﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Eurowybory &#124; Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</title>
	<atom:link href="http://eurowybory.com.pl/tag/kaczynski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://eurowybory.com.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Jan 2025 12:53:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5.2</generator>
		<item>
		<title>Macron powinien sprawić, aby UE stała się unią polityczną &#8211; mówi francuski eurodeputowany z grupy Odnowić Europę, Bernard Guetta</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/macron-powinien-sprawic-aby-ue-stala-sie-unia-polityczna-mowi-francuski-eurodeputowany-z-grupy-odnowic-europe-bernard-guetta/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/macron-powinien-sprawic-aby-ue-stala-sie-unia-polityczna-mowi-francuski-eurodeputowany-z-grupy-odnowic-europe-bernard-guetta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 09:40:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Posłowie do PE]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[Bernard Guetta]]></category>
		<category><![CDATA[Emmanuel Macron]]></category>
		<category><![CDATA[Jean-Luc Melenchon]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Władimir Putin]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3367</guid>
		<description><![CDATA[<p>Czy nie sądzi Pan, że Emmanuel Macron odniósł „pyrrusowe zwycięstwo”, wygrywając wybory prezydenckie we Francji?

- Niewątpliwie wygrał wybory. Co stanie się później, tego nie wiem. Nikt nie wie, czy Macronowi uda się zdobyć w czerwcu większość w Zgromadzeniu Narodowym. Jeśli parlament będzie bardzo podzielony, możemy mieć do czynienia z kryzysem, który uniemożliwi wyłonienie większości i powstanie rządu. Może też dojść do „kohabitacji”, jeśli w parlamencie powstanie większość niechętna wobec Macrona. Większość może też uzyskać Front lewicy, który właśnie się tworzy. Wszystko jest możliwe. Tylko gdyby Macron przegrał wybory parlamentarne, można będzie mówić o jego „pyrrusowym zwycięstwie”.</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/macron-powinien-sprawic-aby-ue-stala-sie-unia-polityczna-mowi-francuski-eurodeputowany-z-grupy-odnowic-europe-bernard-guetta/">Macron powinien sprawić, aby UE stała się unią polityczną &#8211; mówi francuski eurodeputowany z grupy Odnowić Europę, Bernard Guetta</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><b>Czy nie sądzi Pan, że Emmanuel Macron odniósł „pyrrusowe zwycięstwo”, wygrywając wybory prezydenckie we Francji?</b></p>
<p><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2022/05/Guetta.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-3368" alt="Guetta" src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2022/05/Guetta.jpg" width="170" height="215" /></a></p>
<p>- Niewątpliwie wygrał wybory. Co stanie się później, tego nie wiem. Nikt nie wie, czy Macronowi uda się zdobyć w czerwcu większość w Zgromadzeniu Narodowym. Jeśli parlament będzie bardzo podzielony, możemy mieć do czynienia z kryzysem, który uniemożliwi wyłonienie większości i powstanie rządu. Może też dojść do „kohabitacji”, jeśli w parlamencie powstanie większość niechętna wobec Macrona. Większość może też uzyskać Front lewicy, który właśnie się tworzy. Wszystko jest możliwe. Tylko gdyby Macron przegrał wybory parlamentarne, można będzie mówić o jego „pyrrusowym zwycięstwie”.</p>
<p><b>„Front lewicy” próbuje tworzyć Jean-Luc Mélenchon, przywódca skrajnej lewicy, który w pierwszej turze wyborów prezydenckich uzyskał ponad 21 proc. głosów i który pragnie zostać premierem w ramach „trzeciej tury”, jak nazywa wybory parlamentarne. Jego program znacznie różni się jednak od programu Macrona, np. jeśli chodzi o stosunek do NATO i UE czy kwestie gospodarcze. Czy nie zapowiada to trudnej „kohabitacji”?  </b></p>
