﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Eurowybory &#124; Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</title>
	<atom:link href="http://eurowybory.com.pl/tag/wlodzimierz-cimoszewicz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://eurowybory.com.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Jan 2025 12:53:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5.2</generator>
		<item>
		<title>Unia Europejska to coś więcej, niż bankomat i doraźne interesy &#8211; mówią byli premierzy Polski, europosłowie z Grupy S&amp;D</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/unia-europejska-to-cos-wiecej-niz-bankomat-i-dorazne-interesy/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/unia-europejska-to-cos-wiecej-niz-bankomat-i-dorazne-interesy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 May 2021 17:53:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Posłowie do PE]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Z Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[federalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Fundusz Odbudowy]]></category>
		<category><![CDATA[integracja]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Miller]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Belka]]></category>
		<category><![CDATA[praworządność]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Cimoszewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=3249</guid>
		<description><![CDATA[<p>Wprowadzaliście Panowie Polskę do UE pod hasłem „Silna Polska w silnej Europie”. Jak dziś mogłoby brzmieć to hasło? Czym różni się obecna Unia od tamtej Wspólnoty? - zapytaliśmy byłych premierów Polski, europosłów z Grupy S&#038;D, Leszka Millera, Włodzimierza Cimoszewicza i Marka Belkę podczas konferencji prasowej online w sprawie przyszłości Europy, zorganizowanej przez Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Polsce.</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/unia-europejska-to-cos-wiecej-niz-bankomat-i-dorazne-interesy/">Unia Europejska to coś więcej, niż bankomat i doraźne interesy &#8211; mówią byli premierzy Polski, europosłowie z Grupy S&#038;D</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><b>Wprowadzaliście Panowie Polskę do UE pod hasłem „Silna Polska w silnej Europie”. Jak dziś mogłoby brzmieć to hasło? Czym różni się obecna Unia od tamtej Wspólnoty? &#8211; zapytaliśmy byłych premierów Polski, europosłów z Grupy S&amp;D, Leszka Millera, Włodzimierza Cimoszewicza i Marka Belkę podczas konferencji prasowej online w sprawie przyszłości Europy, zorganizowanej przez Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Polsce.</b></p>
<p><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2021/05/Premierzy.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3250" alt="Premierzy" src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2021/05/Premierzy-300x125.jpg" width="300" height="125" /></a></p>
<p>- UE funkcjonuje dzisiaj w zupełnie innym otoczeniu globalnym. To zupełnie inny świat, bardzo zglobalizowany pod kątem technologii i informacji, ale z drugiej strony podzielony i rywalizujący ze sobą. Unia Europejska musi wziąć udział w tej rywalizacji. Trzy największe wyzwania, jakie stoją przed UE, to klimat, technologia i bezpieczeństwo. Dzisiaj Unia jest silniejsza niż 20 lat temu, ale wyzwania są znacznie poważniejsze. A Polska? Dzisiaj jesteśmy krajem o wiele bogatszym i rozwiniętym gospodarczo, ale też o wiele mniej znaczącym politycznie &#8211; powiedział europoseł <b>Marek Belka</b> (Lewica dla Europy, S&amp;D).</p>
