej Partii Ludowej &#8211; usunął swoich posłów jedynie z grupy chadeków w Parlamencie Europejskim. Mówiąc inaczej: nie są już u Webera, ale ciągle są u Tuska, choć nadal „zawieszeni”. Jak zaznaczył w wywiadzie w piątek dla radia Kossuth prowadzi rozmowy, między innymi z nowym przywódcą CDU, Arminem Laschetem, a to „mądry człowiek, zupełnie inny reprezentant Niemiec, bo pochodzi z zachodniej części kraju, nie ze wschodniej jak Angela Merkel”. Nie jest tajemnicą, że Laschet był i dalej jest przeciwny usuwaniu FIDESZ-u. Ale też nie jest tajemnicą, że sam Orban nie zasypia gruszek w popiele. W tym samym wywiadzie mówił: <i>Rozmawiałem z Polakami, rozmawiałem z największym naszym przyjacielem panem Mateo Salvinim, rozmawialiśmy również z drugą włoską partią prawicową, konkretnie z panią Meloni. Cały czas pracujemy</i>.</p>
<p>Pani Meloni to Giorgia Meloni przywódczyni partii Bracia Włosi, która jest jednocześnie liderką grupy Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS.</p>
<p>Węgierski premier wyjaśnił też, wokół jakich idei chciałby budować, być może nową europejską rodzinę polityczną: <i>W naszej szufladzie jest sporo pomysłów jak odświeżyć politykę europejską. Wszyscy to czujemy, wiemy, że takie sprawy dla nas ważne, by nie przyjeżdżali migranci, żeby nie było multikulti, żeby były szanowane tradycyjne wartości chrześcijańskie, że suwerenność narodowa istnieje, że narody nie należą do przeszłości, tylko przyszłości, że to wszystko są myśli epokowe, a tymczasem w tych kwestiach nasz głos w Europie jest bardzo słaby</i>. Rodzi się pytanie, czy uda się pod jednym szyldem zebrać wszystkich eurosceptyków? Po ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego się nie udało: z PiS-em w grupie Konserwatystów i Reformatorów są Bracia Włosi, Nowy Sojusz Flamandzki, hiszpański VOX, ale już Lega Salviniego, Alternatywa dla Niemiec, Wolnościowa Partia Austrii czy Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen wylądowały w innej grupie o nazwie Tożsamość i Demokracja. Ciekawostką, która może zwiastowała rozpad koalicji w kraju był fakt, że włoski Ruch 5 Gwiazd stworzył z Legą we Włoszech koalicję rządową, ale w Parlamencie Europejskim nie chcieli być w jednej grupie i Ruch ostatecznie został w grupie NI, czyli niezrzeszonych. Wszystko to pokazywało, że eurosceptykom wcale łatwo nie jest się zjednoczyć.</p>
<p>Wiktor Orban, jako bez wątpienia wytrawny gracz wszystko to skalkuluje. Jak połączy tych, którym dotąd się to nie udało zbuduje trzecią siłę w Parlamencie Europejskim. Wtedy w to wejdzie. Jak okaże się, że to niemożliwe, będzie starał się pozostać w EPL, choć przy jego obecnych relacjach z Donaldem Tuskiem i członkami grupy w Parlamencie wydaje się to kosmicznie trudne. Ale on ma czas, wie, że nic nie powinno mu zagrozić w kolejnym zwycięstwie wyborczym na Węgrzech w 2022 roku, a to oznacza, że Unia Europejska, jej liderzy będą musiały się z nim dogadywać przez kolejne lata. To może mu odpuszczą?</p>
<p><b>Maciej Zakrocki</b></p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/jak-orban-z-tuskiem-czyli-fidesz-jedna-noga-poza-epl/">Jak Orban z Tuskiem, czyli FIDESZ jedną nogą poza EPL</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/jak-orban-z-tuskiem-czyli-fidesz-jedna-noga-poza-epl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