<p>- Nie przesadzajmy! Koalicję z Mélenchonem zawarli już Zieloni, którzy są bardzo proeuropejscy i nie chcą wyjścia Francji z NATO. Podobnie jest z socjalistami, którzy rozważają wejście do tej koalicji. W 1981 roku, kiedy François Mitterrand został prezydentem Republiki, wielu ludzi we Francji i w Polsce, gdzie byłem wówczas korespondentem, bało się, że Francją będzie rządzić sowieckie Politbiuro. Tak się jednak nie stało. Sam Mélenchon należał kiedyś do Partii Socjalistycznej. Był zwolennikiem Mitterranda. Absolutnie nie podzielam jego idei i propozycji, które uważam za demagogiczne. Nie sądzę jednak, aby chciał wywołać we Francji bolszewicką rewolucję…</p>
<p><b>Czy to prawda, że większość Francuzów chciałaby powrotu do „kohabitacji”?</b></p>
<p>-  Według ostatnich sondaży, chciałoby tego aż 64% ankietowanych. W najnowszej historii Francji mieliśmy do czynienia z dwiema „kohabitacjami” – socjalistycznego prezydenta Mitterranda z prawicowym premierem Chirakiem oraz prawicowego prezydenta Chiraca z socjalistycznym premierem Jospinem. Francuzi zachowali o tych dwóch okresach bardzo dobre wspomnienia, ponieważ system ten tworzy równowagę polityczną. Instytucje polityczne nie były niczym zagrożone. Wszystko dobrze funkcjonowało. W sumie było to coś na kształt „unii narodowej”. Francuzi czują rodzaj nostalgii, wspominając te czasy. Nie chodzi jednak o konkretną „kohabitację” między Macronem i Mélenchonem. Tego chciałaby mniejszość wyborców. Jeśli jednak uda się mu stworzyć Front Lewicy, może to obudzić entuzjazm wśród lewicowych wyborców, którzy ostatnio nie chodzili na wybory lub nie głosowali na lewicę. Może tak się stać w przypadku wyborców ze środowisk robotniczych, którzy dawniej głosowali na socjalistów lub komunistów, a ostatnio zasilili elektorat pani Le Pen. Część z nich może teraz powrócić do swoich lewicowych korzeni.</p>
<p><b>Pan sam chciałby, żeby Macron mianował premiera z centrolewicy &#8211; ekologa lub socjalistę? </b></p>
<p>- Niekoniecznie. Może to być również ktoś, kto jest kojarzony z lewicą.  Prezydent Valéry Giscard d’Estaing mianował swego czasu premierem konserwatywnego, znanego i cenionego ekonomistę, Raymonda Barre’a. Był krągłej budowy ciała, co dodatkowo budziło do niego zaufanie. Moim zdaniem Macron powinien postarać się znaleźć kogoś w rodzaju lewicowego Raymonda Barre’a…</p>
<p><b>Jakie będą skutki reelekcji Macrona dla Europy? </b></p>
<p>- Moim zdaniem, Europa potrzebuje Francji, która dobrze funkcjonuje. Macron powinien sprawić, by UE stała się unią polityczną. W czasie swojego przemówienia na Sorbonie był wizjonerem. Nie dlatego, że wymyślił coś nowego, ale dlatego, że zrozumiał, że nadszedł moment, by te idee, które wydawały się bardzo utopijne, zostały wprowadzone w życie. Okazało się, że Francuzi mieli rację, jeśli chodzi o wyposażenie UE w europejską obronę. Prezydentura Trumpa pokazała, że nie możemy wiecznie liczyć na USA. Nawet moi rozmówcy w Warszawie przyznali, że potrzebna jest europejska armia. Przyznają to również Kaczyński i Orban. Dziś w tej sprawie panuje w UE jednomyślność. Podobnie, jeśli chodzi o wspólne inwestycje w przemysły przyszłości. Tak samo, jeśli chodzi o odejście od zasady jednomyślności na rzecz większość kwalifikowanej w odniesieniu do polityki zewnętrznej i obronnej. Najbardziej nośnym przykładem jest fakt, że w zaledwie trzy dni od rosyjskiej agresji na Ukrainę, UE postanowiła dokonać zakupu broni jako Unia Europejska i wysłać ją na Ukrainę. To prawdziwa