<p>- Wtedy, kiedy pracowaliśmy na rzecz wejścia Polski od UE, Unia składała się tylko z 15 krajów. Razem z nami do UE wchodziło dziesięć państw. Moim zdaniem, Polska różni się dziś bardziej niż dzisiejsza UE od tamtej z 2004 roku. Jeśli chodzi o wartości i zasadnicze idee, przyświecające Wspólnocie, to one nie uległy zmianie. Natomiast w Polsce dokonał się ustrojowy przewrót, który w efekcie może doprowadzić do wyjścia z UE. Przez długi czas w krajach „15” przeważała opinia że rozszerzenie na Wschód powinno odbywać się etapami. Najpierw chciano przyjąć najmniejsze państwa bałtyckie, potem średnie, takie jak Czechy, Słowacja i Węgry, a na samym końcu Polskę, jako duży kraj, porównywalny z Hiszpanią. Aż 50 proc. środków, przeznaczonych na rozszerzenie, trafiło do Polski. Ale nie chodziło tylko o pieniądze. Była niepewność, czy te kraje są w stanie dostosować swoje standardy prawne i obywatelską świadomość do europejskich standardów. A co do Polski było najwięcej wątpliwości. Na szczęście ten scenariusz nie uzyskał większości. Przeważył pogląd, że rozszerzenie powinno objąć całą dziesiątkę krajów, w czym zasługi komisarza Guenthera Verheugena są nie do podważenia. Dzisiaj z ust różnych europejskich polityków słyszymy echo tamtych dyskusji: „A może nie trzeba było przyjmować Polski tak szybko? A może trzeba było trzymać ją w przedpokoju?” Bo to, co się dzieje w Polsce i na Węgrzech jest trudne do zrozumienia dla Europejczyków. Sam fakt, że dzisiejsza Polska prowokuje takie myślenie, jest wystarczającym świadectwem tego, jakie miejsce zajmuje dziś w UE &#8211; powiedział europoseł <b>Leszek Miller</b> (Lewica dla Europy, S&amp;D).</p>
<p>- Gdybym miał odpowiedzieć na pytanie o nowe brzmienie dawnego hasła, powiedziałbym, iż powinno ono brzmieć „Mądra Polska w nowoczesnej Europie”. Ten drugi człon odzwierciedla zmiany, jakie nastąpiły i następują w UE.  Poza zmianami ustrojowymi, takimi jak większa rola Parlamentu Europejskiego, zmieniły się zasadnicze zadania, jakie stawia sobie UE. Dawniej to były zadania, dotyczące członków UE, takie jak wyrównywanie poziomu rozwoju czy podtrzymanie rolnictwa. Dziś obowiązkowa struktura wydatków w ramach Planu Odbudowy ma również swój wyraźny ślad w wieloletniej perspektywie budżetowej. 37-38 proc. wszystkich pieniędzy ma pójść na Europejski Zielony Ład, a 20 proc. na cyfryzację. Dzisiaj Europa znacznie szybciej reaguje na zjawiska o charakterze ogólnoświatowym. Tak więc misja UE wyraźnie się zmienia. Należy się mądrze do tego dostosować &#8211; powiedział europoseł <b>Włodzimierz Cimoszewicz</b> (Lewica dla Europy, S&amp;D).</p>
<p><b>Czy Fundusz Odbudowy, zakładający wspólny dług i wspólne podatki na jego spłatę, zjednoczy UE silniej niż wspólne wartości, takie jak praworządność, prawa człowieka, prawa kobiet i osób LGBT?</b></p>
<p>- Na to pytanie ekonomista nie może inaczej odpowiedzieć, tylko angielskim „bon motem”: „money talks”, czyli tam, gdzie pieniądze, tam i nasze serca i sentymenty. Oczywiście mówię to półżartem. Dla Europejczyków, a dla mnie osobiście, równie drogie są wartości. Może jeszcze droższe dzisiaj, kiedy są one naruszane w Polsce. Fundusz Odbudowy rzeczywiście wiąże ze sobą kraje UE w szczególny sposób. Sprawia on, że Unia staje się podmiotem fiskalnym &#8211; zaciąga dług na rynkach kapitałowych, co spotyka się zresztą z ich entuzjastycznym przyjęciem. A jednocześnie dług ten chce spłacić ze wspólnych zasobów; nie ze składek członkowskich, tylko ze wspólnych podatków lub danin podobnych do podatków. Jest to jeszcze bardziej wiążące kraje członkowskie niż wspólna waluta. Jako Europa mieliśmy wiele problemów z Grecją, ale dzisiaj Grecy nie wyobrażają sobie wyjścia ze strefy euro. Dzisiaj euro jest najsilniejszym napędem integracyjnym. Wspólne długi i wspólne podatki to drugi taki silny czynnik wiążący. Może nawet bardziej niż wspólne wartości &#8211; powiedział europoseł <b>Marek Belka</b>.</p>
<p>- Dla tych rządów i władz narodowych, które nie mają kłopotów z przestrzeganiem i akceptacją wartości, Fundusz Odbudowy jest dodatkowym impulsem, wzmacniającym tę jedność. Zgadzam się, że jest to krok w kierunku zacieśniania integracji i federalizacji. Ale są przecież kraje, które uważają, że podstawowym przejawem działalności UE powinna być współpraca gospodarczo-handlowa. A jakieś tam wartości, takie jak praworządność, to jest tylko niepotrzebny balast, od którego trzeba się jak najszybciej uwolnić. Kraje te uważają, że UE to tylko bankomat nic więcej. Dla tych krajów &#8211; mówię tu m. in. o Polsce &#8211; będzie to tylko potwierdzenie, że bankomat jest bogatszy i można z niego wyciągnąć więcej pieniędzy. Chyba, że nowy instrument, jakim dysponuje UE w postaci rozporządzenia o warunkowości budżetowej, będzie narzędziem, który będzie ten bankomat systematycznie odchudzał. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że dla polskiego rządu cały ten Program Odbudowy odbierany jest wyłącznie w kontekście oczekiwanych korzyści ekonomicznych, a wartości są niepotrzebnym balastem &#8211; powiedział europoseł <b>Leszek Miller. </b></p>