rewolucja! Z kolei Niemcy postanowiły zwiększyć swój budżet obronny o 100 mld euro. Za kilka dni UE ma wprowadzić embargo na dostawy rosyjskiej ropy. Podobnie będzie w przypadku rosyjskiego gazu. Prezydent Putin w swoim zaślepieniu myślał, że zniszczy zachodni sojusz, a ożywił NATO w wyniku inwazji na Ukrainę. Myślał też, że zniszczy jedność Europy, a wzmocnił wspólną politykę zagraniczną i obronną. Nawet najwięksi utopiści, do których sam się zaliczam, myśleli, że dojdzie do tego najwcześniej za 15 lat. Tymczasem stało się to już dzisiaj. Z kolei zamykając kurek z gazem dla Polski i Bułgarii, Putin wzmocnił wspólną politykę energetyczną. Europa zacznie sprowadzać gaz z Norwegii, USA, Kataru czy Algierii. W ten sposób wojna na Ukrainie paradoksalnie przyspieszyła budowę europejskiej jedności.</p>
<p><b>Polska przyjęła do tej pory ponad 3 mln uchodźców z Ukrainy, nie otrzymała jednak &#8211; jak twierdzi rząd &#8211; żadnej pomocy ze strony UE…</b></p>
<p>- UE powinna w imię europejskiej solidarności zrekompensować Polsce wydatki, związane z przyjęciem uchodźców z Ukrainy, ale z drugiej strony nie może ustąpić w kwestii przestrzegania przez nią praworządności. Nie można na to przymykać oczu. Jeśli Jarosław Kaczyński ma choć trochę wyobraźni i elastyczności, powinien podjąć właściwą decyzję i znaleźć konieczny kompromis. Wszyscy w instytucjach europejskich pragną bowiem załatwić ten kryzys. Nikt nie chce, aby doszło do pęknięcia z Polską. Wiem, że Kaczyński ma problem z małą, skrajnie prawicową, antyeuropejską partyjką, ale wszystkie rządy mają problemy ze swoimi koalicjantami.</p>
<p><b><i>Rozmawiał: </i></b><b>Roman Gutkowski</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/macron-powinien-sprawic-aby-ue-stala-sie-unia-polityczna-mowi-francuski-eurodeputowany-z-grupy-odnowic-europe-bernard-guetta/">Macron powinien sprawić, aby UE stała się unią polityczną &#8211; mówi francuski eurodeputowany z grupy Odnowić Europę, Bernard Guetta</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/macron-powinien-sprawic-aby-ue-stala-sie-unia-polityczna-mowi-francuski-eurodeputowany-z-grupy-odnowic-europe-bernard-guetta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Budapeszt i Warszawa na celowniku</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2021 17:13:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[Bruksela]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[LGBT]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Zakrocki]]></category>
		<category><![CDATA[Morawiecki]]></category>
		<category><![CDATA[Orban]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze za praworządność]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Strasburg]]></category>
		<category><![CDATA[Węgry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3300</guid>
		<description><![CDATA[<p>Nie ma dnia, by nie toczył się spór o jakiś kolejny pomysł, który wpadł do głów rządzącym w Polsce i na Węgrzech. W tym sporze ciągle powtarza się schemat: zdecydowana większość europejskich polityków, szefów rządów, komisarzy, posłów do Parlamentu Europejskiego wyraża sprzeciw wobec działań rządów w Warszawie i Budapeszcie, a przedstawiciele tych rządów wyrażają oburzenie, że znowu są atakowani przez liberalno-lewacką Europę, wbrew prawu, unijnym traktatom i kompetencjom, przyznanym instytucjom unijnym przez państwa członkowskie. I tak to trwa od lat. Pytanie, jaki może być finał tego sporu?</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/">Budapeszt i Warszawa na celowniku</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3075" alt="Maciek" src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2020/10/Maciek1-300x200.jpg" width="300" height="200" /></a></p>
<p><b>Nie ma dnia, by nie toczył się spór o jakiś kolejny pomysł, który wpadł do głów rządzącym w Polsce i na Węgrzech. W tym sporze ciągle powtarza się schemat: zdecydowana większość europejskich polityków, szefów rządów, komisarzy, posłów do Parlamentu Europejskiego wyraża sprzeciw wobec działań rządów w Warszawie i Budapeszcie, a przedstawiciele tych rządów wyrażają oburzenie, że znowu są atakowani przez liberalno-lewacką Europę, wbrew prawu, unijnym traktatom i kompetencjom, przyznanym instytucjom unijnym przez państwa członkowskie. I tak to trwa od lat. Pytanie, jaki może być finał tego sporu?</b></p>
<p>22 czerwca w Luksemburgu &#8211; po raz pierwszy od grudnia 2018 roku, jeśli chodzi o Polskę i pierwszy od grudnia 2019 roku w przypadku Węgier &#8211; odbyło się „wysłuchanie” w Radzie ds. Ogólnych w związku z procedurą ze słynnego artykułu 7 TUE. Ministrowie, a także <b>Vera Jourová</b>, komisarz ds. praworządności, rozmawiali o tym, co się wydarzyło w tych państwach od czasu ostatnich „wysłuchań”. Zdaniem pani komisarz: „<i>Od tego czasu wiele się wydarzyło, niestety większość z tych wydarzeń dowodzi, że słusznie zgłaszamy nasze obawy” -</i> mówiła po spotkaniu dziennikarzom. Jeśli chodzi o Polskę to: <i>„W szczególności przedstawiłam obawy dotyczące legitymacji i niezależności Trybunału Konstytucyjnego, co jest jedną z głównych spraw w ostatniej propozycji Komisji i co zostało odnotowane także w 2020 roku w naszym raporcie o rządach prawa. Obawy wobec Trybunału nie zostały rozwiane</i>”.</p>
<p>Ministrowie rozmawiali też o wniosku premiera <b>Mateusza Morawieckiego</b> do Trybunału Konstytucyjnego, by ten zbadał, czy to polskie prawo nie jest czasem nad unijnym, o liście komisarza <b>Reyndersa</b>, by pan premier ten wniosek wycofał, o Izbie dyscyplinarnej, która zdaniem Komisji nie jest niezależnym sądem i o tym, że 15 lipca w tej sprawie wypowie się TSUE. Zdaniem ministra <b>Konrada Szymańskiego</b>, który prezentował tam stanowisko polskiego rządu debata – cytuję: „<i>n<strong>ie miała żadnej istotnej wartości dodanej</strong></i><strong>”.</strong><b>   </b></p>
<p>Więcej emocji wzbudziły Węgry, a to dlatego, że tuż przed spotkaniem w Europę poszedł komunikat o przyjętym przez węgierski parlament nowym prawie dotyczącym edukacji dzieci w takich tematach jak homoseksualizm, możliwość zmiany płci, prawa osób LGBT, etc. Dominował pogląd, że cześć zapisów tej ustawy jest nie do zaakceptowania przez cywilizowany świat, bo sklejono w niej tyle wątków, z których mogło wynikać, że np. homoseksualizm wiąże się z pedofilią. Obecny na Radzie węgierski minister <b>Peter Szijjartó</b> przekonywał, że to nieprawda, że „Trwa globalna kampania zbudowana na fake newsach dotyczących ustawy o ochronie dzieci” &#8211; tymczasem „99% krytykujących nie przeczytało całej ustawy”. Ale nie przekonał zebranych, bo sam przyznał, że nowe prawo zabrania udostępniania jakichkolwiek treści przedstawiających homoseksualizm lub zmianę płci dzieciom poniżej 18 roku życia w szkolnych programach edukacji seksualnej, filmach i reklamach, a to też z punktu widzenia ochrony praw mniejszości w myśl unijnych zasad jest nie do pomyślenia.</p>
<p>Wszystko to było jednak dopiero przygrywką do znacznie ostrzejszej batalii. Dwa dni później miało miejsce spotkanie Rady Europejskiej w Brukseli, oczywiście z udziałem węgierskiego premiera <b>Viktora Orbana</b>. Jeszcze przed posiedzeniem premier Holandii, <b>Mark Rutte</b> wypowiedział zdania, jakich do tej pory jeszcze nie słyszano: „„<i>W tej kwestii (czyli ustawy) mam zamiar rzucić Węgry na kolana. Muszą zdać sobie sprawę, że są członkiem Unii Europejskiej, a więc członkiem wspólnoty wspólnych wartości, którą my jesteśmy, a to znaczy, że na Węgrzech, w Budapeszcie, w tym dumnym, pięknym kraju, nikt nie może być dyskryminowany i musi czuć się wolny bez względu na seksualność, kolor skóry, płeć, cokolwiek. To wynika z artykułu 2 traktatu założycielskiego Unii Europejskiej, który nie podlega negocjacjom &#8211; albo mogą się wynieść</i>”.</p>