<p>- Już w tej kadencji, mniej więcej półtora roku temu, a więc przed pandemią, w Parlamencie Europejskim, w tym w naszej grupie politycznej, pojawiały się silne głosy o potrzebie emitowanie euroobligacji. Wtedy pomysły te traktowane były jako ekstrawaganckie i nikt nie dawał im poważniejszej szansy. Później zmieniło się to stanowisko, a dramatyczne konsekwencje społeczno-gospodarczego pandemii Covid-19 odegrały rolę katalizatora. Substancją wyjściową były jednak europejskie wartości, dające nam poczucie wspólnoty. Żaden inny zespół państw na świecie nie zdecydował się na taki ruch. Nikt tak nie postąpił, bo nigdzie nie ma wspólnoty. My na szczęście tworzymy Wspólnotę, której wewnętrznym spoiwem jest przekonanie, że łączą nas wspólne wartości, a nie tylko doraźne interesy &#8211; powiedział europoseł <b>Włodzimierz Cimoszewicz</b>.</p>
<p><strong>Roman Gutkowski</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/unia-europejska-to-cos-wiecej-niz-bankomat-i-dorazne-interesy/">Unia Europejska to coś więcej, niż bankomat i doraźne interesy &#8211; mówią byli premierzy Polski, europosłowie z Grupy S&#038;D</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/unia-europejska-to-cos-wiecej-niz-bankomat-i-dorazne-interesy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Włodzimierz Cimoszewicz: Unia może się rozpaść</title>
		<link>http://eurowybory.com.pl/unia-moze-sie-rozpasc/</link>
		<comments>http://eurowybory.com.pl/unia-moze-sie-rozpasc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Oct 2015 11:29:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>r.gutkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[integracja europejska]]></category>
		<category><![CDATA[konkurencyjność]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys migracyjny]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość UE]]></category>
		<category><![CDATA[rozszerzenie UE]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Cimoszewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eurowybory.com.pl/?p=1239</guid>
		<description><![CDATA[<p>- Unia może się rozpaść, tak jak rozpadło się Imperium Rzymskie. Jest to niewykluczone. Mam jednak nadzieję, że to, co dzieje się w innych regionach świata, podziała na Europejczyków otrzeźwiająco - mówi w wywiadzie dla Eurowyborów senator Włodzimierz Cimoszewicz, były premier i minister spraw zagranicznych.</p><p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/unia-moze-sie-rozpasc/">Włodzimierz Cimoszewicz: Unia może się rozpaść</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY"><strong>Rozmowa z senatorem Włodzimierzem Cimoszewiczem, byłym premierem i ministrem spraw zagranicznych.</strong></p>
<p align="JUSTIFY"><b>Czy Unia Europejska poradzi sobie z obecnym kryzysem, związanym z falą uchodźców, czy też kryzys ten ją przerośnie?</b></p>
<p align="JUSTIFY"><b>- </b>Tradycją Wspólnoty było to, że kryzys działa mobilizująco i jest swoistym katalizatorem pojawiania się nowych koncepcji i projektów. Chciałbym wierzyć, że ten kryzys doprowadzi do przyjęcia dalekowzrocznej, kompleksowej, aktywnej polityki migracyjnej i że nie będzie to jedynie polityka reaktywna. Polityka ta powinna zakładać usuwanie bezpośrednich i trwalszych przyczyn presji demograficznej. Niektórych z nich nie jesteśmy niestety w stanie usunąć, choćby szybkiego wzrostu ludności w Afryce. Trzeba by się zastanowić, jak skutecznie wspierać procesy rozwojowe i likwidować konflikty w tamtych regionach, by osłabić przyczyny ucieczki tych ludzi. Nie jestem jednak pewien, czy tak się stanie. Kryzys ten ma bowiem gwałtowny przebieg. Niektóre z państw UE są w obiektywnie bardzo trudnym położeniu, np. Niemcy. Nawet tak bogate państwo może sobie nie poradzić z napływem w bardzo krótkim czasie miliona czy półtora miliona uchodźców. Dla porównania wyobraźmy sobie, że w Polsce pojawiłoby się 700 tys. cudzoziemców w ciągu kilku miesięcy. W Polsce, ale nie tylko u nas, polityce nie rozumieją, że w takich sytuacjach, także z przyczyn emocjonalno-psychologicznych, trzeba zademonstrować swoją solidarność i gotowość wsparcia, nawet na niewielką stosunkowo skalę. Będzie to bowiem oddziaływało na świadomość społeczną w krajach, zmagających się z napływem fali uchodźców, takich jak Włochy, Niemcy, czy Grecja. Jeśli tego się nie stosuje, prowadzi to prostą drogą do dezintegracji.</p>