<p>Powiedział to, co wielu mówiło po cichu od dawna: Jest artykuł 50, można się z UE wypisać, jak się komuś nie podoba. Problem w tym, że się podoba, szczególnie pieniądze, które w przypadku Węgier nie tylko modernizują kraj i gospodarkę, ale też wspierają znajomych i rodzinę premiera! Szkoda z tego rezygnować, a poza tym Węgrzy jak i Polacy we wszystkich badaniach należą do największych euroentuzjastów i ani rząd w Warszawie ani w Budapeszcie nie sięgnie po artykuł 50, bo tego ludzie nie darują. Przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości, a przecież Orban ma w przyszłym roku wybory, a u nas może i wcześniej, jak tak dalej będzie szło Zjednoczonej Prawicy.</p>
<p><b>Mark Rutte</b> mówił ostro, ale inni, często w przeszłości broniący Orbana także wskazywali, że tym razem poszedł za daleko.  <b>Angela Merkel</b>: „<i>Szesnastu szefów państw, w tym ja, jasno dało do zrozumienia, że tolerancja i szacunek są kamieniami węgielnymi Unii Europejskiej i częścią naszej fundamentalnej karty praw”.</i> A przewodnicząca KE, <b>Ursula von der Leyen</b> obiecała: „<i>Będziemy chronić wszystkich obywateli, gdziekolwiek mieszkają w naszej Unii i kogokolwiek kochają</i>”. Węgierski premier próbował stosować ten sam chwyt, co jego minister spraw zagranicznych i upierał się, że w ustawie nie ma nic takiego, co się sugeruje. Wtedy pani von der Leyen przeczytała po angielsku fragment z przyjętej ustawy, po czym &#8211; jak to później relacjonowano &#8211; zapadła cisza.</p>
<p>Premier Luksemburga, <b>Xavier Bettel</b>, który żyje w związku małżeńskim z mężczyzną mówił: „<i>Nie stałem się gejem. Ja nim po prostu jestem, to nie jest wybór. Widzisz, ile młodych osób LGBTIQ popełnia samobójstwo. To jest bardzo złe. To [prawo] jest stygmatyzujące</i>”. W emocjonalnej mowie mówił, że nigdy nie zapomni słów swojej matki, która na wieść, że jest gejem powiedziała, że oto straciła syna. I dodał: „<i>Szanuję cię, ale to jest czerwona linia. Chodzi o podstawowe prawa, chodzi o prawo do bycia innym</i>”. Niestety niewiele to dało. Węgra bronił <b>Janez Jansa</b>, premier Słowenii i podobno „trochę” <b>Mateusz Morawiecki</b>, a cała sprawa rozgrzała emocje na nowo, gdy 2 lipca w kilku stolicach europejskich podpisana została deklaracja partii prawicowych w odpowiedzi na trwającą Konferencję o Przyszłości Europy. Wśród sygnatariuszy jest PiS, FIDESZ, VOX, Bracia Włosi, Zjednoczenie Narodowe, Liga.</p>
<p>Informując o tym fakcie prezes <b>Jarosław Kaczyński</b> mówił o głębokim kryzysie, jaki trawi Europę. Jego zdaniem: „<i>Doprowadzono do zjawisk, które nie mają nic wspólnego z założeniami Unii Europejskiej</i><i> do superpaństwa, do centralizacji, do przeprowadzenia rewolucji kulturalnej, która ma zniszczyć struktury społeczne, w tym rodzinę</i>”. Mówił o inżynierii społecznej, typowej dla znanych z przeszłości rewolucji, które ograniczały wolność. I teraz w obronie przed czymś podobnym wyjaśniał: „<i>My tej rewolucji nie chcemy. Nie chcemy ograniczenia wolności. Nasz wspólny dokument zawiera akceptację dla Unii Europejskiej, ale przestrzega przed pewnymi zjawiskami i stawia na suwerenność narodów. </i>Komentując to wydarzenie powracający do polskiej polityki <b>Donald Tusk</b> mówił, że &#8220;<i>prezes PiS Jarosław Kaczyński podjął decyzję o zapisaniu PiS &#8211; a to oznacza w jakimś sensie o zapisaniu Polski &#8211; do obozu partii politycznych, które nie ukrywają swojej niechęci do zjednoczonej Europy, które nie ukrywają swoich takich nacjonalistycznych, przeciw wspólnotowych skłonności i tendencji</i>&#8220;. Nie wiadomo, czy po tej deklaracji zrealizowany będzie pomysł zjednoczenia sił i zbudowania w Parlamencie Europejskim jednej grupy politycznej, która dzisiaj mogłaby stać się nawet trzecią siłą. Problem w tym, że tego typu pomysły zaraz po wyborach do PE w 2019 roku spaliły na panewce. Okazało się, że sama prawicowość nie wystarcza, by być w jednej grupie, liczą się jeszcze polityczne interesy, ambicje liderów, stosunek do Rosji Putina i do pieniędzy z rosyjskich banków. Czas pokaże.</p>
<p><b>Viktor Orban</b> dodatkowo opublikował w formie płatnej reklamy swój tekst o Europie w kilku czasopismach. Powtórzył tezy, które głosi od dawna, że Bruksela buduje „superpaństwo”, potępił to, co nazywa „cesarstwem europejskim”, wezwał do wzmocnienia parlamentów narodowych i sprzeciwił się ściślejszej integracji europejskiej. „<i>Parlament Europejski okazał się ślepą uliczką: reprezentuje jedynie własne interesy ideologiczne i instytucjonalne. Należy wzmocnić rolę parlamentów narodowyc</i>h” &#8211; można było przeczytać w ogłoszeniu. Dla porządku trzeba zauważyć, że kilka tytułów odmówiło publikacji oświadczenia premiera mimo opłaty tłumacząc, że nie chcą dać miejsca politykowi, którego oskarżają o naruszanie praw człowieka i wolności mediów. <b>Herman Grech</b>, redaktor naczelny „The Times of Malta”, który nie opublikował ogłoszenia, napisał, że rząd Orbana faktycznie „wypowiedział wojnę wolnej prasie Węgier&#8221;, więc w imię solidarności z kolegami na Węgrzech nie będzie upowszechniał Orbanowej propagandy.</p>
<p>Podczas ostatniej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego znowu na celowniku pojawiły się rządy w Budapeszcie i Warszawie. W czwartek, 8 lipca wieczorem, Parlament Europejski przyjął rezolucję, potępiającą homofobiczną węgierską ustawę 459 głosami za przy 147 głosach przeciwnych i 58 wstrzymujących się. Jednak, na zasadzie, że jak o Węgrzech, to musi być i o Polsce, pojawił się punkt, który brzmi: „<i>mając na uwadze, że w 2018 r. prezydent Polski Andrzej Duda oświadczył, że rozważy inicjatywę tak zwanej ustawy o „propagandzie gejowskiej”, podobnej do przyjętej w Rosji, która zakazuje mediów, literatury i zgromadzeń LGBTIQ, takich jak Pride; mając na uwadze, że w czerwcu 2021 r. wiceminister sprawiedliwości Michał Woś ogłosił, że Polska pracuje obecnie nad ustawą mającą na celu zakaz „propagandy LGBT</i>”… To się źle czyta, ale tak są konstruowane rezolucje, że najpierw jest dużo „mając na uwadze”, a potem „Parlament stwierdza, wzywa, apeluje”, itd.</p>
<p>Dyskusję poprzedziło wystąpienie pani von der Leyen, która powtórzyła, że węgierska ustawa „jest haniebna” i dla takich treści miejsca w UE nie ma. Ze strony zdecydowanej większości posłów padały głosy, że węgierskie prawo antygejowskie „nie jest odosobnionym przykładem, ale raczej stanowi kolejny celowy i zamierzony przykład stopniowego demontażu praw podstawowych na Węgrzech” i że „zorganizowana, sponsorowana przez państwo fobia LGBTIQ i kampanie dezinformacyjne stały się narzędziami cenzury politycznej przez rząd węgierski”. <b>Dacian Cioloş</b>, szef liberałów z grupy Odnowić Europę apelował o zatrzymanie procesu oceny węgierskiego planu odbudowy, bo przecież wiadomo, że pieniądze będą trafiały do kolegów Orbana i jego rodziny. I rzeczywiście, w czwartek pojawiła się informacja, że Komisja nie poprze wniosku Węgier o 7,2 mld euro dotacji w ramach unijnego funduszu naprawczego przed upływem terminu w dniu 12 lipca,<b> </b>ponieważ węgierski plan nie spełnia dwóch kryteriów oceny związanych ze środkami antykorupcyjnymi.</p>