<p align="JUSTIFY"><b>Czy nie grozi to odtworzeniem się dawnych podziałów na Europę Zachodnią i Wschodnią?</b></p>
<p align="JUSTIFY">- Niestety, tak. Wśród Niemców, czy Włochów może bowiem utrwalić się przeświadczenie, że kiedy oni znaleźli się w trudnej sytuacji, to Polacy, Czesi, Słowacy czy Węgrzy odmówili im pomocy. Wówczas trudno będzie się dziwić, iż nadejdzie taki moment, kiedy oni nam też jej odmówią. W przyszłości czekają nas znów negocjacje finansowe. Do tej pory liczyliśmy na pewną szczodrość i nam ją okazywano. Tym razem tak być nie musi.</p>
<p align="JUSTIFY"><b>Czym różni się obecna Unia od Wspólnoty, do której wprowadzał Pan Polskę?</b></p>
<p align="JUSTIFY">- Zdecydowanie więcej było wówczas optymizmu. Było to naturalną konsekwencją historycznego rozszerzenia o 10 nowych krajów, w tym Polskę. Ale równolegle pracowaliśmy wówczas nad konstytucją europejską i głęboko wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie dokonać swego rodzaju cudu: z jednej strony przeprowadzić największe rozszerzenie w historii UE, a z drugiej – wzmocnić i pogłębić integrację europejską. Po referendach w Holandii i Francji, wszystko się zaczęło zmieniać. Traktat Lizboński był kontrolowanym zmniejszaniem strat, związanych z odrzuceniem eurokonstytucji. Była to jednak operacja natury ratunkowej, a nie ofensywnej. Potem Europa została dotknięta kryzysem finansowym, którego polityczne i gospodarcze konsekwencje nadal przeżywamy. Po tych kilkunastu latach widzę więc ogromną, zasadniczą różnicę oraz zmianę nastrojów i świadomości europejskiej. Im bardziej potrzeba nam pogłębienia integracji, tym mniejsze są polityczne możliwości.</p>
<p align="JUSTIFY"><b>Jak widzi Pan wobec tego przyszłość Unii Europejskiej?</b></p>
<p align="JUSTIFY">- Unia może się rozpaść, tak jak rozpadło się Imperium Rzymskie. Jest to niewykluczone. Mam jednak nadzieję, że to, co dzieje się w innych regionach świata, podziała na Europejczyków otrzeźwiająco. Gdyby na świecie był spokój i nic się nie zmieniało, Unia mogłaby się rozsypać. Ale świat się zmienia i staje się coraz bardziej wymagający. Coraz trudniej być konkurencyjnym i odnieść sukces. Problem polega na tym, że Europejczycy ciągle tego nie rozumieją. Wystarczy podać polski, symboliczny przykład: w relacjach handlowych z Chinami mamy olbrzymi deficyt, największym naszym produktem eksportowym jest słabo przetworzona miedź, a połowa naszego importu to wyroby elektroniczne. Chiny są dziś krajem wysoko uprzemysłowionym, a my staliśmy się dla nich dostawcą surowców. Deficyt UE w stosunkach handlowych z Chinami sięga 200 mld euro! Mam nadzieję, że unijni przywódcy zrozumieją, że w tym nowym świecie konieczne jest działanie w większej skali. Tylko wówczas Europie uda się zachować konkurencyjność.</p>
<p align="JUSTIFY"><strong><em>Rozmawiał: Roman Gutkowski</em></strong></p>
<p align="JUSTIFY"><a href="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2015/10/P1150301.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1240" alt="P1150301" src="http://eurowybory.com.pl/wp-content/uploads/2015/10/P1150301-300x296.jpg" width="300" height="296" /></a></p>
<p align="JUSTIFY"><em>Fot. Roman Gutkowski</em></p>
<p align="JUSTIFY">
<p>Post <a href="http://eurowybory.com.pl/unia-moze-sie-rozpasc/">Włodzimierz Cimoszewicz: Unia może się rozpaść</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="http://eurowybory.com.pl">Eurowybory | Strona poświęcona wyborom do Parlamentu Europejskiego</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eurowybory.com.pl/unia-moze-sie-rozpasc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