<p>Dodatkowo Parlament przyjął rezolucję 529 głosami do 150, przy 14 wstrzymujących się, w której posłowie wyrazili ubolewanie, że Komisja postanowiła zastosować się do niewiążących konkluzji RE z grudnia 2020 r. i zamierza opóźnić stosowanie rozporządzenia &#8220;pieniądze za praworządność&#8221; poprzez opracowanie wytycznych dotyczących jego stosowania. Posłowie wzywają też Komisję do szybkiego zbadania wszelkich potencjalnych naruszeń zasad praworządności, „które mają lub mogą mieć poważny wpływ na należyte zarządzanie finansami z budżetu Unii”, zaznaczając, że „sytuacja w niektórych państwach członkowskich już teraz uzasadnia podjęcie natychmiastowych działań”.</p>
<p>Chciałoby się napisać: i tak dalej, i tak dalej. Na wszystkie te zdarzenia jedyną odpowiedzią polityków obozów rządzących jest opowiadanie o lewackiej Europie, która nienawidzi konserwatywnych polityków. We wspomnianej debacie o Węgrzech i Polsce poseł <b>Joachim Brudziński</b> mówił: „Ale czy to się wam podoba, czy nie Polska i Węgry są integralną częścią Europy. Jesteśmy i będziemy w Europie. Bo nikt nie dał prawa lewicy, do decydowania, kto jest Europejczykiem a kto nie”. Jak dodał, rządy w Polsce i na Węgrzech mają mocny i demokratyczny mandat, by realizować swój program, w tym również reformę wymiaru sprawiedliwości i chronić prawdziwe wartości. „Te wynikające ze Starego i Nowego Testamentu, prawa rzymskiego, filozofii greckiej, a nie lewackiego bełkotu” - wyjaśnił Brudziński. I na nic się zdają głosy, jak chociażby <b>Philippe Lambertsa</b>, przedstawiciela Zielonych, belgijskiego polityka, który mówił: „Ja też jestem chrześcijaninem, tyle, że dla mnie oznacza to pomoc dla uchodźców, zapisana w Biblii, oznacza szacunek dla wszystkich ludzi”. Na takie słowa poseł <b>Patryk Jaki</b> ma taką odpowiedź: <b>„</b><i>Do śmietnika wyrzucacie naukę, doświadczenie, dorobek pokoleń i zamieniacie je na Wasze polityczne przekonania” -</i> mówił zauważając dodatkowo, że jest to wypełnienie wizji Marksa i Engelsa, zgodnie z którą, by zbudować nową rzeczywistość, trzeba zniszczyć tradycyjne wartości i tradycyjną rodzinę.</p>
<p>Pora wrócić do pytania: co dalej? Jaki może być finał sporu, w którym nie już punktów stycznych, a z drugiej strony jego natężenie staje się nieznośne. Ja go nie widzę: Chętnych do wyjścia z Unii nie ma ani w PiS, ani w FIDESZ. Do zbudowania jej na własną modłę brakuje większości w każdej unijnej instytucji. Do stworzenia od podstaw nowej, alternatywnej Wspólnoty, też chyba nie starczy sił i pieniędzy. Czy „przemówienie do kieszeni”, w postaci blokowania wypłat z unijnego budżetu zachęci Kaczyńskiego i Orbana do zmiany kursu? Wątpię, raczej będą na tym budować kapitał do stopniowego powiększania eurosceptycznej grupy rodaków, aby ewentualne wyjście z UE za wiele lat nie napotykało silnych protestów. Politycy tych partii już obecnie podkreślają, że „te pieniądze po prostu się nam należą”.  A jak nam nie dadzą, to znaczy okradną nasze narody. Jedynie zmiana władzy w procesie demokratycznych wyborów może zakończyć ten konflikt. Problem w tym, że na Węgrzech już o demokratyczne wybory będzie trudno przy takiej omnipotencji partii władzy. A u nas…</p>
<p><b>Maciej Zakrocki, Strasburg</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/">Budapeszt i Warszawa na celowniku</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/budapeszt-i-warszawa-na-celowniku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
